Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jestem jaka jestem,
jaką mnie życie ukształtowało...
Nieraz doświadczyło,
zrobiło ze mną, co chciało...
Czasem pogłaskało, czasem przytuliło,
częściej po grzbiecie batem
przejechało...
Ozaczone bliznami ciało i dusza z nową energią co dzień rusza,
nie dając za wygraną życiu.
Siłę czerpię z bycia,
z każdego przeżytego dnia,
który opróżniony z niepokoju nabiera blasku,
entuzjazm wznieca...
Upadłe uczucia nagle odżywają, oręż podając,
oddalone smutki i żale niegroźne mi są wcale ,
Po drodze zbieram uśmiechów parę,
życzliwe słowa, spojrzenia i uściski, wszystko to, co jest mi bliskie.
Nie bać się
wybiegać naprzód, formować przyszłość,
spełniać się, upadać i podnosić się
stale.
Jest naszym przeznaczeniem, uginam się czasem
pod jego ciężarem.
Źycie jest takie
krótkie, za krótkie,
na żale...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • była taka piosenka Grzegorza Turnau'a , z tekstem " tu gdzie mnie nie ma nic w ogóle nie ma i o litość błaga każde drzewo, kamień, książka, rym."
    • Czasami odwiedzam starych znajomych pijemy słabsze piwa, niesłodzoną herbatę i opowiadamy to co wiemy najlepiej o sobie samych. Siadamy w tym czy tamtym ogrodzie, przed domem, albo w domu, którego pilnują kulawe psy na nocną zmianę z papilotami pożerającymi ich żony od samej głowy. Gwiazdy te same świecą dla nas do późnej nocy stopy były tam i ówdzie, gdzieś pod palmami, w jaskini, na szczytach ogólnodostępnych gór. Przewracają się kartki w kalendarzach. Staramy się nie przypominać co tam komu kto, wybił ząb, dziewczynę, albo odbił żonę która wróciła potem z głową na której rośnie jeszcze więcej papilotów nie dał ściągać na kartkówce z pasożytów. Tak siedzimy patrząc w podłogę gdzie teraz, gdzie następne spotkanie gdzie zagra złota trąba na apel.        
    • @Berenika97 Fascynujące, jak udało Ci się połączyć wątki biblijne ze współczesnością. Wyciągasz postać Gajusa z kart Pisma Świętego prosto do naszej codzienności. Fantastyczny pomysł i fantastyczne wykonanie!!!   Świetny tekst!!!   Pozdrawiam
    • Coś pojawia się.  Znika ciągle coś  jakby.  Drzewa na drodze.  Z desek zbity los tutaj.   Płomień nie będzie   kłamał.  Wtuli mnie swym tchem  prostym.  To naprawdę jest  okay.  Czas się rozstać już  drogi.    Gdzieś nie będzie tu.  Nie, nie trzeba, nie.  Gdzieś nie prosi cię,  nie.  Nie, nie trzeba, nie.   Gdzieś spotkamy się.  Nie, nie trzeba, nie.  Gdzieś pokonasz mnie   teraz.  Nie, nie trzeba, nie.   Dostałem cracka free. Świata nie będzie  teraz.  Zapomnę znowu dziś.  Dnia nie starczy nam  razem.  I tak nie mogę iść,  nie.   Nie będę znowu szedł,  szeptem.  To jest w porządku,  tak. zapomnieć o tym dniu  i szukać.    Gdzieś nie będzie tu.  Nie, nie trzeba, nie.  Gdzieś nie prosi cię,  nie.  Nie, nie trzeba, nie.   Gdzieś spotkamy się.  Nie, nie trzeba, nie.  Gdzieś pokonasz mnie   teraz.  Nie, nie trzeba, nie.    
    • czasem wystarczy już jeden uśmiech i wszelka szarość od barw się mieni bliskość i czułość nie tylko ludzkie wszystko co żyje trzeba obdzielić :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...