Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z upływem lat nabiera znaczenia
gest słowo uśmiech
zawieszone na szybie tramwaju
niespodziewany dar losu
manna spadająca z nieba

okruchy wspomnień
inaczej złożone
nadają majom pogodny wydźwięk
oczekiwań trzmiela
nad marcowym pąkiem

tyle spełnień
marzeń szeptanych do ściany
niepokojów i szczęść zaciskanych w pięści
by dochodząc do kresu wędrówki
nic nie rozumieć
pragnąc
pozbyć się lęku poczucia winy

Opublikowano

@Baba_Izba
Tak trudno Izo pogodzić się z kresem wędrówki!
Zauroczył mnie Twój przekaz, jak zawsze.
Cieszę się,że mogłam poczytać Twój wiersz -poruszył emocje i to bardzo!
A punta i dla mnie do przemyślenia-zapamiętam i zabieram!

Serdeczności!
Hania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Myślę, ze każdy czeka na to COŚ; niektórzy nazywają to nadzieją,
uważam, że żyje się dotąd, dokąd nie pozbędziemy się oczekiwań,
pragnień. One są motywacją i motorem działania a poczuciu choćby
odrobiny szczęścia towarzyszy lęk o jego utratę.
Serdecznie dziękuję i
pozdrawiam
- baba
  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Le-sław   miłość:) czy istnieje w życiu coś równie zmysłowego ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jakkolwiek ją pojmujemy.!   Obawiasz się mnie Le- sław ? Nie rozumiem? 
    • @violetta   ja Ciebie tak nie widzę! Jesteś pozytywnie szalona a ja lubię ludzi, którzy cieszą się drobiazgami! 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • W raju nie ma skrajności, w raju nie ma dobra, nie ma zła, w raju nie ma chlebów, ni mięsa, są tylko owoce,   Owoce dnia i nocy, więc wprowadź mnie  w arkana tej rzeczywistości, gdzie można poznać siebie    Tam ja swoje imię odnajdę, tam Ty swoje też, tam zespolimy je słowotwórstwem   Kiedy myśli nasze zetkną się, miło będzie wyrzec je razem jednym tchem zrzucić z siebie ciężar wstydu i dawnych trosk   Tam będą może i nasze dzieci, jeśli z własnej chęci pokażemy im drogę, mówiąc wprost, co, gdzie kiedy, skąd i dokąd zmierza.   O ile drzewo stoi pośrodku, z którego zrywać nie można, tak już nie jest rajem miejsce, gdzie to drzewo nie istnieje   To już nie raj, lecz nirwana wolności to wejście poza oścień śmierci, byle do chwili następnej,  by znów wzdychać za spełnieniem.     Walentyno, ja Żonkil Twój, liści w imionach naszych naliczyłem się 5 Twoich od przodu i 1 moją Teraz w tył liczyć będę.   By początek stał się końcem, lecz wąż wadzi, Tamara i Marek, czysto losowo rozegrały się dni świata.   Bo w pyle legnie ten świat, więc potrzeba tutaj jednak światła sprawiedliwości, które w ogień ludzkie głupstwa obróci   Gdzie miłość, gdzie nienawiść, obusiecznym mieczem są - w jedną by przebić serca nasze miłością - w drugą by tej miłości bronić   Taki raj nasz dzisiaj, i temu miecz kształtem krzyż przypomina, Lecz imiona nasze prawdziwie wtedy wybrzmiewać powinny: Łukasz i Justyna   Lecz któraż to czwórka wyrzeknie 7 razy iż światłość jest wśród nas? We snach proroczych taplam się i grzęznę, a raj czeka.  
    • @leszek piotr laskowski   Żeby tak napisać o kreciku, trzeba było naprawdę przykucnąć i przestać się spieszyć. Ten wiersz ma w sobie ciszę i cierpliwość. I tego aksamitnego czoła w słońcu nie zapomnę szybko. :)  Musi jeszcze uważać na podstępne koty. :) 
    • @KOBIETA mnie już widzą starą:) przyzwyczaiłam się już do otoczenia:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...