Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

truistycznie powiem nie może przemilczę 
po co przekonywać że cukier jest słodki 
w lustrze świat oglądam bliskości najmilszej 
krwawo-szary niszczy delikatność roślin 
jednak wciąż istnieję a on zbiera siły 
by w marmurze wyryć tu spoczywa liryk 

jem obiady z marzeń ciepła i dotyku 
splatam z codziennością spojrzeń komunały 
do głowy uderza starowinne przytul 
jesień ubogaca a to tylko zarys 
zwyczajnych umizgów tańca z frazesami 
to fantasmagorie jaźń strofuje zawiść 

nie ma możliwości by to się zadziało 
w toń spokojną nigdy rwące nie uwierzą 
mówią nic nie wnosi musi odejść starość 
palcem wytykany słyszę głosy zewsząd 
banalnie opuszczam kurtynę uśmiechu 
na pohybel zrzędom sceptykom na przekór

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ooo... Leszku, zaetykietowałeś się :)

Fajnie poprowadzona narracja i przesłanie wiernie korespondujące z moimi refleksjami.

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Niestety nie rozumiem pierwszej strofy, jest dla mnie bardzo mętna. :(

Pozostałe dwie - logiczne.

I bardzo mi się podoba melodia tych strof. :)

Ale żeby zrozumieć cały wiersz jako spójny utwór, trzeba także pojąć pierwszą strofę, która - moim zdaniem - jest do poprawki.

Opublikowano

Oxyvio mam mały kłopot z Twoją wypowiedzią. Spójrz na nią moimi oczami. Piszesz, że nie rozumiesz pierwszej strofy, a przynajmniej nie znajdujesz dla niej ścieżki interpretacyjnej. Tu pełna zgodność, bo trudno, abyś przenikała moje myśli, zawarte w zmetaforyzowanym zapisie. Jednak, jeżeli uznamy, że nie połączyłaś spójnikiem pierwszej strofy z kolejnymi, to jest to, wybacz, ale Twój problem. Trudno jest także, abym swoją spójną odautorsko wersję pierwszej strofy, dostosowywał do Twojej interpretacji kolejnych dwóch, zwłaszcza, że nie wiem jakimi ścieżkami interpretacji poszłaś. 

Dziękuję za dostrzeżenie melodii strof. Pozdrawiam Leszek

Opublikowano

Och, włączasz komplikatory! :))) Po prostu i zwyczajnie nie rozumiem pierwszej strofy. Nie rozumiem, chociaż mam pewną wprawę w czytaniu wierszy (jestem polonistką i bibliotekarką, poza tym prywatnie kocham poezję od dziecka).

I tyle. Reszta należy do Ciebie. :)

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Notujemy wspomnienia    I szukamy ucieczki  Ukojenia    Od tego całego znoju   Bo tak bardzo  Pragniemy spokoju    W tym świecie  Z miliona obrazków    Ale te obrazki  Nie były nigdy prawdziwe     
    • Każdy się o moje nogi podtyka, w proch się zamienia i nagle gdzieś znika I nie wiadomo czy Diabła za rogi, Boga za nogi, czy też brzytwy się chwyta Zapewne nie będe znał odpowiedzi, ale szanuję, że akurat mnie o to pytasz W świecie, w którym jedni są spragnieni, a drudzy się topią warto umieć pływać.   Jeśli nie zaśmiałeś się ze swojego żartu to znaczy, że był on słaby Wiem, że chciałbyś być synem koleżanki twojej mamy, bo to pies na baby Obserwuje ludzi w moim wieku, w ciągłym biegu, ciągle na mieście kebaby  Na sali zajęte kanapy, dobierając się w pary, organizują do kina wypady   Nie mam odwagi ani siły by cokolwiek tu zmieniać Mogę w spokoju czekać lub jedynie w kółko narzekać Nie poszedłem do Mam talent, bo go nie mam a gdybym kiedyś zmienił zdanie to najpewniej bym przegrał.
    • W swojej ciemności mam wtórną twarz I każdy niepewny krok pozbawia mnie tchu  Tak chciałabym móc wychylić się  Poza krawędź luster poza krawędź drzwi  Lecz między nami powiem nic nie jest po staremu  Mam w sobie okruchy otuchy  A mową odsłaniam się niby lilie tulipany  A mową podlewam swój cień w upale Dopiero kiedy mrużę powieki   Wszystko wydaje się podobne  Pozbawione prawdy  Najchętniej więc otwieram oczy  Niechaj ciemność mnie tak nie tuli   Nie chcę umrzeć w objęciach życia  Splamionego czarnym tuszem omotania   Owijam się w kokon modlitwy łez  Udając liść, suchy jak zwój  Bez podsłuchiwań pająka       
    • @Anex to piękny I prawdziwy wiersz. Fajna forma I treść,  która zostaje Urzeklo mnie tu " wciąż ide dalej przez zycia krag " To slowa, które przynoszą rozwiazanie .. Pozdrawiam
    • @Berenika97 Chmury to cud natury. :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...