Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jestem w Tobie zabujany

raczej luźno

na silniejsze już uczucie

jest zbyt późno

 

chciałem bardziej się zakochać,

lecz nie mogę

więc kochanie kilka złotych

masz na drogę

 

auto moje, więc się przeproś

z autobusem

ja, niestety, miłość nową

znaleźć muszę

 

cóż poradzę, dziś nie czas

dla tolerancji

gdy już towar, jak ty skarbie

bez gwarancji

 

bo gwarancja – takie dzisiaj

są wartości

to najlepszy jest ratunek

dla miłości.

Edytowane przez JADer (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Nie byłabym sobą, gdybym nie rzekła, iż uczucia są zlokalizowane w mózgu,

a serce jest tylko narządem odzwierciedlającym stany emocjonalne ;)

Choć najczęściej w literaturze serce jest rozumiane jako sumienie ;)

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ponoć w brzuchu (?). Dusza stawiana jest często na równi z energią życiową Chi. Ale są różne źródła o różnej autentyczności :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ech, Drogi Klimacie, wyczuwam w Tobie duszę poszukiwacza, bo już pod kilkoma wierszami zauważyłem to pytanie.

No cóż, na słabnącą miłość każdy ma jakieś swoje własne remedium, są też tacy, co czując wygasanie uczucia próbują je na powrót wzmocnić przerzucając je na inny obiekt. ;)

Zapewniam, że takich jest niemało zarówno wśród pań jak i panów.

 

Ale nie jestem pewien, czy to jest ostateczna wersja wiersza konkursowego, być może będzie jeszcze inna, ko wie, może znowu nadająca się do babcinego sztambucha. ;))

Opublikowano

o tak - gwarancja jest ważna i to nie tylko w miłości. O gwarancje zabiega co przezorniejszy klient i ludzie w ogóle...

Co do wiersza - bardzo zgrabny, zazdroszczę lekkości pióra ;)

Opublikowano

Ta gwarancja w miłości - to był żart, przynajmniej tak to odczytałam: w miłości potrzebne są zabezpieczenia prawno-majątkowe na wypadek rozstania. :)

A jakąż inną gwarancję można mieć w miłości, Enchant?

JADer, fajny wiersz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
    • @Alicja_Wysocka dziękuję...
    • @Poet Ka Ciekawa zabawa skojarzeniami. Przez Twój wiersz aż sprawdziłam, o co chodziło w tym filmowym 'Lśnieniu'. Pozdrawiam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...