Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miłość, miłość nieznana
Jest po prostu nie do opisania
Na nic przy niej wiedza
Na nic przy niej spryt
I tak nas złapie
W swój żelazny chwyt
Lecz my mimo bólu wyrwać się nie chcemy
Bo gdy się tylko wyrwiemy
Ból nasz podwójnie powstaje
I nic z nas nie pozostaje

Opublikowano

Cóż, jest to "proste" i zbyt krótkie.
Wybacz mi tą niedelikatność, lecz miłość jest czymś zupełnie innym niż to, co zrobili z niej ludzie. Jeśli czekasz na pochwały za taką farsę to się rozczarujesz.
Miłość i ból to sprzeczność. Ból zrodzony jest z ludzkiej ignorancji, pragnień i nie ma co się bać użyć słowa GŁUPOTY.
Z poczucia indywidualności człowieka nawiedzają takie miłostki.
Lecz to jest zaledwie bardzo dalekie echo Miłości.

Opublikowano

naprawdę bardzo ci dziękuję za twoje słowa na przyszłość postaram się wziąć to pod uwagę następnym razem ale mi raczej chodziło o miłość ukrytą i nieodwzajemnioną.
Pierwsza część jest o samym kochaniu z ukrycia a druga o odrzuceniu i obserwowaniu jej z innym, chociaż w tym kontekście tytuł i pierwsze dwa słowa powinny zostać zastąpione słowem zakochanie
Ale jeśli chodzi o długość to wg mnie jest to w sam raz bo komu chciałoby się czytać jeden utwór nie wiadomo jak długo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka Dziękuję Ci, Karenko. Miło mi, że znalazłaś sens tego fragmentu. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Poet Ka Bardzo ładny fragment spodziewanej (?!) całości. Tylko kobiety potrafią z taką finezją opisywać estetyczne detale świata... Nie mam Wam za złe, że nie ścigacie się w wymyślaniu napędu rakietowego. Bardzo dobrze się czyta... PISZ! proszę, także prozę :-)
    • @Gosława   Dla mnie jest tu zderzenie sacrum i profanum. Turpistyczna scenografia staje się tłem dla bardzo pierwotnej, cielesnej bliskości. Świetnie budujesz napięcie między zakurzoną obojętnością "brodatych świętych" a żywym, tętniącym pożądaniem. Duże wrażenie na mnie zrobiła trzecia strofa, która niesie ze sobą ogromny ciężar gatunkowy - obraz tego, co "wsiąkło w gąbkę", nadaje całości niemal bolesnego, egzystencjalnego wymiaru. Zestawienie tego brudu i beznadziei z dojrzałym smakiem ust to niesamowity zabieg. Trudny, ale znakomity tekst.
    • @.KOBIETA. Nie odmawiaj sobie prawa do chronicznej adolescencji. Jętki przeżywają większość czasu w tej fazie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      a podziwiamy je oboje za rozsądek. Jedynie zakończ go w "pysznym" u kobiety wieku 30-33.   Masz rację, nie powinienem w ogóle sypiać, ale od lat wyłamuję się z reguł właściwych, a nawet tych lekko naciąganych dla homo sapiens. Vide: Syn pyta mnie: Ojciec, ty nie zamierzasz się w ogóle starzeć? Odp: a powinienem? Zostawiam to tobie, jeśli masz takie przekonanie. 5,5 h mi wystarcza, 6 to komfort... Ale, mógłbym czuwać nad snem KOBIETY i wypoczywać tym czuwaniem.
    • @piąteprzezdziesiąte   Bardzo mocny tekst. Peonia jako centrum emocjonalnego terroru to trafna metafora domu podporządkowanego czyjejś obsesji. Scena z piłką i wstrzymanym oddechem świetnie oddaje, jak ciało wciąż pamięta strach, nawet gdy zagrożenia już nie ma. Genialna końcówka - spalenie kwiatu to ulga, a "skradziony, dziecięcy śmiech" to jak odzyskanie wolności. Świetna, gęsta i poruszająca proza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...