Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co rusz jak bumerang ten temat powraca
Myśl co rozpala lica rodaków
Tym razem nie jest to kościelna taca
Ani przyziemna kampania buraków

Teraz się ważą losy mej ojczyzny
Wybory osoby co zarządza krajem
Czy wygra ktoś mądry, pełen tężyzny
A może ktoś komu rozumu nie staje?

Chętnych jest wielu, wszyscy wygadani
Wizje dostatku roztaczają sprawnie
Na barki ciuch im dostarczył Armani
Kto ludziom pomoże, a kto ich okradnie?

Wyborcy się głowią na kogo głosować
Nie chcą mieć później kolejnego kaca
Chcieliby Polskę nową zbudować
Kto piękne słowa umie w czyn obracać?

Gdy tak się męczą nad dobrym wyborem
Ze szczerych serc i pobudek szlachetnych
Dobiega ich dysput stojący sporem
I odgłos wielu kłótni tandetnych

Po raz kolejny im ten fakt umyka
Że polityka to domena Złego
Póki więc trochę rozumu Ci styka
Nie wkładaj tam palców, mój drogi kolego!

Jeden jest tylko godzien tej władzy
Szlachetny i mądry rozumem anioła
Jezus prezydent - my przy nim jak nadzy
On jednak umie i pomóc nam zdoła

Wydźwignie już wkrótce ludzi z boleści
Szukajcie Go póki jeszcze możecie
Wiem, może to się w głowie nie mieści
Jednak w nim prawość i miłość znajdziecie

On was pojedna z Ojcem w Niebiosach
Bez polityki, brudu i kasy
Na wasze lica - rozkoszna rosa
Spadnie na dobrych ludzi, na masy

Tych co pokładać nadzieję chcą w Bogu
I rządach królewskich Chrystusa Syna
O tym czytacie już w Dekalogu
Tam mądrość nadludzka swój byt zaczyna

Poprzez Mojżesza, Proroków i Psalmy
Biblia rząd Boży wam zapowiada
Wiary więc ogień swojej podpalmy
Bo głupstw czynić po prostu nam nie wypada

Zamiast więc w ludziach pokładać nadzieję
Popierać partie skazane na mroki
Głośmy o mocy co nie skostnieje
Władzy Jezusa - prawdziwej opoki!

Opublikowano

O Chrystusie
Następnie koniec, gdy przekaże królestwo swemu Bogu i Ojcu, obróciwszy wniwecz wszelki rząd oraz wszelką władzę i moc
Bo on musi królować, aż Bóg położy wszystkich nieprzyjaciół pod jego stopy

Nie chce tu uprawiać teologii czy agitki.... ale skoro wsie władze mają być zniszczone...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   zmysłowy:)
    • @Berenika97     o tak:)   to takie moje postbitnikowskie marzenia wolności   z rejestrów Beat Generation   a może też tesknota za mlodością     dzięki za piękne Twoje słowa   miło mi bardzo:)         @MIROSŁAW C.   a ja z serdecznością dziękuję    bardzo:)      
    • @Łukasz Jurczyk   W tej części są ukazane prawdziwe koszty utrzymania imperium z perspektywy operatora katapulty.   Żołnierze zostali zostawieni jako garnizon w nic nieznaczącym, glinianym forcie. Narrator stwierdza, że ludzie są już tylko nosicielami chorób i zużyli się, są dodatkiem do rdzewiejącej maszyny i stali się podobni do przydrożnych kamieni. To przejmujący obraz całkowitej utraty godności i podmiotowości.   Narratora charakteryzuje apatia - pogodzenie się ze swoim losem czyli  z pilnowaniem ciszy i much. Wojna zamienia się w groteskę.   Wers -„gdy wszędzie jest za daleko” - świetnie oddaje realia kampanii azjatyckiej - dla Macedończyków i Greków był to obszar końcowy znanego im świata. Dziś po drogach - to około 6 tys km. (od Macedonii do Tadżykistanu ), wówczas nie było takich dróg ani mostów - odległości były ogromne. Więc rozkaz „nie wychodzić za daleko” traci zupełnie sens - i reakcja Narratora jest racjonalną ze względu na absurd sytuacji.   Świetny "odcinek" - jak zwykle - zaskakujący tematyką.  :) 
    • @Dariusz Sokołowski masz subtelną łąkę:)
    • @Berenika97     Twój wiersz to   jest jedno z tych przedstawień   które udają że nic wielkiego się nie wydarzyło a przeciez własnie zmienił się cały wszechświat dwojga ludzi   człowiek nie wybiera człowieka tylko życie znajduje własną drogę przez cos  tak zwyczajnego jak kot!!!   może dlatego wolność nigdy nie jest samotnym aktem tylko cichym spotkaniem z przypadkiem   albo z przeznaczeniem które   od dawna czekalo  pod naszymi drzwiami .   a Leon staje się kimś więcej niż zwierzęciem bo   jest tym ktory przypomina że  sens pojawia się wczesniej niż decyzja     i może serce  rozpoznaje prawdę zanim umysł zdązy ją nazwać   tak mi się to poukladało:)     świetny glęboki wiersz    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...