Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spotkamy się na pewno Przestrzeń niepogody pełna
ale ja od tygodnia pracuję już nad przestrzenią I nie
wyprasza mnie teraz za drzwi twoja łagodność
roznegliżowaną dłonią Nie przełykam jak fakir cennych
rad twojej siostry Moja kuchnia mieści się w dwóch
telefonach do pizzerni i pieniądze pasę dziwnie bo
bez kont na dziko wiem


już usuwam truchła swoich kochanków z szuflad
pamiętając by nakarmić dyskusję odciskami palców
nim widmo rozpłynie się ostatecznie w ciepłym rodzinnym
waszym rosole Jego wielkie oka długo jeszcze będą
płynąć za mną wąskimi uliczkami podejrzeń Nie kłamię
kiedy mówię o terytorialnej przepaści a ty już nie szukasz
mianownika w rozporku

ugoda jak twoja matka myli się czasem

Opublikowano

dziękuję, dziękuję za kremovą recenzję :) nie ma problemu, przetransportować (bez szkody dla wiersza) można końcówkę drugiego wersu do trzeciego, ale się waham, szczerze mówiąc, ponieważ ja - z kolei - takie przerzutnie lubię ;) Pewnie masz rację, do czego dojde, kiedy utwór nieco we mnie okrzepnie. W każdym razie dziękuję za uwagę.

No i pozdrawiam kurovo, Śledzący Mnie (Wpadający Na Mój Trop??) Mirosławie :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Grzęźnie w gąszczu natrętnych myśli  między szkłem kolorowych pingli a jeziorem wyschniętych źrenic teatr spleciony z bladych cieni    Parkiet sceny ubrany w szkarłat na niej leży para sylwetek nad nimi dawno zmarły światła rozdarte grubym murem we mgle
    • @bazyl_prost Ależ też otóż to. Wielu mówi, że tak naprawdę nic się nie zmieniło. Wiesz ciężko dociec, ale sam fakt  na przykład istnienia forum poetyckiego jest zmianą. Sam fakt facebooka, nie wiem youtuba, spotify. To nie jest aż taka zmiana oczywiście, bo były spotkania autorskie, więcej, rozmowy były i wymiana myśli, ale jednak jest kategoria pewnej zmiany. Czegoś z trochę innego rozdania. Ma to ciężar gatunkowy szeregu minusów i plusów. Nawet nie bardzo wiem co przeważa. Mnie trochę martwi w wielu branżach jakby rodzaj nieco nieodwzajemnionej nadprodukcji :// 
    • Leżysz zdrętwiały w wilgotnej pościeli Martwa ofiara, można by pomyśleć  Lecz jeszcze tli się życie w twoim ciele Łza ci wędruje przez wklęsłość policzka Przywłaszczyli cię sobie brutalnie Pogwałcili godność twej duszy i ciała Ludzką istotę porzucili na twardej glebie Aby samotnie tam umierała Pomszczę cię, mój królu, to ci obiecuję! Być może nie sam, a z czyjąś pomocą  Lecz teraz siedzę przy tobie i zaklinam czule By twój ból odszedł wraz z kończącą się nocą Cicho mówię do ciebie, ty zdajesz się być głuchy Strzaskany, zamknąłeś się w sobie  Słodko-gorzki rąk bezwład i włosów miękkie puchy A cisza jak w grobie Składam na twojej piersi ołtarzu  Ciepło i światło mojego dotyku Nie odrywając wzroku od skamieniałej twarzy  I pierwszego na niej słońca promyka Wtem ktoś puka do drzwi, ciekawy nieszczęścia To przyjaciel twój stary, otwieram mu w półśnie Dzieląc się z nim tą nieśmiałą nadzieją Że kiedyś jeszcze zobaczę twój uśmiech…
    • @Leszczym nie nowsze od starego , taki niuans
    • @bazyl_prost Nawet nowsze mogą być niczego sobie, nie oczekujmy przecież cudów :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...