Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiaterek, słońce, cień,
zieleń, motyl, ptak, dzień -
to wkoło mnie jest.
Ach jak pięknie, żaden stres.

Dzień skąpany w słońcu -
niebo wolne od chmur.
Piękny jest w końcu -
złotej jesieni wzór.

Wróble, szpaki, gołębie, kawki,
pożywiają się na trawniku.
Każdemu życie jest dużej stawki -
świadczy to o zaangażowanym wyniku.

Wszystko co żyje - chce żyć,
choć nie wszystko rozumie, ale ma serce.
Wróble ćwierkają, szpaki gwiżdżą. Warto tu być.
Kawki krzyczą, dzieci szkolne niosą proporce.

Mnie ucieszy nawet ptak,
bo mam daru Bożego znak.
Jestem szczęśliwy z tą chwilą jesienną,
choć mam życia dolę plenną*.

Białystok, jesień 2013 rok.

Opublikowano

Devil_de_la_Muerte_ -

Dziękuję. Czy do dziś jest filia UW, nie wiem. Ale Białystok jest piękny, zwłaszcza jesienią. A drogi budują na potęgę -
i tam, gdzie już zrobiona - jedzie się jak po niebie. Serdecznie pozdrawiam i gościnnie zapraszam odwiedzić Białystok.

marek_miros -

Dzięki za miły wpis. Jak nie masz daleko i masz czas, to odwiedź Białystok. Nie pożałujesz, a zostanie miłe wrażenie, toć tu są mili ludzie.
A jak fajnie "sledzikują"*. Gdybyś nie kojarzył, co to "sledzikują" - nic innego jak zaciągają akcentem wschodnim mowy, coś w rodzaju Karguli.
Ja choć stąd pochodzę, to sam często uśmiecham się - słuchając tego naszego miło szeleszczącego akcentu mowy.
Pozdrawia Mietko Podlasiak

Zaprezentuję Ci fragment miasta Białystok w scenerii sportowej
II etap 66 Tour de Pologne w Białymstoku: http://www.youtube.com/watch?v=QSapZfsgeDk

Nawet jak tutaj byłem jako kibic i po tym napisałem wiersz, który dedykuję:


"TOUR DE BIAŁYSTOK"

66 Tour de Pologne / Białystok 3.08.2009 rok.

Dzień potliwy, ale ujdzie - tymczasem dzisiaj z kolei po raz
drugi Tour de Pologne w Białystok zawitał, a z honorami
Białystok Tour przywitał.

Okazja nie do przepuszczenia, bowiem druga może już się nie
powtórzyć? Więc Mietku, zapalaj swego "Mustanga" i pędź do
stolicy Podlasia. Po drodze jest czas skręcić na Sobieskiego
po ogumienie do napędzanymi mięśniami "mustanga" mojego.
Z zaplanowania Jurowiecka za parking posłużyła, a stąd przez
były targ na Piłsudskiego - tam gdzie będzie się ścigać:
Tour de Pologne! Ludzi, jak za dobrych czasów gierkowskich,
tylko na szczęście z innego powodu. Ja z towarzyszącym mi
synem, jestem sobą - [ choć inny ], jak nigdy ani krzty wstydu,
stresu, pewny siebie i radosny, że będę uczestniczącym kibicem
kolarskiego wyścigu. Kiedy dotarliśmy do miejsca, gdzie została
wyznaczona wyścigu trasa - ludzi małych, dużych, starych masa.
Barierki odgradzające kibiców odziane różnymi reklamami -
dzisiaj Białystok wyzłaca się kolorami. W uszach szum ludzkiego
gwaru, zapach reklam parcianych.

[ Za dzieciństwa nie spotykało się takiego czaru, kiedy pod
Kuźnicą Białostocką przejeżdżał "Wyścig Bałtycki" etapu:
Grodno - Ełk. ]

Reklamy poziome, które upiększają odgradzające od ludzi barierki
w oczach się mienią, w słońcu i pogodzie. [ Nie jak w deszczu
ubiegłej wrześniowej jesieni, gdy niepogoda mnie odstraszała
być świadkiem zmagania się kolarzy. ]

