Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeżeli do tego pociągu nie wskoczę
Na zawsze zostanę na widmowej stacji
Tam gdzie czas źdźbło ludzkie zaplata w warkocze

Pijany pejzażem na stopniach zatańczę
Namiętność mnie strawi czy trwoga banicji
Jeżeli do tego pociągu dziś wskoczę

Gdybym jednak wrócił i bezpieczny poszedł
Do świątyni domu twierdzy hipokryzji
Tam gdzie czas źdźbło ludzkie zaplata w warkocze

Czy wtedy się skażę na gorzką tęsknotę
Gdy idąc nie zmienię na krok swej pozycji
Jeżeli do tego pociągu nie wskoczę

Co skałą jest we mnie jednocześnie ciecze
Bo chwiejnej konstrukcji siła w transformacji
Nic że czas źdźbło ludzkie zaplata w warkocze

Choć we mgle się gubi ja z drogi nie zboczę
Choć wcale niepewny bożej abolicji
Niechybnie do tego pociągu dziś wskoczę
I źdźbło czasu w swoje zaplotę warkocze

Opublikowano

pamiętam że to jest wilanella , i bardzo mi się podoba, bo zachowany
jes dystans do formy, która nie przekreśla tego, co nazywamy liryką,
czyli ( tak po mojemu ) muzyką duszy...

Opublikowano

Otóż właśnie - villanella to bardzo silna forma, lubi zadręczyć lirykę, a przede wszystkim sens. Nie wiem czyje jest zasłyszane gdzieś sformułowanie, że "villanella, to jakby grać w tenisa przez siatkę zawieszoną na wysokości II piętra, tylko czy to ma jeszcze sens..." - lub podobnie, mogę nie pamiętać dokładnie...

Dlatego villanelli, potrzeba w treści silnego przekazu. Uważam też, że ubogi, dokładny rym, rytm i powtórzone wersy, zbliżają villanellę do swoistego zaklęcia, które jest przyczynkiem do alchemicznej przemiany słowa.

Mam nadzieję, że mi się udało...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Masz rację.   Osią utworu jest wpływ wojny na jednostki. A że jest destrukcyjny, to i wymowa pacyfistyczna.   Prawda bez chwały. Ból, który nie uczy, tylko powoli zjada.     Pozdrawiam @Nata_Kruk

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przekażę podmiotowi lirycznemu :)
    • @Maciej Szwengielski @Maciej Szwengielski @Maciej Szwengielski @Maciej Szwengielski To nieprawda. Nie wiem w jakim celu Pan to pisze. Mało jeszcze jesteśmy skołowaceni i wprowadzani w błąd? Żaden Bóg przy nas nie stoi. Podam przykład: Miałem szwagra, zmarł na raka w wieku 43. lat. Osierocił dwoje małych dzieci. Był znanym w Polsce muzykiem jazzowym, komponował utwory religijne, jeden z nich śpiewany jest powszechnie na mszach w kraju. Zagorzały chrześcijanin, żyjący wyjątkowo wg wszystkich przykazań bożych. W tej samej kulturze wychowywał dzieci. Przez ponad rok odprawiano w kraju msze błagalne o jego zdrowie. Szukał ratunku w klinikach nie tylko w Polsce. I zmarł. To gdzie był Bóg ze swoją miłością? Dlaczego, skoro taki miłosierny i wszechmogący, nie opóźnił tej śmierci o choćby 20 lat, by mógł wychować dzieci? Od tego czasu dla mnie Bóg, to są jedynie bajki. I proszę mi nie opowiadać wierszyków w rodzaju, że "niezmierzone są wyroki boskie", bo już dzieckiem nie jestem.
    • @Natuskaa Dzięki. I ja pozdrawiam z całą wzajemnością. A nawet z okładem ;) 
    • @Zbigniew Polit Piszę, jak sam  tytuł wskazuje (rozważania), aby przemyśleć, myśleć, rozważać. Gdzie był kochający Bóg, kiedy umarł Pana ukochany szwagier? Cierpiał razem z nim, proszę szanownego Pana (vide: Chrystus cierpiący na krzyżu). Takie są konsekwencje "grzechu pierworodnego", które będziemy ponosić aż do skończenia się tego świata. Gdyby było inaczej, mielibyśmy "raj na ziemi" i Bóg nie byłby nam potrzebny. Teologia nie odpowiada wprost na pytanie dlaczego Bóg stworzył człowieka i po co ta cała "zabawa" w zbawienie. To pozostaje Jego tajemnicą. Bóg jest tak Dobry, iż pozwala aby jego krnąbrny, złorzeczący Jemu  ludek w ogóle trwał na "tym łez padole". Miał co jeść, co podziwiać (piękno przyrody), o czym myśleć... . @Annie Chyba nie sądzi Pani, że Bóg będzie nas kochał złorzeczących Jemu, wmawiających sobie i innym, że Go nie ma, negujących i przekręcających Jego naukę objawioną przez Syna? Poza tym Bóg jest Duchem, we wszystkim do nas podobnym oprócz grzechu. To dawni artyści przedstawiali Boga jako sędziwego staruszka z siwą brodą. Mam stworzone też wiersze, nieliczne wprawdzie ale warte, moim zdaniem, przeczytania. 
    • Lubię takie pisanie, trochę jesienne, trochę niemożliwe... a jednak.    Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...