Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wbrew sobie
sobie wbrew

na przekór na pozór
w czynie i mowie

spod nadzoru specjalnego konformizmu
i przewidywalnego komfortu

chcący wyzwolenia, niechcący przypadkiem
wchłonę to "wbrew sobie"
sposobem by nie marszczyć brwi

niekiedy i wbrew sobie oddycham
wbrew sobie podnoszę zasłonę księżyca

na którym moje zaspane ciało
zasypane pyłem księżycowym

z łóżka porankiem nie wiem którym z kolei
przebudzeniem którym porannym kolejnym
tracę rachubę jak bym miał nie po kolei

może wbrew sobie jako apodyktyczny
mistyczny romantyczny komiczny dynamiczny paniczny
hochsztapler z zawodu marny szarlatan
sprawiający zawód wieczny jak echo

i może brew sobie palę mosty i wskrzeszam
je zaraz na powrót

jakbym feniksa wygrzebał
z popiołów

i twarz mi obleka historii rzeka
jakiś grymas lat ubiegłych

i wbrew sobie zmęczone ciało naciągam garstką ćwiczeń fizycznych
i sweter zimowym wieczorem naciągam na ciało

wbrew sobie psa ciągnę na smyczy
biegiem za sobą żeby pobyć samemu pomału

i wbrew sobie
całuję to życie rosnące mi przed oczyma

jak poziom entropii
którą liczę wciąż na nowo z gwiazdami

gniazdami snów
i znów

wbrew sobie
sobie wbrew

Opublikowano

Nie wiem , czy podmiot liryczny oczekuje na.......?!
W 8-mej zwrotce w drugim wersie ogrom dopełniaczowych?
Może by je podzielić , używają spójników i wtrącając w nie właśnie podmiot !
Warto - bo zamysł zatrzymuje , a jak znam Twoje pisanie , to zapewne pestka,,,!
Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...