Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

i jak tam płynie czas                       

miło?

coś się wydarzyło przydarzyło                                                                       

 

kto pyta                                                                                                                   

i po co

 

czasem pyta

aby zalać  słów potokiem

wylać na rozmówcę

swoje żale

albo chwale

a rozmówca nie obchodzi go

wcale

 

więc ty pytaj czule szczerze

niech uwierzę że tak jest

 

patrz mi w oczy

słuchaj                                                                                                                                       

jakbym była całym światem

w te dni  pierwsze

najpiękniejsze

kiedy pachniało

majowym wierszem                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          

Edytowane przez Stary_Kredens (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

- o cześć, jak tam?

- a, ok, a ty?

- ok

 

Najbardziej 'lubię' jak jest tak :P

I czy z rzeczywistego braku czasu w danej chwili, sekundach mijania się gdzieś, lepiej nie rzucać nic, czy grzeczniej rzucić choć to? 

Ale to inna sytuacja niż w wierszu. W takiej uczciwiej jest, jak ktoś już wyleje potok, skoro musi i wtedy, jeśli starczy mu sił, spyta o mnie. Bo takto wiadomo, że nie słucha, gdy ma inny cel. No jest racyja w tym wierszu, bywa tak, bywa... Pozdrawiam:)

Opublikowano

No właśnie myślę, ze ważne jest - kto pyta. I dopiero wtedy opowiadamy historię swojego życia, albo tylko że dobrze jeśli nie jest to bliski znajomy.  o wiadomo, że jeśli się pyta co słychać, jak tam czy w tym rodzaju, to po to aby uraczyć się jakąś smutną historią, która  przydarzyła się na szczęście nie jemu , ale bliźniemu. Bo kto by sobie chciał zaśmiecać pamięć o powodzeniu ledwo co znanych ludzi?

Pozdrawiam :)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Muszę Cię zmartwić Nato, otóż ów je... go mość tak od bladego świtu tym "motorkiem" tentegies. A tak w ogóle, to jest młot. Nie, nie on, pneumatyczny młot, to pod nim ;)  
    • @Marcin Tarnowski to jest wzruszające ...
    • @Rafael Marius oto się nie martwię, wystarczy internet:) żartuje, nie wiem co będę robić za pięć lat, może zwiedzać świat :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          Autorzy: Michał Leszczyński plus AI.    Utwór graficiarski   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Ogarniam się chwilą i idę alejką na spacer w rękach drżą niecierpliwie moje flamastry znowu coś zmaluję, czym łezki zamaluję robię arty zatem jestem tutaj monumentem   Góra wymyśliła dzisiaj ważną frazę fraza wpadnie na ścianę i wielkie bum heca jest hecą wcale bynajmniej nie chwiejną hece trzymają moją radość oraz moją chęć (przecież wiecie, że czynię wam zadość)   Ściana fraz codziennie do mnie tęskni i uśmiecha się czekając na pełną nowość już wiem, że zmaluję nań że nie wiem i śmiał się będę że hej, że nie wiem co   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Niektóre środowiska są mazaniu niechętne ściana zowie się im wielkim bałaganiarstwem gdy tłumaczę że to właśnie tak ja sprzątam oni nie wierzą, bo wiara zeń już wyparowała   Esy floresy essy to moje własne jestestwo twoje jestestwo mówi kim właśnie jesteś mam trzy flamastry jestem tutaj aż sobą nie myl poproszę flamastra z dronem   Pokaż mi swoje ręce a wskaże ci zajęcie moje ręce poplamione są penem i farbą i takimi będąc one właśnie są czyste moje ściany wcale nie potrzebują zmywarki   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!   Nie mam nic do ukrycia rękami w kieszeni spokojnie czekam aż coś któreś się zabliźni ropiejące rany przyschną bliźni będą bliźnimi muszę tutaj krzyczeć, że bielizna nie mielizna   Moje kompo jest z kompa smaku kompotem nie sprawiam kłopotów i gdyby podejmuję gdyby nie było na niby byłoby serio, serio a wtedy tylko zalać się łzami nietaktami   I zapatrzeć się omamami...   Ref.: Raz dwa trzy idzie flamaster cztery i pięć - na osiedlu jest teraz malowanie to są nasze zorze, wiraże, miraże i mariaże barwna i ładna farba nie jest żadną przemocą patrz – jaki pac na ścianie – patrz, patrz!!                  
    • @viola arvensis Violu, bardzo dobry wiersz. A co do papierosów, nigdy nie paliłem, ale jeszcze wcześniej te papierosy nazywały się... "Sporty". Poważnie! To dopiero była tragiczna nazwa :-)       @Berenika97 Każdy to światło ma i za darmo dostał - niech darmo daje. Tylko najpierw musi w sobie poszukać, a jak znajdzie, uwierzyć :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...