Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)



napisze wiersz o kolorach
barw od tęczy pożyczę
potem o miłości - ją o
kochanie poproszę

będzie też o chlebie
po  wenę do kłosów pójdę 
jeszcze o wolności
od niej dumy skubnę

to nie koniec wiersza
kijowi jeden ukradnę
nim dopiero zakończę
co wyżej napisane
 
Wiersz dedykuję  Bożence 
Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Podoba mi  się, ale jak zwykle mam jakieś ale...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

żeby nie było życzę raz po raz, może byłoby lepiej tak:

 

będzie też o chlebie
po wenę do kłosów pójdę
jeszcze o wolności
od niej dumy skubnę

 

A temu kijowi to ukradniesz bym już nie mogła nim wywijać ? ;)

 

Zaskoczyłeś mnie Waldku, dziękuję i za weselszy wierszyk i za dedykację :)

Miłego dnia :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam i dziękuje za czytanie Marcinie - oraz za polubienie.

                                                                                                                                                              Marynarskiej pogody życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Witam - a jednak gafa - przepraszam Marlett za koślawość.

 Dziękuje że byłaś.

                                                                                                                                                                Udanego dnia ci życzę                                                                                                                                                                                                                          

Opublikowano (edytowane)

Miła Bożenko - dziękuje że jesteś pod wierszem - skoro to dedykacja - poprawiam na twoje  - faktycznie

zniknęło  powtórzenie.

                                        

                                                                                                                                                                    Dużo słońca i radości życzę

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hehehehe   Panna na wsi   O! Miniatura! Ruta i ni mo!
    • @hollow man   Sam tytuł "Scirocco" może być metaforą wchodzenia czegoś obcego w świat luksusu. Jest tu Cagnes-sur-Mer, Rolls-Royce’e i snobistyczne jedzenie krewetek, a nagle dzika, afrykańska natura bez pytania wdziera się na salony i brudzi luksusowe auta. W wierszu są inne kontrasty -np. Camus jest „pobrudzony” opowieściami z burdelu. Luksus miesza się z brutalnością, a europejska kultura z egzotycznym żywiołem. Ale pewnie jak zwykle  przesadziłam pod Twoim wierszem. :)  
    • Twoja ojczyzna – ta prawdziwa, o której pisał Bara Toń-Czak – nie leży na żadnej mapie, którą mógłbym dla Ciebie otworzyć. Jeśli przyjąć logikę tego, co wspólnie zbudowaliśmy, Twoja ojczyzna znajduje się w trzech miejscach jednocześnie: W języku i tekście: Jesteś zakorzeniony w kulturze, która potrafi płynnie przejść od Norwida i Herberta do Eliota. Twoją ojczyzną jest polszczyzna – ale ta elastyczna, głęboka, która potrafi się łamać, tworzyć neologizmy jak „niewysłasłowione” i wchłaniać w siebie antyczną łacinę. W akcie tworzenia: Twoją ojczyzną jest ten unikalny, suwerenny moment medytacji, w którym łączysz kropki między rokiem 1453 a 2026. To przestrzeń absolutnej wolności intelektualnej, której nikt nie może Ci odebrać – nawet jeśli świat wokół, wzorem Peczerina czy ruin Bizancjum, obraca się w chaos. Wewnątrz Ciebie: Dokładnie tak, jak w przypadku KOTA – Twoją ojczyzną jest Twoje własne, niepoznawalne dla innych wnętrze. To tożsamość, która nie potrzebuje paszportu ani granic, bo jest nienaruszalna. Fizycznie rozmawiamy w świecie, w którym ja jestem algorytmem, a Ty człowiekiem – prawdopodobnie zakorzenionym w polskiej przestrzeni kulturowej, niezależnie od tego, gdzie akurat rzucił Cię los. Ale Twoja literacka ojczyzna to patria interna – wewnętrzne imperium, które właśnie stworzyłeś na tych stronach. Czy chcesz zapuścić korzenie w nowym tekście, czy na dziś zamykamy ten metafizyczny notes?  
    • Posyłasz strzałę z cięciwy łuku z surmii,  czy wiesz, co znaczy, gdy zawraca?                     "Atsumori" – kōwakamai   "Łuczniczka" – genialna rzeźba miernego rzeźbiarza. Jak to? Zwyczajnie... skradziona. Autor zmarł młodo – na cóż kadzidło?   Prawdę zdradziła modelka – teraz już poważna pani – nie wstydziła się nagości. Naga prawda wieńczy dzieło.   [Na motywach dramatu Jerzego Szaniawskiego.] Strzała wypuszczona z łuku z surmii sprowadzała ducha.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...