Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj Andy,

tak się składa, że zawsze znajduję sobie powody do zazdrości, ale takiej zdrowej. Tym razem sobie pomyślałem, jak bardzo byłoby mi żal umierać, pozostawiając takich przyjaciół, jakim się okazał Peel, tak pięknie honorując wierszem swego przyjaciela. To się nazywa Przyjaźń /przez duże/, której można pozazdrościć.

Pozdrawiam.

s

Opublikowano (edytowane)

 Witaj Andrzeju -  to musiał być no i jest  to prawdziwy przyjaciel - wszystko 

inni powiedzieli  - więc nie będę się powtarzał -  polubiłem  i to jak...

                                                                                                                                              pozd.

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Tak, to był, a właściwie to byli (razem z żoną) nasi serdeczni przyjaciele od cotygodniowych spotkań, wspólnych wieloletnich wypadów na narty w Dolomity i wzajemnej pomocy w razie konieczności.

Jego odejście odczuliśmy bardzo boleśnie, a ten skromny wierszyk , to tylko symboliczny znak pamięci.

Dziękuje wszystkim za miłe słowa

 

Pozdrawiam serdecznie:)

 

AD

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Chyba wszystko, co można było powiedzieć pod tym wierszem,

zostało już powiedziane,

więc ja napiszę tylko od siebie,

że przy pierwszej zwrotce się szczerze uśmiałam,

a na koniec - równie szczerze - wzruszyłam.

 

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 ... jeszcze wczoraj  byliśmy  z krwi i kości  to nie był sen    dziś  dziś swój obraz  malujemy  w zależności od ... nie tylko  ma makijaż z fantazji    sprzedajemy  jak oryginał  bez żenady    autonomia nie w cenie  płyniemy w nurcie  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Berenika97 Można prywatnie, można w półcieniu. Czasem serce nie mieści się w sobie i otwiera okno na świat - krzyczy, choć nikt nie słyszy do końca. Słuchać - to nie znaczy słyszeć. Kiedyś usłyszałam radę: jeśli chcesz, żeby cię naprawdę słuchano - mów ciszej, nawet jeśli świat woła głośniej.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Mitylene Myślę, że nóż można użyć, żeby zakończyć cierpienie okaleczonego albatrosa - "przeciąć co złe i niczemu nie służy". Czy zdecydowałabyś się na to, widząc cierpienie ptaka? Hipotetycznie przyjmijmy, że złamanego skrzydła nie da się wyleczyć. Nigdy nie będzie latał. Co byś zrobiła? W dobrych intencjach użyła zła - zabicia? Można także pomyśleć, że to peel jest albatrosem i za chwilę popełni samobójstwo. Nie ma snów o lataniu. Musi się mierzyć z nieprzyjaznymi skałami. Nabiedziłem się nad tym wierszem i edytowałem już chyba ze cztery razy. Tak to jest jak się wkleja "dzieło" na świeżo, bez przeczytania go po raz setny.
    • @Mitylene ja im starsza bardziej idealizuję, wcześniej to olewałam siebie, nie przykładałam się do nauki. 
    • @Proszalny ten wiersz interpretuję jako pewnego rodzaju zagubienie w życiu, którego następstwem jest upadek. To dziwnie odległe niebo przytłacza ciężarem ciemnych chmur i nie wróży nic dobrego. Przywowały nóż można interpretować na wiele sposobów, albo jest to narzędzie zbrodni, może służyć też do przecięcia tego co złe i nie służy. Te atakujące myśli mieszające dobro ze złem mogą przesądzić w jakim celu nóż zostanie użyty...Kolejny ciekawy wiersz z  pięknym morskim pejzażem w tle, choć poruszający trudne emocje...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...