Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest taki słowiański mit o stworzeniu świata. Na jego podstawie napisałam wierszyk dla dzieci pt. "Nim w dalekie ruszysz strony". Niech się dobrze czyta (i maluje :))

[u] Mit o stworzeniu świata[/u]

Było to ongiś na początku świata
wtedy nie było nieba ani ziemi
nieba ni ziemi tylko sine morze
a pośród morza na dębie
siedziały dwa gołębie
dwa gołębie na dębie
toczyły taką naradę
rade radziły i gruchały
Jakże mamy stworzyć świat?
spuśćmy się na dno do morza
wyniesiemy drobnego piasku
drobnego piasku niebieskiego kamienia...
Drobny piaseczek posiejemy,
Niebieski kamyczek podniesiemy.
Z drobnego piasku – czarna ziemica,
– lodowata wodzica, zielona trawica.
Z niebieskiego kamienia – błękitne niebo,
niebieskie niebo, jasny miesiączek.
Jasny miesiączek i wszystkie gwiazdeczki.

[u] Nim w dalekie ruszysz strony[/u]

Za lasami, dolinami, gdzie zielona wielka góra
Stoi drzewo bardzo stare a korona jego w chmurach,
A korona jego w niebie tam, gdzie słońca iskry złote,
Gdzie wiatr hula ponad ziemią hen daleko i z powrotem.
Tam, gdzie pośród dobrej ciszy rozśpiewane żyją ptaki,
Tam to jedno drzewo rośnie od praczasów po wsze czasy.
A pień jego jak słup wielki, mocny i niezwyciężony
Topór żaden go nie ima i piorunów Bóg je chroni
Korzeniami w środek ziemi drzewo stare tak już wnikło -
Siła żadna go nie zniszczy, chyba... żeby ziemia znikła?...
Nocą, kiedy gwiazd gromady przysiadają w czarnym kręgu
Widać dokąd swą zieloność drzewo darowało niebu.
Bo, gdzie gwiazda nieruchoma, co świat wkoło niej się kręci
tam to niebo się oparło na najwyższej drwa gałęzi
i wiruje niebo z ziemią, ognie świata, mórz odmęty
wiatr i duchy, wsze żywoty po czas wieczny, po czas święty
a nad wszystkim się unosi świergot ptasi a w nim słowa
o pradawnych dawnych wiekach, o podróży na dno morza
po ziarenka piasku drobne i po kamień najbłękitszy…
Z piasku - ziemia, trawa, woda a z kamienia niebo czyste
miesiąc srebrny i gwiazdeczki rozsypane, roztańczone…
Tę opowieść zapamiętaj, nim w dalekie ruszysz strony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Ważne jest co drugiemu ofiarowujemy. Może to być czas, prezent, serce. Każda z tych rzeczy jest tak ważna, że lepiej zawczasu pomyśleć kim jest ta druga osoba. Gdyż może to wykorzystać. Może nas oszukać. Refleksyjny wiersz. Chwile się nad nim zatrzymałem. 
    • Kochać chcesz i ciebie żeby kochano?  To nie czekaj. Serio. Jutro nie daje żadnych gwarancji. Miłość nie wpada jak paczka z dostawą next day. Budujemy wokół mury. Nie relacje. Nie mosty. Każdy coś chowa. A może wystarczy lekko uchylić drzwi? Bez planu na całe życie. Bez regulaminu i gwiazdek na końcu. Z ciekawością. Z miękkością. Zanim wszystko się splącze, że nawet odejść będzie trudno. Kochaj na full. Nie na próbę. Nie na trzy miechy z opcją wypowiedzenia. Nie w połowie. Bo nie wiesz ile serc,  płacze w poduszkę po cichu. Ile wiadomości zostało w "drafcie", bo zabrakło odwagi. Ile twarzy gra twardziela, gdy nikt nie patrzy , a ekran milczy. Ile łez spada cicho po ludziach, co mieli być skałami, a zmiotło ich jedno rzucone zdanie: "z tego pary nie będzie." I nagle stop. I cisza. A gdy naprawdę będziesz czuć, że ci zależy: nie graj w dystans. Nie uciekaj. Nie mów:"może później." Bo później nie istnieje. Napisz. Zadzwoń. Rzuć "ej, jesteś." Albo po prostu "nie znikaj." To nic nie kosztuje. A może być tą jedną nitką, która zszyje komuś serce, na nowo. Bo czasem najcichszy pocałunek leczy więcej niż tysiąc słów. A takie "nic,"mały gest -  potrafi posklejać człowieka.                          Tadeusz KOCH.
    • bardzo ciekawy tekst , może ciut przegadany ,ale coś w nim jest ,pozdrawiam
    • przegadaniec ,nie mój klimat ,pozdrawiam
    • Od dawna było już wiadomo, że na rynku Lanckorony zjawiają się anioły.   Kiedy szedłem ulicą, zobaczyłem, jak skrzydła łopoczą.   Kiedy wszedłem na tę samą ulicę nocą, zobaczyłem Cię w drzwiach. Odwiesiłaś swoje skrzydła, w nagości schowałaś się.   Od dawna było przecież wiadomo, że na rynku Lanckorony przysiadają anioły.   Obudziłem się pod Nocnym Aniołem w Lanckoronie. Obudziłem się pod uśpionym aniołem w Lanckoronie…   Od dawna przecież wiadomo, że na rynku Lanckorony lądują anioły.   Na ryneczku, w oknie zobaczyłem smutną twarz. W innym drewnianym okienku w dłoniach trzymałaś lirę. Pozbierałem skrawki Twojego odzienia.   Od dawna przecież wiadomo, że na bruku rynku Lanckorony rozbijają się anioły.   Obudziłem się pod Nocnym Aniołem w Lanckoronie. Obudziłem się pod uśpionym aniołem w Lanckoronie…   Od dawna przecież wiem, że na rynku Lanckorony mogę Cię rozpoznać.   Spieszysz się, by nie dopadła Cię. Spieszę się, by nie dopadła mnie. Śmierci jasna postać.   Kiedy odwiedzam Cię, rozstaję się. To dziwna przypadłość, że kiedy odwiedzam Cię, rozstaję się. Co dnia od nowa rodzę się.   Od dawna przecież wiem, że na rynku Lanckorony mogę Cię spotkać.   Obudziłem się pod Nocnym Aniołem w Lanckoronie. Obudziłem się pod uśpionym aniołem w Lanckoronie…  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...