Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

młode słońce musnęło niebo
niepewną szarością budzi świat
ze snu
osusza rosę kłania się drzewom
niepewną ręką prosi o świeże
krople dżdżu

płaczesz
zasnujesz szarością ruchome pejzaże
zabrakło marzeń oczu
zabrakło stóp i dłoni
las nie zatrzyma deszczu
las się nie obroni
wyciągnie liściaste ręce

płaczesz
nie płacz gradem
nie bij delikatnych liści
wstaje młode słońce

sen się ziścił


Tekst powstał w 2011 roku z myślą o tym miejscu, Poetkach i Poetach.
Nie zamieściłam go tu wcześniej. Może teraz też nie powinnam. A może właśnie powinnam to zrobić wtedy. Teraz to już nieistotne.
Życzę wszystkim weny

Opublikowano

@luna_
Luno, wiersz pozostaje zawsze wierszem.
Kilka lat temu byli tu inni poeci.
Może mniej ckliwi ale bardziej życzliwi,
ale na pewno bardziej zintegrowani.
Można by wiele pisać na ten temat,
ale czy jeszcze kogoś to obchodzi :)
PozdrawiaM.

Opublikowano

Poezja się nie starzeje. Zmieniamy się my w swojej wędrówce w czasie.
Zmienia się społeczeństwo, nasiąkając nową kulturą, nie zawsze od razu przyswajalną dla tych, którzy zapuszczają korzenie głębiej.
Powinniśmy jednak pamiętać o fundamentach.
Dobrze, że opublikowałaś ten wiersz.

Jerzy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...