cezary_dacyszyn Opublikowano 9 Kwietnia 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Kwietnia 2014 przy nieznanym grobie opłakuję twoją śmierć niepotrzebną przedwczesną co najmniej o moją a wysuszony ocean łez nawet nie drgnie w ten wieczorny spokój twoich powiek aksamitnie bladych, nieruchomych wdziera się niepokój tak wielu chwil wspólnie pisanych niepisanym buntem, marszczeniem brwi i zaciskaniem pięści na przemijanie nie zgadzam się w dalszym ciągu na tę zdradziecką przewrotność losu, rozdawanie kart krezusom trumnę zbitą z desek i twój pogrzeb tomiki wierszy nadal płoną, a strofy naszych kroków w przepaść zatrzymały się w sercu skruszonym, bezradne ręce chcą wyrwać każdy rym tak nagle ukradziony, sprofanowany tryumfem przeklętych demonów to one od dawna wodziły naszą żądzę życia na pokuszenie łudząco imitując przedsmak wolności tuż za progiem, który właśnie przekraczasz zapalę ostatnią świeczkę niech płonie płomieniem wiary w spotkanie po latach, w spojrzenie w twoje oczy w bezkresne podanie dłoni Wolin 03 XII 1998
Marek_Dziekan Opublikowano 10 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2014 Plajster, tyle lat minęło, jego wiersze odeszły wraz z nim a nasze tamte kroki rzeczywiście prowadziły w przepaść. Od Plajstra różniło mnie wszystko ale łączył czas wspólnej młodości. Demony i metaforycznie płonące tomiki wierszy, to cały Plajster, a Plajstra zabrały właśnie te przeklęte demony,które sam wywołał. Wzruszyłem sie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się