Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Opryskliwości trend tolerują
i ulegają dzieci żądaniom,
ponoć "od złego" tak je ratują,
sprzecznym uczonym posłuszni zdaniom...

Władzy się zrzekli na rzecz swych dzieci,
nawet poglądy tychże przyjęli.
"To nic, że dzieciak brudzi i śmieci"
Czy tak się dobrem mądrze przejęli...!?

"Obowiązują trendy współczesne,
nie stara Biblia - jej nastał koniec!
Liczą się tylko sprawy doczesne,
jako powiedział sam Marcin Daniec"
.

Gdzie się podziała więc dyscyplina?!
Gdzie autorytet!? Czy upadł z hukiem...?!
Tak funkcjonować winna rodzina?
Jakim rodzinę uleczyć lekiem...!

"Bądź pomocnikiem dziecka nie szefem.
Najlepiej chwalić je, nigdy ganić."

- wpoił rodzicom to co jest blefem,
uczony, który Biblią chce gardzić.

Własną mądrością takich nasycił,
narzucił wolę własną, dlatego,
by laudacjami sam się zachwycił,
aby zasłynąć wręcz na całego...

Wielu ekspertów, tych od rodziny
i instytucji wiele też bzdurzy,
przy czym nie widzą u siebie winy,
dlatego brednie stanowczo wtórzy:

„Unikaj zwrotów złych, negatywnych,
dlatego nie mów: NIE! Tak samo: ŹLE!
Powtarzaj, że są pośród wybitnych,
że mogą wszystko. Niech nie będą w tle.

Dobre myślenie o sobie bowiem
ważniejsze niźli czynienie dobra."

Tak pochwałami właściwie powiem
pycha nasącza wszak "żywe srebra".

Stąd takie częste i wybujałe,
widać postawy złe, roszczeniowe
- władają domem dzieciątka małe,
co dzień zabawki muszą mieć nowe.

Samoocena to rzecz wszak ważna
- nieprzesadzona jak też zasadna,
zatem powinna więc być ostrożna,
przeto nie zawsze laurka ładna.

Falami wpływów są unoszeni,
wiatrem nauki w nieznane gnani,
w końcu zostają nią zawiedzeni,
widząc, że "poszło wszystko do bani".

Dzieciom potrzebne jest kierownictwo,
tak jak dorosłym, ale od Boga.
Dostępne wszystkim jest piśmiennictwo
biblijne - poznaj je "z jw.org-a".

* Tytuł i meritum zestroju ma na względzie pouczający tekst dostępny pod adresem: http://www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/g201504/dyscyplinowanie-dzieci/


[center]http://www.poezja.org/wiersz,71,151160.html

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka racja, mamy tylko dzis.
    • @Jędrzej.Makuch Dziękuję za Twoje pytanie. Wiersz w swym zamierzeniu ma oddzialywać na czytelnika poza samymi słowami, też "treścią" między słowami i nieodpowiedzeniami dając przestrzeń własnej wyobraźni i skojarzeniom. Budują pewną atmosferę. Jest też tutaj troszkę zabawy słownej. Tematem jest coś nieuchwytnego, przemiającego, ledwo widocznego, o czym boimy się może jeszcze zbyt wyraźnie powiedzieć, czego wolelibyśmy nie wiedzieć, może jeszcze nie widzimy, ale jednak czujemy. Może to być przemijanie życia, wygasanie miłości...  lustra gonią mnie - 1. Widzimy siebie codziennie w lustrze, zmienia się nasz wygląd. 2. Widzimy swe sdbicie w oczach ukochanej osoby. Może też, to co jej kiedyś obiecalismy, może o czym marzylismy, jakimi nas widziała. 3. Wracamy do dawnych zdarzeń, porownujemy z teraźniejszością. Coś się powtarza, odbija. 4. nie możemy zatrzymać jednego odbicia, chociaż chcielibyśmy. Albo chcielibyśmy być inni, ale lustra pokazuja jacy jesteśmy... 5. Czas mija, a my analizujemy siebie, swoje postępowanie, wydarzenia wracają... rzucają słowami i kulą na wiatr się - 1. słowa kiedyś wypowiedziane, zasłyszane wracają do nas. 2. rzucanie słów na wiatr - jakies obietnice, od kogoś, dla kogoś, dla samych siebie, które nie zostały dotrzymane 3. Rzucanie kulą w płot - jakieś słowa, czyny - moje, twoje, nasze nie trafiaja tam gdzie powiny, są to niespełnione marzenia, zawiedzione czyjeś oczekiwania, może własne nawet...4. Kulą się - teraz te obietnice, marzenia tracą na znaczeniu, są coraz mniejsze, kula się, bledną, ale jeszcze są. Takie widziane kątem oka jakby... 5. bo przecież wystarczy drobny wiatr, jakieś przeciwności losu, żeby słowa nie tafiły tam, gdzie miały, tylko w plot (nie były wysłuchane), a  obietnice nie zostały dotrzymane. Ten wers mógłby wyglądać tak: przypominamy sobie słowa rzucane na wiatr - nie spełnione albo jak kulą w płot - obietnice niedotrzymane zaczynamy robnić sobie wyrzuty sumienia w tym czasie każdy dobny ruch powietrza (inne wypowiadane słowa) sprawia że tamte słowa coraz bardzie tracą na znaczeniu ale jeszcze są tylko jakby mniejsze, skulone ale są i robią się coraz mniejsze   A pod tym płotem, w który rzucało się "jak kulą w plot" jest kot... (pisać dalej? - oczywiście każdy ma prawo do własnej interpretacji) Każde słowo oznaczone jest jakąś emocją, skojarzeniem, a takie ich ułożenie sprawia, że czytelnik czuje ten dziwny niepokój, ktrórego nie można po prostu nawać "niepokojem", bo jeszcze właściwie nic się nie wydarzyło. Ale można dostrzeć  już coś w oczach drugiej osoby (i w swoich). Taka ulotna chwila...  A jak Ty odbierasz ten wiersz? @Berenika97 Dziekuję, tak właśnie jest, to wiersz o czymś nieuchwytnym, ale ważnym, o zatrzymamiu się na chwilę nad własnym życiem. 
    • @LessLove odniosłam najwyźniej mylne wrażenie,  spoko.. Nie każdy musi lubić takie klimaty

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @wiedźma Są piękne. Warte naszego trudu :-)
    • piękny poetycko, życiowy wiersz z pięknym i mądrym przesłaniem, aby chwytać każdy dzień z jego bagażem...miłego dzionka życzę*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...