M_arianne Opublikowano 10 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2016 (edytowane) wyblakła jesień firanka dżdżu za oknem przesłania widok ścieżki osnute przemoczoną zasłoną nie ma nikogo mija sobota kolejna filiżanka kawy na stole pada i pada ostatni liść platana spadł do kałuży jesienna słota rozkwitły parasolki w szarości ulic zapada wieczór w światłach lamp wirujące gwiazdki śnieżynki Edytowane 25 Kwietnia 2023 przez Marianna_Katarzyna (wyświetl historię edycji)
Annie Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 Witam Bardzo ładne haiku, przywodzi na myśl jakąś tęsknotę, dla mnie nie ważne za kim . Jest nastrój , klimat jesieni, pewna nostalgia , uchwycenie chwili.
M_arianne Opublikowano 11 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @A_B Cóż... jest, jak jest... dziękuję za tę podpowiedź :)
M_arianne Opublikowano 11 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @Annie_M Prawda, że złotej jesieni było tego roku jakoś za mało?
bronmus45 Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @marianna_ja - haiku powinno przedstawiać (nie zawsze) co najmniej dwa obrazy - mistrzostwem jest powiązanie środkowym wersem obydwu pozostałych tak, aby "pasowały" w obydwu ustawieniach. Na przykład: [img]http://1.bp.blogspot.com/-MKbxMqLwgSA/WDgGl8fcx-I/AAAAAAAAbMA/OOryCVIGLaQ2JEiepfrDDYU8RbkkCvMIACLcB/s1600/w%25C5%2582%25C3%25B3czykij%2Bx%2B200%2B%252B.jpg[/img] rybak na wodzie w promieniach wschodu słońca wędka i łódka P.S - moje uwagi nie są doprawdy złośliwe. Wiem - z doświadczenia - że brak podobnych uwag w stosunku do mnie utwierdził w moim przeświadczeniu bardzo złe maniery, których dotąd nie udaje mi się wyeliminować. Bo uwierzyłem klakierom, że piszę jak "miszcz"... - kategoryczny zakaz "metaforyzowania" w haiku - to ma być obraz natury, a nie nasze górnolotne skojarzenia
M_arianne Opublikowano 11 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @Bronisław_Muszyński ..................... ............................. wije się piskorz
bronmus45 Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @marianna_ja - nie możesz dyktować czynności, jakie wykonuje peel - Ty jesteś jedynie przekaźnikiem obrazu / mrugnięcia oka - a nie snującym domysły "bujaczem w obłokach" - obserwując tutejsze grono "haikarzy" bez trudu można byłoby znaleźć takich, którzy zabawę z metrum 5+7+5 uznaliby za szczyt swoich osiągnięć w tym kierunku. Więc takie "cosik" też uznaliby za haiku: ... szef na urlopie więc ja zamiast pracować piszę głupoty
Annie Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @Bronisław_Muszyński W tej okolicy wszystko co wzrok obejmie jest takie chłodne Basho
bronmus45 Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @Annie_M Już kiedyś tłumaczyłem / dowodziłem... Większość tłumaczeń z oryginału - w tym uznawanego za guru Cz.Miłosza - pochodzi za pośrednictwem języka angielskiego. Nie bezpośrednio japońskiego. Tamte - oryginalne - klimaty wraz ze słownictwem, nie mają wiele wspólnego z owymi po wielokroć tłumaczonymi utworami literatury haiku. Z tego wynika, że cytowany powyżej Cz. Miłosz, czyniący dla popularyzacji tego gatunku w Polsce bardzo wiele, jednocześnie poczynił... jeszcze więcej szkód. Bo właśnie wielu polskich "haikarzy" odwołuje się do Niego jak do wyroczni, powielając te same błędy. I nic ich nie przekona, że nie mają racji... Proszę zajrzeć tutaj - wpisać to hasło w Google - Piotr Michałowski Polskie imitacje haiku
bronmus45 Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @A_B - nieciekawie piszemy inaczej niż to Ty zapisałeś. Tak samo inaczej podchodzić należy do zapisu haiku...
Annie Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @Bronisław_Muszyński To akurat tłumaczenie Pani Agnieszki Zuławskiej - Umedy Wydaje mi się ( proszę mnie poprawić jeżeli się mylę) że ona tłumaczyła bezpośrednio z japońskiego Mam przed sobą to wydanie
bronmus45 Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @Annie_M Może i tak - pewnie tak - ja już nie mam ochoty ani sił tłumaczyć... tłumaczeń. Weź sobie górala, żeby Ci przetłumaczył ślązaka - jak u jednego gorol to całkiem co innego niż górol. Jedynie pisownia podobna. Jednym zdaniem - "piszta jak chceta" - ja też... - pozdrawiam wszystkich komentatorów - heeeejjj!!!
M_arianne Opublikowano 11 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 dżdżysty poranek ostatni liść platanu wpadł do kałuży
M_arianne Opublikowano 11 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak oglądanie starej fotografii... w pustkę wnika niewyraźnie jakaś ścieżka, tylko dokąd, jakby ktoś odszedł...? wekend nie ciekawie się zapowiada bo pogoda barowa, ale przy zamglonym oknie wiele może się stać:)(nie obejdzie się bez bar...) :) Niezła interpretacja :) Z mojej strony to tylko takie refleksje :)
M_arianne Opublikowano 11 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 @Annie_M ..................... wszystko co wzrok ogarnia ..................... (środkowy wers ?)
M_arianne Opublikowano 11 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2016 sobotni wieczór w światłach lamp wirujące gwiazdki śnieżynki
Annie Opublikowano 12 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2016 @marianna_ja W tłumaczeniu jest "wszystko co wzrok obejmie " nazwanym przez Basho Tarasem Osiemnastu Widoków Ale " wszystko co wzrok ogarnia " też chyba dobrze oddaje piękno tej chwili. 1
M_arianne Opublikowano 25 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2016 grudniowej nocy gwiazdy lśnią na latarniach poniżej nieba
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się