mars Opublikowano 24 Stycznia 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2014 noc przygarnia tych ze światowstrętem. świt to pora, gdy barmanka nie przynosi już szklanki do piwa; nerwowo obgryza paznokcie wszystko schłodzone, że prawie nie zauważam płaczącej dziewczyny - węgiel spływa jej z oczu pilne błądzenie kciuka po książce adresowej trzeba już wymruczeć ułamek pożegnania. czas w końcu zapłacić - sięgam po portfel do kieszeni bezwiednie robię znak krzyża do połowy. po conadzieja jak kreska światła wpadającego przez uchylone drzwi do dziecięcego pokoju otwieram noc na oścież. takich kresek już nie ma
Sylwester_Lasota Opublikowano 24 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2014 jednak czasami późność staje się wczesnością cokolwiek miałoby to znaczyć pozdrawiam i do poczytania
Lilka_Laszczyk Opublikowano 31 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2014 Dawno nie czytałam Twoich wierszy i teraz...żałuję nieobecności. Umiesz uchwycić chwilę. Taki zatrzymany kadr. I to nadaje Twoim wierszom posmak oryginalności tak niespotykany na forum. A to otwieranie nocy na oścież...perełka. Pozdrawiam
mars Opublikowano 3 Lutego 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2014 Sylwester, Lilka, bardzo dziękuję za pochylenie się nad tekstem; Lilko, miło mi ;-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się