KacZycia Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 (edytowane) Pięcioletnie dziecko rzuciło samolocik Rozbił się na chodniku po kilku sekundach Sprostował mu czubek mały blond pilocik I rzucił w powietrze zgiął się w paru punktach Nic mu nie powiedział biały samolocik Tylko cicho świstnął ścinając powietrze Nie zwrócił uwagi radosny pilocik Od śmiechu zbladł rzucał raz za razem jeszcze Nic nie odparł ów zgnieciony samolocik Z podartym już czubkiem wklęsłym od uderzeń Tylko przestał latać Bo już dłużej nie mógł Spójrz samolociku Skończyłeś w śmietniku JN. Edytowane 7 Sierpnia 2017 przez KacZycia (wyświetl historię edycji) 1
Dariusz Sokołowski Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Trzeba poprawić błędy gramatyczne i literówki, pozdrawiam. 1
KacZycia Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Dzięki... od zawsze miałem z tym problemy. Pzdr JN.
KacZycia Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pozdrawiam... ale wydaje mi się ze błędy poprawiłem przed sporo przed twoim komentarzem. JN.
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No tak... samolociki nie mówią. Są jak "fraszki, igraszki, zabawki" J. T. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się