coś w tym jest:
osiemdziesięciolatek udał się do lekarza:
"panie doktorze, dlaczego gdy seksuję słyszę gwizdy"
lekarz spojrzał i odrzekł:
:a co w tym wieku chciałby pan słyszeć brawa?"
pozdrawiam
@lena2_
Piękny wiersz o pewnym wewnętrznym doświadczeniu.
„Pewność i niepewność tkają wątek w mojej głowie" to świetna metafora - tkanie sugeruje coś powolnego, metodycznego i to jest bardzo trafne wobec tego, jak naprawdę funkcjonuje wewnętrzny spór z samym sobą.
„Czas przecieka mi przez ręce" - to sytuacja, z którą chyba nikt nie wie co ma zrobić.
@Poet Ka
ja to widzę inaczej:
przymus grawitacji trzyma demony
na ziemi
wiosna aż parzy
feromonami
diabły spuszczone z łańcucha
szaleją
ostatnie kadry
przed unicestwieniem
pozdrawiam
tylko brak słów
otwiera przestrzeń
w której swobodnie
dryfuję
nikt nie mówi co jest
teraz
nie muszę wiosłować
odpływ
potem przypływ
w ciszy rytm jest głośniejszy
próbuje oderwać się
od Ziemi księżyc tylko