Izabela_Iks Opublikowano 11 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2013 ulatniają się, niczym zapach pomarańczy przy wigilijnym stole. opadają na niewyraźną twarz, jak liście, wskazujące początek jesieni. wybijają się od dna oceanu po brzegi wyschniętego jeziora. fruwają w powietrzu tak długo, aż nie dorwie ich deszcz oczu i zmyje każde po kolei. kilka z nich jeszcze zostanie, dopóki nie zawieje wiatr z płuc innej osoby.
Izabela_Iks Opublikowano 11 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2013 dziękuję bardzo, Wodzu ;)
Wodzu_Wodzu Opublikowano 12 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2013 Za szczerość się nie dziękuje. W jednym słowie zawarłem całość tego co stworzyłaś.
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Witaj Izabelo - lekko i przyjemnie się czyta , zmusza do refleksji . Podoba mi się styl wiersza . pozd.
Izabela_Iks Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2013 miło czytać takie opinie ;)
sława_zaczek Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bardzo!!!
maria_bard Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2013 zaciekawiasz mnie, Izabelo...czytam wnikliwie:-) pomyślałabym nad interpunkcją. ale nie wiem..;-) Pozdrawiam. E.
Izabela_Iks Opublikowano 13 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2013 czasami nie potrafię się odnaleźć bez interpunkcji, dlatego jestem jej wierną zwolenniczką ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się