arkadius Opublikowano 3 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2018 Nie zobaczę w żadnej z sierpniowych nocy przelatującego roju Perseidów licznie spadające z nieba gwiazdy z warkoczami nie spełnią żadnego życzenia Śnią się jeszcze czasami kolory i kształty czuję ich obecność na sierści kota o ciemnych prążkach równoległych do szczeliny świetlnej w ścianie Muszę brać oczywistość istnienia świata który znacie od dawna na pamięć na wiarę 2
Jacek_Suchowicz Opublikowano 3 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2018 ziemskie gwiazdy z warkoczami czasem spełniają życzenia w tej oczywistości spełnienia świata odchodzą przy nadziei pozdrawiam 1
Luule Opublikowano 3 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2018 Ładny, wyważony i ciekawy wiersz:) gratuluję
Oxyvia Opublikowano 4 Stycznia 2018 Zgłoś Opublikowano 4 Stycznia 2018 Ładny i smutny wiersz. O kimś, kto niedawno stracił wzrok. Dla mnie jest to najstraszniejsze kalectwo. Tylko jedna uwaga co do ostatniego zdania: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Składnia tego zdania wskazuje na to, że osoba mówiąca zwraca się do innych ludzi (widzących) takimi słowami: "Muszę brać oczywistość istnienia świata, który znacie od dawna na pamięć [oraz] na wiarę". Czy taki miał być sens tego zdania? Ja bym raczej wolała taki sens: "Muszę brać na wiarę oczywistość istnienia świata, który wy od dawna znacie na pamięć". I myślę, że w zamierzeniu tak to miało być? Albo bardziej romantycznie, ale z tym samym sensem: "Oczywistość istnienia świata, który od dawna znacie na pamięć, muszę brać na wiarę". Czy tak lepiej?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się