Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Świetny uśmiałam się .  Znam ten ból ,nigdy nie myślałam wierszem Zaradzić  nieskutecznej diecie  bo - wiadomo tu i tam za dużo przecież. Lecz głodować i się katować nie nie myślę wcale zjem obiadek i na spacer pójdę z wielkim żalem.

Opublikowano

To się pośmiałam :)))))))

 

Postanowienia noworoczne są skazane na niepowodzenie

(wiosną by może było lepiej je robić),

więc ja postanowiłam w tym roku żreć do oporu i przytyć :))

 

A poza tym,

miałam do czynienia z osobami będącymi na ciągłych dietach,

ich uciążliwość dla otoczenia bywa ogromna :)

Dla samych siebie zresztą też,

ale to już w wierszu napisałaś.

 

Zdarzyło mi się kiedyś też raptownie,

niezamierzenie mocno schudnąć

i pamiętam, że wyglądałam wtedy paskudnie,

dużo gorzej niż przedtem, już nie wspomnę, że czułam się dużo gorzej.

Także uchowaj Boże od wszelkich nagłych zmian w organizmie.

 

Serdeczności :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja na spacery chodzę z ogromną radością, uwielbiam się szwendać po zielonym świecie, niezależnie od tego, czy chudnę z tego powodu, czy nie. :)

Dzięki za przeczytanie i wejście w świat wiersza, Bajago.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadzam się ze wszystkim, co napisałam - każde słowo jest tu prawdziwe. :)

Może kiedyś nauka wynajdzie skuteczny i prawdziwy sposób leczenia otyłości, może kiedyś odkryje jej przyczyny. Na razie pod tym względem jesteśmy na drzewach. :)))

Uściski, Deonix. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_TalarMasz rację - dziękuję 
    • Wieczorną porą, u schyłku sennego dnia, na piaszczystej ścieżce, stał ślimak bez muszelki. Rudzielec miał coś pod sobą, niuplając do bezzębnej gęby. Wzbudził moje zainteresowanie. Może to gałązka z drzewa, jak miło na chwilę się zatrzymać. Pochyliłam się więc nisko zajrzeć, czym tak się leniwie posila. Zawzięcie przyssany nie pozwalał sobie na przerwę. Moja ciekawość była silniejsza, od dobrego wychowania. Nie przeszkadzać nikomu w jedzeniu, ta zasada poszła razem ze mną na pobocze, szukać patyka do podważenia ślimaczego oślizgłego cielska. Szturchnęłam go najdelikatniej, jak tylko ludzką ręką można to zrobić. Oderwany z niesmakiem, skurczył się w sobie. Po obadaniu sprawy. Ślimak zjadał ustnik od peta z papierosa. Wniosek: Uzależniony ślimaczy się palacz zawodowiec, wychodzi zajarać w przerwie z trawy. Ludzie! Nie rzucajcie petów, gdzie popadnie. Dbajcie o zdrowie zwierząt.
    • @Migrena Dziękuję. :) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przemyślałem, rzeczywiście z uwagi na prosty fakt, że marynarki posiadają dwa rękawy.    Też zastanawiałem się, czy    niech będą  przeskalowane niczym marynarka  z szeroko zarysowaną  linią ramion       
    • @Berenika97 To dla wielu staje się częścią życia, myśl, że robią coś dla zmarłego, ale też ma sens dla nich samych, regularne wyprawy, spotkania. Moja babcia tak miała, a też regularnie i bardzo chętnie chodziła do przychodni. Tam miała ulubionych lekarzy, pielęgniarki, znajomych, a ważnym celem było "zdobycie" skierowania do sanatorium. Takie wyjście było celebrowane, wybierane ubrania, a nigdy nie narzekała, że musiała długo czekać.  Autentyzm twoich dialogów robi wrażenie. Pozdrawiam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...