Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skrzywienie na obrazie
Patologicznie hodowane umysły
napompowane kurczaki
zżarte przez dzieciaki

Kanibale na własne ciało
w misz masz
nie węgierskie danie
prawdziwe kłamanie
naukowo powykrzywiane zasysanie

Suche obrazy sypiącej się nędzy
czarne szyby Mercedesów
nie pokarzą prawdy
prawdziwe życie
to skryte oblicze

Zwyczajne Bałuty
Warszawska Praga
Gdzieś gdyńska Chylonia
Nie mają prawa

Brzęczę bo patrzę
na świat którego nie ma
wikipedia pomija
reporter omija
dwa światy
w trzech krajach
głowa zapita
a be ce Polska
prawda której nie ma.

Opublikowano

@Wodzu_Wodzu

coraz więcej krzyku na forum.
chaosu, spontanu, ale wresycie emocji.
i powoli braku sił, wiary.
prawda? jej nikt nie chciał. każdy walczył,liczył na zachoweanie status quo, a teraz piszemy idiotyczne wiersze
nawet Baczyńki i Gajcy dzisiaj by byli idiotami, nawet dla własnych rodziców
gapić się w ścianę zostało;)))
pozdrawiam

Opublikowano

@Pomyłek_Stokrotny
Ja komentuje co widzę. Zwiedzam Polskę, patrzę i widzę jak to boli. Pracuję na co dzień z klientami super premium(auta powyżej 100tys). I widzę jaka przepaść rosnie. Polska a,b i c w obrębie jednostek administracyjnych. Jedno miasto a trzy światy. A mówiono na wyborach o Polsce A i B... Jest A, B i C wewnątrz każdego większego miasta ...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Wracaj do zdrowia                     i się nie chowaj, ON                     Cię dopadnie,                     daleko na dnie? Miłej niedzieli, u mnie leje jak z cebra/
    • @Poezja to życie Dziękuję :)
    • Łuna spłynęła mi wprost na czubek palca. Gdy przybiłem go swoim ciężkim sumieniem, zło w czystej postaci uderzyło mnie znienacka. Nawet nie zdążyłem przekląć ani o niczym pomyśleć. Coś jak życzenie wypowiedziane do spadającej gwiazdy. Do upadłej, zataczającej się panny. Panny zarannej. Panny pobladłej. Zamknąłem się głęboko w sobie. Pokój wyglądał na spuchnięty, niczym karton przeterminowanego mleka. W środku roiło się od bakterii najprzeróżniejszych kształtów. Pożerały się nawzajem i namnażały z jeszcze większą siłą, rozlewając się po ziemi. Wiem, że już niedługo wszystko to wybuchnie. Mój palec chyba uruchomił tę reakcję. — Co mnie boli? Ten cały świat. Ten cały kosmiczny rytm. Bardzo się zmienił. Z miarowego stał się amorficzny. Ziemia bez przerwy przyspiesza, zwalnia, a potem znów za czymś goni. Jak spóźniony pociąg próbuje nadrobić stracony czas. Najbardziej wkurwia mnie to, że nie można z niego wysiąść. To jeszcze nie ten etap. Muszę tkwić w środku i słuchać, jak coraz bardziej gubi rytm. Człowiek po raz kolejny zmienia swoje oblicze. Jakby po raz kolejny zrzucał starą formę. Od łabędzia Ledy do łabędzia szklanego. — Czy mogę skosztować kropelkę tego? To mi dobrze zrobi. Muszę się jakoś odegrać temu światu. Najlepiej będzie, jeśli zniszczę wszystkie karty. Nie chcę już, żeby ktoś wywołał kolejną wojnę.   Epilog Widzisz, ten cały świat na moment stał się trzeźwy. Jest trzeźwy tylko wtedy, gdy ja jestem pijany. Takie małe odwrócenie losu. Dlatego nie mogę równo na nim stanąć. Widzisz, maleńka — ja nie mogę być trzeźwy. Muszę jakoś ten świat w pionie utrzymać.    
    • @piąteprzezdziesiąte  świetne! 
    • @andrew ja kiedyś grałam, ciężka rakietka:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...