Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam przejdę od razu do tego co mnie nurtuje wstawiałem obecnie swoje prace na stronie
http://www.via-appia.pl/ za swój ostatni wiersz dostałem ostry hejt od strony technicznej jak i to że nikt go nie rozumie "Owiane Chłodem Sny(***)" tak jak za poprzedni więc powiedziałem że na innych portalach jakoś go ludzie potrafią zrozumieć i poskładać do kupy długo nie musiałem czekać na odpowiedź zaraz jedna b. ważna osoba z grona poezji się odezwała "widać że na tym portalu ludzie nic nie wiedzą o poezji" (poezja.org) osoba tą jest kobieta współzałożycielka gildii poetów no okej wstawiłem ten sam wiersz na portal pisarski
http://www.portal-pisarski.pl/czytaj/39040/owiane-chlodem-sny zostałem miło zaskoczony

i tu mi się nasuwa pytanie czy ten wiersz jest tak okropny nie składny i wogóle? chciałem w nim zostawić jak najwięcej do przemyślenia tak by dosłownie zmusił do myślenia by coś z niego wyciągnąć


ps: przepraszam za reklamę

Opublikowano

są pytania na które nie uzyskasz jednoznacznej odpowiedzi
w słowie pisanym każdy odbiorca szuka czegoś innego
więc pytanie czy wiersz jest dobry czy zły
jest pytaniem w stylu zebra jest biała w czarne paski czy czarna w paski białe

to tak jak z muzyką
ktoś słucha Bacha a ktoś disco polo
który gatunek muzyki jest lepszy?

ilu odbiorców - tyle opinii


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Komentarze analogiczne co tutaj.
Ciężko mi panu odpowiedzieć na pytanie. Wiersze tutaj nie chcę oceniać, co do "b. ważnych osób" mam swoje zdanie, bo tutaj panują wszelkie układy i układziki, tudzież powiązania z przeszłości, o czym głośno nie wolno pisać, bo jest się od razu nietolerancyjnym faszystą.
Niech pan wkleja.
Opublikowano

chciałbym ich oczernić ale teraz wszystkiego nie widzę mam poziom ostrzeżeń 80% i na shoutboxa wgl nie widzę bo mam bana na 2tyg co ciekawe miałem 40% do wczoraj admin wstawił mi następne 40% nie podając dokładnie powodu nadania..

Opublikowano

mogę jedynie wrzucić zdj na którym są dwa posty. temat to zepsuj marzenie, na forum jest ogólny zakaz używania przekleństw i nic tej osobie się nie stało to jest tzw hierarchia zaś drugą osobą jest piramida znana z podlizywania się adminom

http://zapodaj.net/0e07a9225c20b.jpg.html

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...