Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nieczytelność słów
gesty jak wysyłane sygnały
gniew złamany w pół
pocałunek też złamany

gdy już chwila trwa
łasi się do Ciebie jak pies
czujesz, jak czuje każdy z nas
że nadchodzi burza, nadchodzi kres

Boże Narodzenie
Boże, daj mi przeżyć tę tragedię
wystrzelić daj z milionów rąk
śmierć ofiaruj i wybaczenie
wybaczę wtedy Ci...

z milionów złozonych w modlitwie rąk
przygotuj dla mnie honorową śmierć
z zimnej stajenki reżyseruj to
by ból był mały, utul mnie

wiem, że nigdy nie będę cierpiał jak on
pragnie tylko spokoju i bliskości mamy
lecz wpadając wciąż w ten żałobny ton
ból mnie pewnie czeka nieprzerwany

a...a...a....
aaAAAAAAA!!!!!!!!!!

zjada mnie od środka strach

więc przyjdź, choćby jako śmierć

Opublikowano

Moim skromnym zdaniem - rymy sa niepotrzebne. Popracowałbym nad wersyfikacją.l temat nie został przemyslany do końca. Poza tym widzę przerost tupetu i cień obrazoburstwa. Zdecydowanie dział niżej. Nieświadome ( swiadome ? ) wykorzystanie fragmentu wiersza Przybosia wyszło bardzo niefortunnie. zdecydowanie popracowałbym nad wersyfikacją ( o kurcze, to już napisałem)

Krótko mówiąc :

Gdyby Marek Hipnotyzer nie potrafił pisać, pisałby w ten sposób.




Prosimy o konstruktywne komentarze i uzasadnianie wyrażanych opinii.

moderator

Opublikowano

Świetnie. Podoba mi się zarówno wiersz jak i komentarz, może nawet komentarz bardziej. Pogodnie mnie rozbawił (tak sobie myślę, że było to zamierzone).Chyba teraz dzień będzie pogodniejszy(dzięki!!!). Brawo Marku! Może każdy przed Świętami Bożego Narodzenia powinien się zastanowić zanim coś napisze w komentarzach. Lekcja pokory dla krytyków?
Pozdrawiam serdecznie!!


Prosimy o komentowanie wierszy.

moderator

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Stoję przed Tobą z obnażoną piersią, Więdnę, przekwitam, lecz wciąż jestem piękna! Widzę w sposobie, w jaki na mnie patrzysz, Że dalej jeszcze budzę pożądanie, Zmysłów, fantazji, marzeń i natchnienia, Innymi słowy - lepszej cząstki Ciebie!   Pamiętasz ten moment, gdyśmy się poznali? Gdy po raz pierwszy wziąłeś mnie w ramiona? Gdy wyrzeźbiłeś mnie swoją pieszczotą? A moje ciało było z alabastru? Całkiem niedawno, czyż nie, Salvadorze? Już się tak nie wstydź, nie czas na pruderię!   Te Twoje wąsy! Strzeliste jak wieże! W jesieni życia wciąż skore do psoty! Wiele widziały, wiele doświadczyły, I nie chcą powiedzieć ostatniego słowa! Podkręć je dla mnie, jak za dawnych czasów, Tak sowizdrzalsko, jak to Ty potrafisz!   Z Tobą czas jeszcze obszedł się łaskawie, Mnie nadgryzł bardziej o całą dekadę, Pewnie dlatego na moim nadgarstku,  Jest Uroboros, co zjada sam siebie, Z ogonem w pysku został Władcą Czasu, Ma nad nim władzę, jak Ja mam nad Tobą!   Gdy mnie malujesz, otaczasz mnie nimbem, Ta aureola jest ambiwalentna, Niewinna Święta - Grzeszna Kusicielka! Wszystko chcesz zamknąć w mej wątłej postaci?! Czy nie za dużo na jedną kobietę, Pierwszoplanowych ról do odegrania?   Nie odchodź jeszcze, obraz się nie skończył, Trwałość Pamięci marszczy się w zegarach! Płonie Żyrafa, jak Krzew Gorejący! Co Ci objawi? Nie duś tego w sobie! Lecz maluj śmiało, barwą, cieniem, szeptem, By Twoje płótno nie zionęło pustką!   Gdzie Ty Salvadorze, tam będzie i Gala, Tak samo Ci wierna, jak Ci nieposłuszna! Jest we mnie żywioł nie do okiełznania, Nie próbuj nawet zbliżać się z wędzidłem! Jeśli sam jeszcze tego nie odgadłeś, Chcę być dla Ciebie Niebezpieczną Muzą! 
    • @Migrena    postawieni przed końcem świata gdzie początek zaistnieć nie zdoła z nieczułością ich życie oplata pustka, nicość i echo dokoła.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak mi się poskładało w głowie teraz, na bazie Twojego pięknego wiersza.  Czuć w nim zarówno melancholię jak i akceptację, a każdy wers skomponowany z niezwykłą czułością i wrażliwością. I to jest godne podziwu.    
    • Bliskość jest fajna, ale, bezpieczna nie jest wcale, bo to wie pan i pani, że z bliska łatwo zranić.  
    • Pod powiekami nie ma powietrza. Na gałkach ocznych topielce snów spływają w noc, jak w Styks. Ta noc odcina nam tułowia od głów i jednym chlustem czarnego nieba gasi wzrok. Ta noc ma piersi spuchnięte, pachnie rozpustą jej cichy krok, ciemny jak afrykański pocałunek.
    • tu nie ma mostu trochę nie tak protest nie wskóra ale jest prawo które chroni nas jak kruk
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...