Patryk_Nikodem Opublikowano 4 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2004 Rozpalone metaliczne nife zamknięte w niedostępnej głębi oddycha synchronicznie emitując kolejne porcję gdzieś na zewnątrz w pobliżu granicy ciszy chemiczna miłość i nienawiść niezniszczalna symbioza na skorupie tętniącej życiem podziwiając zmrożone siostry żeglujemy ze słonecznym wiatrem patrząc na martwych wędrowców płyniemy w niegościnnej próżni gdzieś ponad nami w pustce zabójczego mrozu purpurowo-zielony nieboskłon oświetla ośnieżone skały gdzieś ponad wszystkim skrzą się diamentowe gwiazdy czy ktoś woła ze ślniącego blasku? słoneczny podróżniku czy zastanawiasz się dokąd płyniemy? obserwując gwiezdne migotanie czy jesteśmy sami?
Witold Marek Opublikowano 5 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2004 Jak wzięte z niektórych bajek Oskara Wilde'a, kipiących sensualnymi określeniami. Skuteczny efekt oddalenia, ciepłego dystansu. Płynnie i dobrze retorycznie wyszły Panu te pytania i relacje; tylko z dystansu - trochę przeładowane, nawet jak na efekt baśniowy. Znaki zapytania - należy "przykleić" do wyrazów :) Pozdrawiam.
Patryk_Nikodem Opublikowano 5 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2004 Dziękuje za komentarz. Już "przyklejam" znaki zapytania :) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się