Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Liście szybują jak jaskółki czyniące wiosnę
Ciemne chmury na sklepieniu otaczają nas wszystkich
Mróz opatula bielą cienki naskórek
A włosy brunatne chłoną płatki śniegu pokryte błotem

Otwieram oczy, widzę jak monochromatyk
Słyszę "Marsz Pogrzebowy" wydobywający się gdzieś ze skroni
Nie szukam radości i szczęścia w głębinach Tartaru
Chciałbym krzyczeć najgłośniej, lecz coś związało mi usta

Cisza deprymuje, ignorancja wprowadza w agonię
Czarne myśli się kłębią jak obłoki na niebie
Rozpływam się we własnych oczach, pozostał cień na stopach
Jestem w komorze bez echa z obcymi dywagacjami

Refleksje nad egzystencją nie pozwalają mi zasnąć
Mrok przyćmiewa je doszczętnie - wodzą mnie na pokuszenie
Chciałbym w proch się obrócić, odlecieć gdzie wiatr poniesie
Lecz coś trzyma mnie w objęciach. Co? Własna dojrzałość

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar pięknie  dziękuję i odwzajemniam majowe pozdrowienia

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          @LessLove dziękuję,  pozdrawiam serdecznie!      @Sylwester_Lasota spryciarz! Dziekuję, uroczo o tej wiośnie- wersja dla panów   Pzdr.
    • 'Chłoń mnie. Sącz mnie'. brzmi trochę tak, jakby duch późnych lat 90. oglądał nocą Pump Up the Volume i robił notatki na marginesach Kwiatów zła. Jest tu ten rodzaj kontrolowanej przesady, który balansuje między dekadenckim performansem a świadomym kampem - i chyba właśnie dlatego wiersz najlepiej oddycha wtedy, gdy najmocniej pachnie 'purpurą gorączki' i ciężkim kryształem. O włos od estetyki 'wino, aksamit i spleen', ale jeszcze po tej stronie, gdzie da się to czytać bez przewracania oczami.  
    • To poruszające, jak tekst unika monumentalizacji Zagłady i zamiast 'wielkiej historii' wybiera drobiazg -  piżamki, groszki, kołysankę - przez co groza wybrzmiewa mocniej niż w wielu dosłownych lamentach. Jest tu coś z napięcia między czułością a nieobecnością, które przypomina, że po Auschwitz język już nie tyle opisuje cierpienie, co krąży wokół niego ostrożnie, jakby bał się własnej stosowności.
    • @violetta dobry partner powinien być na różne dni. Choć ten na dobre dni jest w porządku.    @Alicja_Wysocka dziękuję kochana.    BB
    • @Poet Ka Dziękuję :) @Jacek_Suchowiczujmę to tak, nie chodzi w wierszu o jakiś tam paradoks lecz o samo słowo paradoks, w znaczeniu słowa paradoks, używamy nieświadomie pojęć, oczywiście treść Leszczyna i szczególnie tytuł był inspiracją, jeśli pomyśleć to tylko z technicznego punktu widzenia jakie są dobre wiersze, i tak spojrzałem, i dostrzegłem, że niedopowiedzenia stwarzają najlepszy klimat do dobrych wierszy, może to rozczarowujące, ale nie ma nic wspólnego z treścią Leszczyma, ale fakt co wymyślamy to nasze :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...