Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • I... i Murzyna wcale, Jana już do pana - podżuj - a na J. - Ela, cwany z Rumii.    
    • @Berenika97 Nie do końca uważam żeby to była podwójna jaźń. Człowiek ma w sobie takie dwie natury, jedni łagodniejsze w formie, innym ostrzejsze, to nie bardzo podpada pod diagnozę czegoś złego. Człowiek jest rozdarty między tak zwanym dobrem i tak zwanym złem. Prawda o człowieku jest zupełnie natomiast gdzieś po środku. 
    • A błazna pan za... łba.    
    • O, to pili flaszkę: jęk z sal - Filip - oto.    
    • Anioł przycupnął na drewnianej chacie. W powietrzu skrzy się niebo, ciężkie, jakby ołowiane.   Nie śmiałem zapytać, co z lotu go wytrąciło. Dzień przecież spokojny, wiatru silnego nie było.   Spogląda na mnie kobiecym, zawadiackim wzrokiem. Kiedy podszedłem bliżej, zobaczyłem, że to anioł o bladych licach.   Spogląda w mą stronę i anielski pył rozdmuchuje. Pomyślała pewnie, że ja latać próbuję, że ja jestem Ikar.   Nogi opuściła i poczęła się wytwornie kiwać, prychać i cmokać, i do mnie wzdychać, jakby nie była goła i to nie ona.   Poszedłbym pewnie i uciekł do chałupy. Lecz zamiast tego obok usiadłem. Spojrzałem na nią, a ona na mnie.   — Jestem Ilona. Ja jej, że ja to nie Ikar.   Na progu chałupy pojawiła się żona, i anielica uciekła spłoszona.   Ech, na progu chałupy pojawiła się żona i anielica... uciekła spłoszona.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...