beta_b Opublikowano 28 Grudnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2013 (edytowane) Już wiem mój dom noszę z sobą w ciszy otwieram szeroko drzwi na świat i okiennice z nasion wróżę los i widzę sznur pokoleń na wietrze. Szukałam siebie daleko w książkach ludziach i za rzeką z kluczem w dłoni z bladym licem w drżeniu czasu i w panice siałam popiół na wietrze. Echo słało cień na drogi księżyc srebrem mroził nogi jakieś zdania w cudzych ustach a w mym sercu szara pustka rój złudnych żądz na wietrze. Aż znalazłam w tej podróży kłębek co mi dobrze służy teraz do przędzenia wierszy żeby dom mój był cieplejszy i nie gubię słów na wietrze. Edytowane 10 Czerwca 2020 przez beta_b (wyświetl historię edycji) 1
beta_b Opublikowano 28 Grudnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2013 W ciszy łatwiej usłyszeć siebie, bez natłoku bodźców z zewnętrz.
al_meriusz Opublikowano 30 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2013 hej bb, twój wiersz zawiera ważną treść i jest dobrze, lekko napisany... długo się zastanawiałem, czy można wydobyć z niego więcej i myślę, że tak: Już wiem mój dom noszę z sobą rój złudnych żądz na wietrze nie gubię słów na wietrze siedmiosylabowy ostatni wers każdej strofy dodaje nieco ostrości i odbiera 'cukierkowatość' bo słowa są żywiołem jak ogień, woda, wiatr... a wiatrem w wierszu mogą być te słowa, o które jest w nim ich za dużo i te które nie są użyte właściwie... pozdrawiam ciepło
beta_b Opublikowano 30 Grudnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2013 zmieniłam al_meriuszu. Nie czyta mi się dźwiękowo: rój złudnych żądz na wietrze. Ale merytorycznie lepiej.
al_meriusz Opublikowano 30 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2013 'rój złudnych żądz' to w rezultacie 'wątły ogień' albo jeszcze tylko 'ślepe iskry na wietrze' - i nie tylko lepiej się czyta, ale chyba też lepiej wpisuje się w kontekst moim zdaniem to naprawdę udany wiersz
beta_b Opublikowano 31 Grudnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2013 Patrzę na kartkę naskrobaną w mroku, na której go urodziłam. I teraz na wersję w świat puszczoną, wymuskaną, dotlenioną. Mój, i nie mój. Jak dzieci z lekka odchowane. ;-) Jakie to ciekawe odczucie. :-D 1
gabrysia_cabaj Opublikowano 31 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2013 @Beata_Banaszuk tak to już jest, gdy nawet z dobrą intencją, ale już jakby trochę nie swoje, prawda? życzę Tobie, Bea, więcej i więcej Najlepszego! pozdrawiam G.
beta_b Opublikowano 31 Grudnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2013 Kochani, dzieci jak rosną, nabierają swojej mocy. O rozwój mi chodzi i energię, która ma szansę w ludzi iść i krążyć. Dużo uczę się od moich dzieci. To magia wymiany. Brania/dawania. Życzę dobrego roku 2014. Lepszego, bogatego w doświadczenia i inspiracje. Cudownego, jak życie. bb
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się