Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • X dąży do granicy w nieskończoności  Y twierdzi, że nie powinno być granic Rozpędzone umysły zderzają się  przy świetle błyskawic.   Te niestabilne układy – wzdychają cyrkle – niby niestabilne, od nas jednak trwalsze niby oddziałują słabo,  a wszystko przy nich słabsze.   X narzeka na zbiór niezupełny  Y narusza przestrzeń Hilberta Przyspieszone umysły szukają wersu, w którym tkwi ich puenta.    Daj im w końcu ten dom – jęczą cyrkle – nawet obsypany złotem;  uciekną z niego tylko po to, by spojrzeć na to samo, lecz pod innym kątem.   X chce być pierwszy, żeby nie dać się rozłożyć Y chce się mnożyć, by nie spocząć na dodatkach Niespokojne umysły pragną potęgi,  a przecież same są w ułamkach. 
    • Tekst pełen absurdów, ale się dobrze czyta, to i polubiłem :)   Pozdrawiam.
    • @hollow man koniec kokieterii ;) wiesz jak jest, morze na północy bardzie grantowe, niż góry na południu białe ;) Dzięki za pokrzepiające słowo :)
    • W Twoim wierszu słabość człowieka manifestuje się poprzez fatalistyczną, heraklitową percepcję czasu. Rezultatem takiego postrzegania jest świadomość, że życie dzieli się zawsze na jakieś "przed" i na jakieś "po". Moment słabości ulokowany zostaje w teraźniejszości  i zdefiniowany przez współobecność elementów natury, których rola nie ogranicza się do bycia tylko zwykłymi świadkami człowieczego nastroju. Ich istnienie (trwałe, wieczne) kontrastuje z vanitas ludzkiej kondycji. Wiatr zdaje się jedynym uczestnikiem przedstawionej rzeczywistości, który ma możliwość wpływania na czas i nie podlega jego prawom. Nucenie, zaklęcie upływu czasu w muzykę, nadaje mu inny wymiar - w piosence możliwa jest powtarzalność, odtwarzanie, rekonstrukcja tego, co minione, lub antycypacja tego, co przyszłe. 
    • @hollow man   „Brudni od przygód" -świetne.  „Pięć płatków" jako dziecięcy rytuał szczęścia zestawiony z hukiem miasta w dole - to napięcie między małym sacrum a obojętnym światem  bardzo mi się podoba.  Rozumiem, że na Obłużu można było znaleźć pięć płatków szczęścia.     Mam kilka krzewów bzu o różnych kolarach, ale nigdy nie szukałam w nich pięciu płatków. Może tu nie chodzi o bez?     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...