Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiesz za co nienawidzę świata ?
za to ,że pokazuje nam szczęście ale każe zaraz wracać
Niby mogę dostać wszystko nie robiąc nic
lecz robiąc wszystko dostaje tylko w pysk
tak jest chyba teraz bo nie wiem na czym stoję
i jak Ty to odbierasz
Grunt tak szybko pęka , nie słyszysz moich słów
Myślałem że pragnę tylko rozmów lecz teraz oczekuje czegoś więcej
i to przykre jest bo jestem zdolny do poświęceń
ale gdy nie dostaje za to zwrotu ,strasznie cierpię
To wszystka chyba nie brzmi jak banał i nie jest jak bezsens
choć nie wiem co Ty o tym myślisz i czy nie nazywasz tego błędem
Jesteś moim szczęściem lecz fortuna ma dwie twarze
obróci się i też kiedyś odejdzie
Chciałbym być kiedyś Twój , lecz nie wiem która ze strun
otworzy Twoje serce i zadziała niczym kilka nut
granych w Twojej ulubionej piosence
Wciąż szukam u Ciebie miejsca ale póki co
nie mieszczę się na Twojej pięciolinii jak wiolinowy klucz
pisząc o tym , nie chce szczędzić słów
bo gdy Ty czytasz życie z nut
ja chce czytać swoje z Twoich oczu i ust
żałuje tylko ,że nie połączyła nas muzyka
łatwiej bym do Ciebie dotarł ... proszę oddychaj .

Opublikowano

Ech, no... chciałabym kiedyś dostać taki list.
Jest w smutnej, molowej tonacji, słyszę melodię, której nie zapomnę.
Nie wiem co mógłbyś poprawić, na początek może klikając w 'edycja' zlikwiduj spacje przed

świata ? ---> świata?
Grunt tak szybko pęka , ----> Grunt tak szybko pęka,
dotarł ... ----> dotarł...

itd.
Jak na wiersz, jest trochę przegadany, (moim zdaniem)
Jeśli to list, to chciałbym dłuższy

Serdeczności :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MigrenaJa mam skojarzenia z koncepcją miłości karmicznej.   To miłość z poprzednich wcieleń, którą musimy przepracować i dokończyć w życiu obecnym, gdyż pozostajemy, z jakichś powodów, w stanie nierównowagi. Jest bardzo intensywna emocjonalnie, ale nie zmierza do trwałego, szczęśliwego związku, gdyż jej celem jest kontynuacja lub zamknięcie czegoś, co rozpoczęło się w poprzednich cyklach życia. To są zazwyczaj relacje, które mają czegoś istotnego nauczyć. Wszystko, co się w nich wydarza, staje się lustrem, w którym należy dostrzec obszary wymagając uzdrowienia, zrozumienia, głębokich przemian. Niespełnienie to droga. I nawet, jeśli później każde z tych dwojga wyruszy już na własne ścieżki, karmiczne spotkanie nigdy w nim nie wygaśnie, nie zabliźni się.  
    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje Alicjo za tego strusia - ubawił mnie -                                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witaj - cieszy mnie że się podoba moment o którym piszesz w komentarzu -                                                                                                              Pzdr @Natuskaa - @Berenika97 - dziękuje uśmiechem - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...