Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Modlimy się do Boga, abyście nie uczynili nic niewłaściwego (...)
ale żebyście czynili to, co szlachetne, choćbyśmy my uchodzili
za niegodnych uznania
(2 Koryntian 13:7)

Wywiera presje człek na człowieka
- judzi, dokucza, konfabuluje
- przyczyny tego mądry docieka,
aby się ostać sił potrzebuje.

Dokładna wiedza jest mu potrzebna
- pokora, skromność i bojaźń Boża,
modlitwa przy tym - niekiedy rzewna,
kiedy ogarnia przemożna zgroza.

Strach przed człowiekiem paraliżuje
- jeśli przerasta respekt dla Boga
- bezbożny Biblię trywializuje,
zwłaszcza gdy na nim dostojna toga.

Oracje wznosi birbant w birecie,
uczonym bzdurom rangę nadaje;
inny z ambony dogmaty plecie
- w wątpliwość Słowo Boże poddaje.

Chociaż więc stoisz bacz byś nie upadł
- skromny granice swych sił dostrzegaj!
Bacz, aby sprytem nikt cię nie uwiódł
- wsparty na Biblii prawdy dociekaj!

Moc od Jehowy jest wręcz niezbędna,
aby się ostał gdyś jest zwodzony.
Pamiętaj: racja ludzka podrzędna
- umiej rozpoznać mądre androny.

Będziesz uchodził czasem za głupca
albo dziwaka, bądź ekstremistę,
lecz bój się Boga! Przyszłość jest lepsza
- czeka na wiernych - wieczna zaiste.
Opublikowano

@marianna_ja
...słusznie, bo Na tym polega miłość do Boga, że się przestrzega Jego przykazań, a przykazania Jego nie są uciążliwe - dla kochających Boga. Mam nadzieję marianno_ja, że to jak doczytujesz mój zestrój nie stoi w opozycji do... tego jak należy traktować przykazania.

(:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • są noce których nie pamiętam ale ciągle gdzieś we mnie czuwają tęsknota jest w raju nam zostały miejsca pełne słów ale czy jeszcze coś łączy ślad z życiem albo miłość ze szczęściem mam wrażenie że dziś wszystko znajdujemy na śmietniku wyobraźni chociaż spotykają mnie noce z których patrzę na księżyc i wybieram  pomiędzy zegarem a wahadłem bić - czy odbić się bywać czy zapewniać milczenie to przemijanie czy wahanie
    • @Berenika97 Chyba każdemu zdarzyło się rozpaść w obliczu niesprawiedliwości świata...to łatwo może pochłonąć. Ciekawy temat wiersza. Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk Ona, znaczy ta dróżka, jest tam stale, do dzisiaj :)    Dobranoc - gwiazdki na noc  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                      @Andrzej P. Zajączkowski,  @Rafael Marius   dziękuję :)                                   
    • Nie jestem pewien, czy ona nadal tutaj mieszka, a więc przy każdej okazji kiedy muszę tędy przechodzić towarzyszy mi cichy strach przed jej spotkaniem, przed spojrzeniem jej oczu, albo może głównie przed odbiciem się w jej źrenicach. Nie ma w tym też wiele z patetyzmu - od jakiegoś czasu męczą mnie ataki kołatania serca, a boję się, że minięcie jej na chodniku w optymistycznym scenariuszu odebrałoby mi przytomność, a w gorszym, autentycznie zaszkodziło mojemu zdrowiu (w najoptymistyczniejszym - zabiło). Z racji tego, od miesiąca dawkuję leki przeciwkrzepliwe, a w maju mam ustalony termin ablacji. Ablacja. Lekarz tłumaczył mi - jest to zabieg, w którym pacjentowi wprowadza się do tętnicy specjalne urządzenie, wędruje nim aż do serca, a w sercu małymi impulsami pobudza się kolejne fragmenty przedsionków. W momencie, kiedy któryś fragment, sprowokowany impulsem, wywoła migotania, taki fragment bezlitośnie się zabija, na przykład wymrażając go ciekłym azotem. Pacjent w trakcie całej operacji zachowuje pełną przytomność. Uznałem, że jest w tym coś okropnie poetyckiego, to rozrzedzanie krwi, wkłuwanie się w tętnicę (udową!), wędrówka do serca, wymrażanie wadliwego serca. Lekarstwem jest zabicie feralnego fragmentu, wymrożenie go, aż martwe zostawi jedynie nieaktywną bliznę pośrodku zdrowo działającej tkanki. Czy w tym nie ma chociaż jednego wiersza? Jest. Myślę, że jest ich cały tomik - dlatego tak smuci mnie, że nie jestem ich w stanie napisać. Po zabiegu przeznaczony jest czas na obserwację, a więc może w ciągu tych paru dni spędzonych na szpitalnym łóżku znajdę czas, żeby to wszystko ubrać w słowa. Zapamiętam tam dodać, że robię to dla niej, że z naprawionym sercem, pierwsze co zrobię, to pójdę na jej ulicę, a ona, w pięknym majowym słońcu, przejdzie na drugą stronę ulicy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...