Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam coś z natury ptaka,
lubię być obsadzony drzewami, chaszczami,
nawet gdybym mógł przebywałbym w chaszczach,
jak ptak, który uwił gniazdko.
Widzę go. On widzi mnie.
Patrzymy sobie w oczy, nie boi się mnie.

Nie lubię otwartych przestrzeni,
no chyba na ukwieconej łące
lub wśród łanów zielonych,
srebrnych i złotych zbóż.

Nad głową przeleci złoty leśny ptaszek,
w powietrzu furgają jerzyki wieczorną zmianą,
obok przeleci motyl, pszczoła, komar,
po polbruku wędrują mrówki,
między balustradą, a chaszczami pajęczyna,
jak linoskoczek wędruje pająk.

Za plecami jest mój dom, najmilszy dom,
w nim najmilsza moja ze mną na dobre i złe.

Jak widzisz, warto być poetą.

2015-06-09

Opublikowano

@Marlett - dziękuję Marlett. Jedyna czytelniczka, które najczęściej daje komentarz pod moimi wierszami.
Wiersz był pisany bez głębszego zastanawiania nad dobrym i poprawnym stylem i poziomem.
Pisałem tak jak to leciało i widziałem na jawie. Pozdrawiam.

Opublikowano

@Mieczysław_Borys

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A szkoda ,że piszesz na ilość nie na jakość - na łapu capu.
Przyjemność pisania jest też w tym by przemyśleć to co się pisze :)
Komentuję Twoje wiersze nie dlatego , że jestem wielbicielką Twojej poezji
lecz dlatego byś kiedyś wyciągnął wnioski z moich komentarzy i podniósł poziom swojego
pisania. Jak na razie efekty są słabe, więc nie wiem czy jest sens dalej czytać Twoje wiersze :))
PozdrawiaM.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz   szukam bogini we śnie żeby nie krzywdzić tej na jawie ona jak ty gotowa pomyśleć że zwariowałem    gejem? :))) @tetu   Głos wołającego na pustyni niesie tęsknotę za wodą. Bogini jest częścią mnie; bez niej nie jestem pełny. W wierszu jest wiele prądów niosących zaklęcia wicca, wedyjskie hymny, nordycki mit o kamieniach. Zastanawiałem się, czy nie za gęsto, być może zbyt patetycznie. Coś dla fanów gatunku. Ale nie dbam o to – skoro podoba się choć jednej osobie, to jestem spełniony. Pełny :) Bardzo podoba mi się to, co powiedziałaś o każdej odsłonie. Nie pomyślałem tak o tym, pisałem intuicyjnie. Ale masz rację, zapewne o tym myślał ten drugi ja, kiedy dyktował słowa. Dziękuję bardzo, Tetu.
    • Ależ tu gęsto od znaczeń. Lubię. Bardzo mi się podoba ten oniryzm, ta niemal mistyczna wizja.  Stworzyłeś niesamowity nastrój od mistycyzmu przez melancholię, niepokój, ba! nawet fatalizm.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo głęboko tutaj.    Ty nie traktujesz adresatki jak zwykłej kobiety, widzisz w niej bóstwo.      Czyli wszystkim na raz : Chcę cię w każdej odsłonie    Tutaj najbardziej wyczuwam czym jest ta relacja.    To piękna deklaracja, z którą nic i nikt, żaden czas, żadne zmarszczki nie mają szans. Tu jakby czas nie istniał. To bardzo dojrzała i ponadczasowa relacja.    Druga strofa tak intymna, tak piękna, tak magiczna, tak obrazowa, że brak mi słów. Jestem pod ogromnym wrażeniem.    Świetny wiersz!   A nawiązań tyle, że ten WIERSZ jeszcze długo będzie we mnie żył. Dziękuję.   
    • i po co tworzyć we śnie boginie skoro ich wokół pod dostatek każda walory ma swoje inne wybór ogromny nie byle jaki    wzdychać do kogoś kto nie istnieje jakieś zaklęcia kreślić na drzewach lub może jeszcze zostać gejem to już za wiele grom spadnie z nieba   gdy tak naprawdę otworzysz oczy dostrzeżesz różne rodzaje piękna a więc wybieraj i do roboty lecz nie skrzywdź żadnej - zapamiętaj :)
    • Dorośli pytają dzieci “Kim w przyszłości chcecie być?” Dzieci piękne swe marzenia snują w gwiazdach i obłokach upatrują Dorośli jak łańcuchy na ziemię znów ściągają mówią: “NIEREALNE” twierdzą: “NIEMOŻLIWE”   I tak pragnienia i skryte marzenia pryskają jak bańki mydlane Te najsilniejsze na wietrze jednak wzlatują do chmur ulatują gdzie czekają cierpliwie na spełnione niemożliwe
    • Wiersz porusza słowami jak skrzydłami motyla. Ukrył mnie przed deszczem pod tramwajową wiatą. Miasto jest ciche i zmęczone. Nie ma w nim ludzi. Wiersz zauroczył.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...