Jan_Wodnik Opublikowano 28 Marca 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2016 kiedy babcia wypiekała chleb z własnej mąki i z własnego ziarna które dziadek mełł we własnym młynie nad rzeczką co wpadała do przepięknego stawu w którym pływały olbrzymie karpie i wodne ptactwo kiedy babcia piekła chleb we własnym piecu a służba pilnowała aby był w sam raz rodził się jezus znakiem krzyża na bochnach w ogrodzie kwitły krokusy w sadzie jabłonki i wschodziło słońce nad litewską krainą kilkadziesiąt kilometrów na południe od wilna z ziarna które dziadek mełł we własnym młynie rodził się chleb jak wiosna i chmury na niebie z białego pyłu co zalegał w spichlerzu tworzyły nieskończone stada fantastycznych stworów przyjaznych jak ten chleb wypiekany z troską z tej samej mąki dla ludu i na chwałę pana potem już były serniki mazurki wędliny suszone na piętrze dworku z modrzewia aby po chudym przednówku po słusznym poście nasycić zmarniałe ciało i ducha wzmocnić litewskim żurem na białej kiełbasie zieloną nadzieją oziminy za oknem wiosennym ćwierkaniem ptactwa w obejściu i ożywieniem zwierząt gospodarskich a w dzień pierwszy uczta wielka tak samo jak radość aż chciało się iść z panem w jasny chaber nieba i kornie służyć najczystszemu dobru
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się