Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I znowu do nas przyszłaś niezaproszona

i jak zawsze z coraz to krótszymi dniami

żółtawa  brunatna nierzadko czerwona

a bardzo chcesz pomieszkać razem tu z nami

 

popatrz  wszystko na twój widok  posmutniało

gwiazdy pochowały się za czarne chmury

a przecież nic złego się teraz nie stało

poranek obleczony  w kir szarobury

 

liście spadają narodzone w czas wiosny

na ziemi pod stopami jeszcze szeleszczą

już umilkł skrzydlatych chórów śpiew radosny

ptasie  matki w gniazdach młodych też nie pieszczą

 

zimny wiatr wieje prosto w oczy stęsknione

za obrazem jasnego bezchmurnego nieba

łąk bogatych w wysokie trawy zielone

i słońca gorącego jak bochen chleba

 

na alejkach odbijają się  kałuże

to w nich liście ostatnie wydają tchnienie

na pajęczyny niciach przyszłość  dziś wróżę

by po smutkach nie zostało choć wspomnienie 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kwiatuszek @Sylwester_Lasota @Nata_Kruk Dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Trollformel   Ten wiersz ma w sobie coś bardzo zmysłowego - owoce, burza, sad. Najbardziej spodobał mi się "smak wyciśniętych chmur" - piękna metafora, która sama w sobie mogłaby być tytułem całego utworu. :)  
    • @Poet Ka   W tym wierszu jest niesamowity, nieco intymny klimat - przejście od domowego przesądu o potłuczonym lustrze i siedmiu latach nieszczęścia do trzech dekad zwykłego życia - robi ogromne wrażenie. Końcówka o byciu "ciekawą modelką dla samej siebie" zostawia z masą pięknych myśli. Plastyczny, mądry tekst. 
    • porywamy sie do tańca  wszyscy razem machamy rękami i nogami dokoła siebie, wykręcamy numery, wskakujesz na mnie i pięknej, pięknej partnerki oczekujesz, obracasz mnie i rękoma, rękoma mnie trzymasz, bliskie wymiany impulsów i szybkie, szybkie ruchy  nóg   chwila przerwy proszę bo-ja-nie-na-dążam   przekrwione oczy próbują nadąrzyć przy tobie, depcze ci po palcach i zginam sie nie zgrabnie, rytm mój dziwny, dziwny a ciepły pot spływa, spływa po moich plecach, dość, dość chce ci szepnąć  ale ty patrzysz, patrzysz oczyma swymi i ujmujesz moje ramiona, śmiechem mnie obdarzając   ja już, już nie mogę chwila, chwila przerwy bo-ja-nie-na-dąż-am   wbijam ci piętę w palce spocone ręce wyślizgują sie z duetow krzyki i śmiechy dookola  a ty w popisowym stylu  obracasz mnie tysiąc tysiąc, tysiac razy kręci kręci mi sie w głowie na wymioty wymioty mi się zbiera o boże, o boże stop! ale ty obracasz mnie i w popisowym stylu wywracam sie na wszystkich   -mó-wi-łam-że-nie-na-dąż-am   leżę na ziemi i szybko oddycham i wszyscy sie patrzą na mnie znowu zepsułam imprezę
    • @aniat.   Piękna aliteracja na "cz" - aż czuć ten czerwcowy klimat!  Bardzo mi się podoba! :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...