Dzisiaj z Serocka Tour de Pologne machina pędząca ruszyła ku
ziemi podlaskiej, co następnym razem, sam Lang nie wie kiedy
znów w Białymstoku Tour zawita? Reklamy pionowe z balonami
powietrzem w górę uniesione - przez wiaterek z lekka powiewając
upiększają miasto i prostą finiszową. Och, gdybyś była,
zobaczyłabyś, szkoda, że nie ma Ciebie żono, a tak tylko
pozostanie Tobie nuta moja wierszowa. Ludzie, którzy z pobliskich
domów przyszli, mówią: "Jest ucieczka czterech kolarzy, a wśród
nich, Polak Matysiak!" Wiadomość wzdłuż barierek ku finiszu w
eter poszła!... A tutaj ni stąd ni zowąd nad kibiców głowami,
każdy kto nie głuchy usłyszeć mógł hałaśliwy warkot helikoptera!
Ludzie patrząc w niebo, mówią słowami: "Zaraz kolarze się pojawią,
jeśli są już techniczne wozy!" Już tyle hałasu! Ludzkiego
szmeru!... Nadjeżdża motocykl pilot z tabliczką: "1", po tym
w kilkadziesiąt sekund mkną czterech kolarzy - wśród nich Polak
ambitny w trykocie Biało-Czerwonym, którego widownia od razu
kojarzy. Każdy kto żyw i przybyły Białostoczanin spontanicznie
bije brawo... A co jeszcze się wydarzy? Za tymi czterema zuchami
techniczne mkną wozy; wiozą koła, rowery i inne od kolarstwa
wojaże. Ludzie z ciekawości aż przełykają ślinę... A tutaj, jak
"szwunk"* pędzą zwartą grupą kolarze! Całą szeroką ławą, jak
jezdnia jest ku temu przeznaczona. Szum opon kolarskich po
asfalcie, podmuch pędu powietrza uderzającego o barierki aż do
załopotania reklam!... Oj, coś pięknego, niebywałego, ludzie
biją brawo!... Barwny kolorowy peleton obok nas mknie, bo kolarze
jadą dalej śmiało. Runda druga, czas umyka; jeden, drugi, trzeci,
czwarty kolarz tak szybko obok nas przemyka, że z oczu szybko
znika! A tutaj nawet minuty nie upłynęło i zanim z oczu wymazałem
ucieczkę, już widać cały peleton rozpędzony, jak huragan
rozburzonej atmosfery; błyszczą się w blasku słońca kolarskie
rowery, nawet na foto czas nie zatrzyma nimi ugodzony. Pędzą ku
nam, jak "Żubry Podlaskie" aż sam Marszałek Piłsudski pomnikiem
na to patrzy. Och! Jaką dzisiaj mamy uroczystość na czasie,
że Białystok nie tylko w rozwoju ma trafny strzał, lecz i w
"Promotion" naszego Podlasia! W tym czasie, sam nie wiem, gdzie
mam oczy wodzić w lewo, w prawo? Tak jakoby miał rozum wystraszony.
A tutaj ludzie kolarzom coraz większe biją brawo!... A że na
inwalidzkim wózku przyszło mi się życie spędzić i po szyję mam
ochronne barierki, zatem opieram się brodą na nie i głową wodzę
w lewo, prawo, bowiem czasu zatrzymać nie mogę. A i tutaj kolarzy
nikt nie zatrzyma, pędzą jak sto pięćdziesiąt rozpędzonych koni
i nic im na przeszkodzie, nic ich nie ima. Tylko mój wzrok ich
połyka, lecz czas ich goni za ucieczką i do mety, czas im umyka,
choć i nic na przeszkodzie, nic ich się nie ima. Zachwyt, sam
nie wie, co ma zrobić, gdy wyścigu już zostało tak mało?
Jeszcze raz koło nas tylko przemkną - finiszując już aż do mety!
Skoro tak się ma wydarzyć i tak się już niedługo stanie!
Zatem trzeba głowę na barierkach ułożyć wygodnie, mięśnie
naprężyć, wzrok wyostrzyć, nie oglądać się na podlaskie Panie,
choć muszę przyznać, są urodziwe, jak pierwiastki łanie.
A wsłuchiwać się w transmisyjny helikopter, który gdy już,
jak się pojawi, to kolarze za chwilę nadjadą! A czas tylko
wspomnienie po nich zostawi. Już warkoczący nad głowami nadlatuje
helikopter! Ludzie wzdłuż barierek krzyczą: "Samochody już są!
Jadą!" Porządkowi kierują na pas boczny. Czas się skurczył,
oczy sekundy liczą... Pilotażowy motocykl koło nas przemija,
ludzie na barierki już się kładą... A przed nami Piłsudskiego
zza łagodnego łuku finiszują już na całej prostej kolarze z
peletonu! Choć asfaltem, szum pędzących rowerów, jak po bruku,
w kolorowych barwach grup łopoczących trykotów koszulek, nie
ze stylonu. Rozpędzony finisz, jak fala uderzeniowa w podmuchu
mknie peleton całą zwartą grupą! Podmuch powietrza bije
po barierkach i reklamach aż szum w uszach. Jest to niczym z
atrakcji do tego, gdyby i obok przemknął kolorowy tajfun wpędzając
nas w głuchość słupią. Kolarz jeden za drugim, jak szaleńczą
szybkością pędzą, rozprowadzają swój swojego do finiszu, żeby
wygrać etap. A tam dalej, jak rozprowadził kto kogo i na mecie
kto podniósł ręce? Już nie mogłem zobaczyć, gdyż się znajdowałem
200 metrów przed metą. Gdy nie mogłem finiszu na mecie zobaczyć,
to też raczyć jestem skrót pod wierszem zaznaczyć:
http://www.youtube.com/watch?v=QSapZfsgeDk

Dedykowany miastu Białystok, Podlasiu i jako promocja Podlasia
całej Polsce, Europie, a nawet i światu.

