Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Napisałabym do Ciebie list
ubrała myśli ukryte na dnie serca
w najpiękniejsze słowa
gdybym znała Twój język

gdy wracam do domu
cieszy mnie
obecność bliskich
i świadomość, że ktoś czekał

choć tak daleki
w niedostatku, brudzie strachu
o każdy kolejny dzień
stałeś mi się bliski

Twoja mała twarz pokryta kurzem wojny
chwyciła mnie
za najgłębsze przestrzenie duszy

oczy pełne przerażenia
tak smutne
że aż obojętne
na swoje własne cierpienie

i tylko ręce dziecka
co błagają o okruszek chleba
pełne niedostatku, strachu i nienawiści
nie tracą siły by wierzyć w człowieka

wśród tysiąca zbombardowanych ulic
wiatr wyśpiewuje
nigdy nie udzieloną odpowiedź
na pytanie-
kto pomoże Ci nieść Krzyż codzienności?

kto pomoże
uwolni od potwora
który każe łamać zasady tabunami czołgów
i otoczyć ulicę twarzami zbrodniarzy?

niezależnie czy w Aleppo czy w Polsce
podobno każdemu należy dać szansę
mimo istnienia dwóch światów

świata dziecięcego uśmiechu
i tego najtragiczniejszego-
od urodzenia niosących Krzyż
Krzyż współczesności

Katarzyna Oberda

  • 2 lata później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Zima - metafora zagubienia w codzienności, którą jest ciężko zrozumieć. Bardzo często w jakimś momencie życia, tym najtrudniejszym (zima to również symbol zamrożenia emocjonalnego, hibernacji psychicznej, śmierci) pytamy o wiele rzeczy - o sens, o modus operandi na przyszłość, o własną sprawczość, o możliwości, jakie mamy, o wartość cierpienia... Odpowiedź nie nadejdzie sama z siebie. Ona zaczyna się w nas krystalizować dopiero, gdy zaczniemy w jakikolwiek sposób działać. Może najpierw warto odśnieżyć drogę, wtedy zawsze można dokądś pójść i kogoś spotkać. Odpowiedzią jest, być może, życie, samo w sobie.
    • @aniat. choć polecam morze zima... grudzień, piąta rano, plaża... jest się z czym zmierzyć.
    • @Witalisa dziekuję, jak najbardziej proszę wykroić miniaturki. Może to będą te same, o których myślę. Poprawić na zasypiają? Wtedy może bedzie zbyt dosłownie ale bardziej zgodnie z prawdą. Ludzie zasypiają w pociagach.   @tie-break Piękna analiza. Dziękuję.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Czyli skupiają się na wszystkim, tylko nie na tym, co ważne.     Podróż pociągiem, jako metafora życia, jest niby już bardzo dobrze znana, ale wciąż ma potencjał. Rozmazanie, czyli niewyraźny obraz w ruchu, pokazuje, że w pędzie stajemy się niewidoczni, pozbawieni twarzy, tożsamości, uczuć.     No tak. A przecież każda podróż ma swój początek i koniec, należy o tym pamiętać i wypełnić dany nam czas tym, co ma sens, nie pozwolić, aby obojętność albo lęk nas rozmazały. Przecież po to wsiedliśmy, żeby coś przeżyć, tylko często wydaje nam się, albo że nie ma po co i z kim, albo że mamy jeszcze czas.  
    • @Alicja_Wysocka – wiersz bardzo mi się podoba, ale chyba chodziło o światło z Gabaon.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...