Jolanta_S. Opublikowano 8 Września 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2014 szedł rozdarty wpół w niemodnych buciorach z pustym plecakiem na prawym ramieniu z lekkim uśmiechem i pewną swobodą podziwiał miasto o zachodzie słońca w zachwycie mijał stare kamieniczki strudzony usiadł nad chłodną Motławą czytałam jego rozdarcie w pośpiechu widniało miedzy wsią a wielkim miastem tak rozeszły się nasze wspólne drogi zaszłam aż pod dach na dziesiąte piętro widok z balkonu bardzo późnym zmierzchem przypomniał cmentarz jesiennej aury i stare miasto jako cmentarzysko z milionem świateł częściowo uśpione bardzo tłoczne dniem zapadało się w sen lekki wiaterek kołysał nostalgię "precz z moich oczu" nuciłam pod nosem moja samotność była przyjemnością
Marlett Opublikowano 8 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2014 @Jolanta_S. A to dobre :))) Lepsza samotność niż byle jaka znajomość :) PozdrawiaM.
Marlett Opublikowano 10 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2014 @Jolanta_S.czytałam jego rozdarcie w pośpiechu widniało miedzy wsią a wielkim miastem tak rozeszły się nasze wspólne drogi Czasem los płata figle :) A tak na marginesie ''samotność'' to rodzaj swoistej filozofii. ''Żyjemy tak jak śnimy – samotnie'' J. Conrad
Jolanta_S. Opublikowano 13 Września 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2014 @Marlett ale myśli bywają wspólne :) pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się