Objaśnienie: szwunk* - z języka potocznego autora na poprawny
szum pędzącej grupy kolarzy.

P. S. Jeśli jesteś w takim wieku, że szukasz żony, to Podlasianki
w Polsce są najładniejsze, a i żonami są dobrymi.

Autor: Mieczysław Borys

Opublikowano

'Mnie ucieszy nawet ptak,
bo mam daru Bożego znak.
Jestem szczęśliwy z tą chwilą jesienną,
choć mam życia dolę plenną*.'

Mietko, a nie uważasz, że rymy wcisnąłeś na siłę, może lepiej bez rymów?
Z drugiej strony jesteś patriotą lokalnym, to się chwali :D

'

Opublikowano

sława zaczek -

To prawda, że często wciskam rymy na siłę - trafnie to zauważyłaś. Wiersze piszę różnie i różne.
Na dowód, gdybyś jeszcze nie była na mojej stronie, to tam będziesz mógła się spotkać z różnymi wierszami,
gdzie serdecznie zapraszam: http://www.far.org.pl/forum/viewtopic.php?id=2527

Dziekuję za określenie mnie patriotą lokalnym. Serdecznie pozdrawiam z pięknej jesiennej scenerii Podlasia. Mietko

Opublikowano

Dziękuję, że tak to ujęłaś. To mnie raduje i dodaje otuchy...

Dlatego, że wiersze to wolność. Wolności, której nie mamy na co dzień w naszym życiu lub jej nie znajdujemy na jawie - szukamy w poezji... Poezja to wrażliwość człowieka, natchnienie, poryw serca i w rezultacie Wena. Żyjąc w świecie poezji - jesteśmy tam, gdzie nie możemy być, nie potrafimy być z różnych przyczyn niedogodności fizycznych, które niektórych nas dotykają. Poezja - to wyobraźnia - w której mamy to czego nie możemy osiągnąć praktycznie. Poezja - to wolność w teorii, zwalcza różne trudy życia - przez co i fizycznie żyć jest łatwiej. I na koniec najważniejsze jest to, że wyeliminowuje lub bynajmniej złagadza stres, o którym wspomiałaś.
W poezji dotykamy to, czego nie możemy dotknąć bez poezji. itp, itd...

Barwną jesienią podlaską pozdrawia Mietko Podlasiak

Opublikowano

Mietko ale fajnie ze piszesz o naszym Bialymstoku ja 40 lat temu napisalam o praczkach z plantow ale stracilam moje wiersze z tamtych lat zostala nostalgia i teskie ,tesknie ............Pozdrawiam Jesiennie.

Opublikowano

Dziękuję Halciu, że mogłem Ci sprawić trochę radości, ale przez to i zadumy, tęsknoty do naszej tak pięknej podlaskiej rodzinnej ziemi.
Szkoda, że utraciłaś te wiersze z przed laty, które napisałaś o maszym Białymstoku i Podlasiu. Masz serce do pisania - napiszesz drugie.
Serdecznie pozdrawiam podlaską jesienią... Mietko Podlasiak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • CZARNE ŚWIATŁO

       

      Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście.

      Miejsc parkingowych 450

      Miejsc wolnych 0.

      Idą święta!

       

      Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia.

      Bo być to kupić!

       

      W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.

       

      Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.

       

      Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.

       

      Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl:

      Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.

       

      A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.

       

      Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania.

      A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?

       

       Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni.

      Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.

       

      Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.

       

      Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.

       

      Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej
      a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.

       

      Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.

       

      Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.

       

      W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.

       

      Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.

       

      Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @DawidMotyka Super  Nie wiem dlaczego nie lubimy pokoju i wybieramy Hitlera, Putina i innych...   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia  ... gdyby tak ktoś  zwyczajnie przytulił  uśmiechnął się  bez powodu  kotu otworzył  drzwi na wybieg    wojna szukająca łupu by posmutniała    pomyślała  lepiej rozruby szukać  w innym wymiarze nie na ziemi  ...  
    • A Maja jeno z siksą! woła i białowąs. Kiszone jaja ma
    • CZARNE ŚWIATŁO   Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście. Miejsc parkingowych 450 Miejsc wolnych 0. Idą święta!   Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia. Bo być to kupić!   W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.   Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.   Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.   Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl: Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.   A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.   Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania. A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?    Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni. Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.   Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.   Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.   Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.   Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.   Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.   W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.   Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.   Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.  
    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...