adolf Opublikowano 31 Października 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2015 A dom ten rośnie sobie z czasem z mebli wyrasta, ścian i tapet Czyżby się zwiększał? (bo pękają) z siebie się zaczął wyprowadzać Już wiatr wywiewa duchy z niego jakieś historie, straszne rzeczy bo nawet one się starzeją siwienie widzisz, czy śnieg prószy? No i te głosy... małomówne na migi wolą pewnie gadać rozmowy te są ciężkie, nudne I tak więc stoi to straszydło i siebie straszy całym światem gdy całkiem tego nieświadomy przyleciał sobie śpiewać ptaszek.
Marlett Opublikowano 31 Października 2015 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2015 @adolf Domy starzeją się razem z mieszkańcami i ich życiowymi historiami :) Ptaszkowi niestrasznie, zaśpiewa i odleci w siną dal... :) - może być metaforą nowego mieszkańca. PozdrawiaM.
adolf Opublikowano 31 Października 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2015 @Marlett o takiej metaforze ptaszka nie pomyślałem, ale też fajna :) wydaje mi się, że natura ma trochę gdzieś nasze ludzkie sprawy i robi sobie z nas żarty stąd taki ptaszek co to za nic ma cały wiersz :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się