Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To co czuję
gdy widzę twą twarz na dnie
echem odbija się wołanie twoje
w suchej studni zapomnienia
To co czuję
gdy widzę twe skrzydła wypadające w cierpieniu ciszy
z rozpaczy dni minionych
i niepewności jutra
uśpione życie śpi w splocie twych włosów
ręce masz zimne, pogniecione
- samotne? niekochane?
suche jak drzew kora
Gdy widzę
jak próbując ratować życie twe nad przepaścią
zabijam cię
nagłym szarpnięciem zrywając siatkę marzeń
To co czuję
to strużka delikatna
spływająca po mym policzku
w księżyca godzinie
Gdy widzę twój cień
tak ściśnięty do środka
i moje ręce zastygłe z bezruchu bezradności
Gdy czuję, że przerywam tę nić magiczną
od koniuszków twych palców
do sklepienia ciemnej, gęstej nocy
delikatnym dotykiem
jak wiatru powiew
To co czuję
gdy zabiłam anioła myśli mych
i pocieszycielkę mych łez
próbując powstrzymać iskierkę małą
w twoim bladym ciele
wypalam się od środka
noc ugiętą pod ciężarem gwiazd
chcę schować gdzieś głęboko
do szuflady
by nie kładła się na twych powiekach
i siedzisz skulona
ciszy przykryta
niewidzialnym płaszczem
przędziesz srebrne nuty ciszy
wydobyte spomiędzy nocy długich palców
w poszukiwaniu ciepła o jeden oddech za dużo
poranek otworzy ci oczy
wstań
skrzydła czekają...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annna2 @Stukacz @andrew @Leszek Piotr Laskowski dziękuję Wam:)
    • @Leszek Piotr Laskowski u nas też wróbli mniej- mieszkam na Warmii (ok. Olsztyna), zabieramy im miejsca do życia. Wszechobecny postęp kosztuje.
    • „Warszawski ptasiniec”   Patrzę przez okno codziennie, ciekawski człowiek jest ze mnie, chętnie ptaki obserwuję, często się im przypatruję.   Widzę gołębie i wrony, kawki widzę i gawrony, mewy znad Wisły ciągnące, piskliwym głosem skrzypiące.   Wróble rzadko przylatują, prawie się nie pokazują. Nie lubi wróbli Warszawa, a może to wróbli sprawa?   Może się jej obawiają, że tak rzadko tu zaglądają. Dużej Warszawy nie lubią, bo boją się, że się zgubią.   Czasem zaglądną sikorki, przeszukują w pniach otworki, larw i gąsienic szukają, „pia-ki, pi-kiki” śpiewają.   Z pewnością ta ich rozmowa sikorcze sekrety chowa, ale jakie — tego nie wiemy i raczej się nie dowiemy.   Zdziwieniem — jak na Warszawę — bywa, że dzięcioły żwawe czasami tu zaglądają i dziobami w korę stukają.   A pan kos na czubku drzewa, wieczorem i rano śpiewa, a pani kosowa — żona, w gałązkach drzew zaczajona.   Sroka coś zaskrzeczy w locie, paszkot usiądzie na płocie. Ptasiniec w Warszawie mamy, choć ledwie go dostrzegamy.   Leszek Piotr Laskowski.      
    • Napiszę się dla ciebie   jak wiersz bez rymu ale z rytmem pożądania   niech głosem zabrzmi pragnienie nigdy nienapisane   przez litery rozebrany jestem nagi tobą odczytywany   pisząc siebie poczekam aż będziesz wypowiedziana   umieść nas między wersami rozbierzmy miłość razem napiszmy się na nowo
    • @lena2_ cudnie - jak ja lubię taką formę 4/4/4 i sentencja wspaniała nawet nie zdając sobie sprawy cały czas się o nią ocieramy   twa wrażliwość czasem zda się nieskończona już dostrzegasz te problemy które przyjdą chociaż słowem wiele razy je pokonasz lud uparty robi swoje - idzie w nicość   pozdrawiam    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...