Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

W zielone


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szkolne przyjaciółki z miejscowości Miały,

dziecięce zabawy sobie wspominały.

-- Grasz w niebieskie?  -- Gram.

--  Masz niebieskie?  --Mam.

I jedna drugiej pokazała... migdały.

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Oj, chyba nie chcielibyśmy, aby akurat one nas leczyły :)))

Dziękuję Czytanko kompleksowo :)

i pozdrawiam wybiórczo :)

s

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dzień dobry Bef,

nie jesteś odosobniona w swojej niechęci do limeryków. Tym bardziej mi miło, że mimo tego tu zaglądasz i tak sympatycznie odebrałaś mój utworek. Starałem się tylko uczynić zadość konwencji gatunku.

Dziękuję za Twój uśmiechnięty komentarz i pozdrawiam ciepło :)

s

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Justi,

          z Tobą grać w tęczowe,

to jak katu oddać głowę.

Choćbym i na rzęsach stanął,

muszę liczyć się z przegraną,

bo z palety na Twej dłoni,

każda barwa się wyłoni.

Ja zaledwie się czerwienię,

po Twojej miłej ocenie.

Może dobrze(?); wszak czerwony,

to Twój kolor ulubiony... :)))

 

Uśmiechy :)

s

         

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Hej Nata,

a mnie zastanawia, dlaczego Ciebie zastanawia(?)

Rzeczywiście, bywałem, ale Ciebie nie spotkałem. Może dlatego, że patrzyłem pod nogi w poszukiwaniu grzybów w okolicznych, grzybnych lasach... A w Drezdenku mam rodzinę.

s-erdecznie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta oby nie Mururoa czy Fangataufa. 
    • Tuż przed naszym cieniem krąży nadzieja. Jest niema, nie szarpie za rękaw, nie rozkazuje, nie śmieje się szyderczo. Dla niektórych jest jedynym dobrym duchem pod łkającą siwą chmurą. Jej milczenie słyszą ateiści, a fanatycy religijni widzą jej odchody. Nie całuje się z nią pijany robol i śmierdzący rolnik. Wyśmiewa ją, napychający złotem brzuch, posiadacz niewolników.   A Ona widzi każdego, śmieje się do każdego, z wyciągniętymi, po saunie, jasnymi dłońmi. Jest tym, czego człowiek nie był wstanie stworzyć i skruszyć. Obietnicą złożoną przed grzechem pierworodnym, który był alfą w dominie.   Ma jeden język, czekający na właściciela, daje siłę serc inwalidom, by wbiegli na ostatnie piętro. Sprawia, że dwa duchy łączą oba ciała, a po siedmiu latach słyszy: „Kochałem Was, jak potrafiłem, inaczej nie mogłem, bo stworzyły mnie potwory”.   Nadzieja, że Zło to Inni.      
    • @KOBIETA dobrze zaczynasz rok :) Boska piosenka:)
    • różowe? czarne? szare?   najlepiej doskonale przezroczyste    jak czysta źródlana woda  jak rześkie powietrze wysoko w górach  jak Ty którego nie widzę  ale przecież wiem  że wszystko  poprzez Ciebie 
    • @Simon Tracy Bardzo ciekawy tekst; zaczyna się zwyczajnie — a potem stopniowo staje się coraz bardziej niepokojący i obsesyjny. Jak zwykle bardzo mi się podoba :⁠^⁠):⁠^⁠)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...