juliusz mickiewicz Opublikowano 1 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2005 Kiedy rano wstaję- noc się w oczach iskrzy... Ta noc, której nocne Słońce pragnie godzić w ton zawiści; Ta noc, której wielkie słowa tętnią się przez Wisły tory, By móc kiedyś Bogu rzeknąć, że te głupie ludzkie sfory ciągle dwoją się i troją- w myśl teorii moralności, która dzisiaj, w dobie nowej, ogranicza się do złosći. Jednak wiedzą, że nie mogą patrzeć sercem na codzienność, Wszak nie można sercem miażdżyć i porzucać się w wzajemność, Bo to serce ogniem czuje, co buduje uczuć łono, Ono kształci i odkręca to, co tandemiste bierwiono Zapaliło nienawiścią i padało z dźwiękiem wiatru...
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 1 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2005 mam wrażenie, jakby rytm się zaburzał pod koniec
Piotr Sanocki Opublikowano 2 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2005 I krew, gdybym mógł tylko ścisnąć w dłoni w głębi z jasnym blaskiem zbroi utopić by w ogień, który żarem ryczy w pochwach miecze - jak morze ciszy... Widzę, ten żar. Dużo emocji, ale nie ta forma. Trzeba umieć nad nimi panować. Tak chaos gubi, zasłania duszę utworu. Popracuj nad rytmem - rymy nie mogą zwracać na siebie uwagi. Całość ma być płynna i zrozumiała. Niepotrzebnie otwierasz zbyt wiele wątków. Czytelnik sam znajdzie to czego pragnie. Potrafisz stworzyć klimat - to dobrze. Ale trzeba też panować nad nurtem treści. Pozdrawiam serdecznie
juliusz mickiewicz Opublikowano 2 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2005 Bardzo dziękuję Panu Piotrowi za konstruktywne komentarze- szczera krytyka jest przeze mnie zawsze miel widziana J. Mickiewicz
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się