Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chodź mój wierszyku wierszu przybłędo

drobino przeżyć wyobrażeń

spacerze życia raz prostą raz krętą

po chwilach zatrzymanych w kadrze

 

siądź powierniku przy antałku miodu

by ciut zamącić spisywane słowa

lecz nie w złej wierze bo warto podkuć

hufnale niedomówień dodać

 

mógłbyś przeleżeć w cieplutkiej szufladzie

a moją wolą wyszedłeś do ludzi

bolały razy a cisza najbardziej

lecz potrafiłeś i łzą w oku utkwić

 

chodź mój wierszyku wierszu przybłędo

z liter stworzone miejsce powrotów

wciąż ubogacasz raz prostą raz krętą

bądź i pozwalaj przyjazną poczuć

Opublikowano

Rzeczywiście nostalgicznie o wierszu... przybłędzie... :)

Nastrojowo ułożyłeś całość, czytałam kilka razy, żeby 'wejść' w każde słowo.

"bolały razy a cisza najbardziej" . . . jakże to wymowne.

Po lekturze, mam maleńką wątpliwość. Czy nie powinno być.. przyjaznym.. jeśli to do miejsc powrotów, bo gdyby...

z liter stworzona ścieżka/droga powrotów, wówczas.. "bądź i pozwalaj przyjazną poczuć"... pasuje jak ulał. 
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli odniesiemy się do miejsca powrotów, jak napisałaś, to rzeczywiście właściwiej byłoby przyjaznym, ale jeśli odniesiemy się do wiersza, to lepiej i wieloznaczniej jest tak jak napisałem, bo możemy pomyśleć o dłoni, obecności itp. Dzięki za wnikliwe poczytanie i wejście w każde słowo. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Trollformel fajnie, że zajrzałaś, fandom "Enigma" pozdrawiam ;)
    • Notujemy wspomnienia    I szukamy ucieczki  Ukojenia    Od tego całego znoju   Bo tak bardzo  Pragniemy spokoju    W tym świecie  Z miliona obrazków    Ale te obrazki  Nie były nigdy prawdziwe     
    • Każdy się o moje nogi podtyka, w proch się zamienia i nagle gdzieś znika I nie wiadomo czy Diabła za rogi, Boga za nogi, czy też brzytwy się chwyta Zapewne nie będe znał odpowiedzi, ale szanuję, że akurat mnie o to pytasz W świecie, w którym jedni są spragnieni, a drudzy się topią warto umieć pływać.   Jeśli nie zaśmiałeś się ze swojego żartu to znaczy, że był on słaby Wiem, że chciałbyś być synem koleżanki twojej mamy, bo to pies na baby Obserwuje ludzi w moim wieku, w ciągłym biegu, ciągle na mieście kebaby  Na sali zajęte kanapy, dobierając się w pary, organizują do kina wypady   Nie mam odwagi ani siły by cokolwiek tu zmieniać Mogę w spokoju czekać lub jedynie w kółko narzekać Nie poszedłem do Mam talent, bo go nie mam a gdybym kiedyś zmienił zdanie to najpewniej bym przegrał.
    • W swojej ciemności mam wtórną twarz I każdy niepewny krok pozbawia mnie tchu  Tak chciałabym móc wychylić się  Poza krawędź luster poza krawędź drzwi  Lecz między nami powiem nic nie jest po staremu  Mam w sobie okruchy otuchy  A mową odsłaniam się niby lilie tulipany  A mową podlewam swój cień w upale Dopiero kiedy mrużę powieki   Wszystko wydaje się podobne  Pozbawione prawdy  Najchętniej więc otwieram oczy  Niechaj ciemność mnie tak nie tuli   Nie chcę umrzeć w objęciach życia  Splamionego czarnym tuszem omotania   Owijam się w kokon modlitwy łez  Udając liść, suchy jak zwój  Bez podsłuchiwań pająka       
    • @Anex to piękny I prawdziwy wiersz. Fajna forma I treść,  która zostaje Urzeklo mnie tu " wciąż ide dalej przez zycia krag " To slowa, które przynoszą rozwiazanie .. Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...