Krzysztof_Kurc Opublikowano 29 Grudnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2012 Dzień pierwszy dzień, jaśniejszy od poprzedzającej go nocy jeszcze nieskażony żadnym osądem od wczorajszego wieczoru, czeka toga wyprana z boskości a jednak wyrok jest zawsze taki sam dla przyjaciół, śmierć bez zmartwychwstania z nadzieją że wszystkie żony wrogów są płodne święto ryby zacząłem rok wcześniej od poszukiwania w sobie ości Dzień drugi ofiara z dnia pierwszego została złożona niepotrzebnie a może po prostu nie na tym ołtarzu pośród swoich chromosomów znalazłem ości i krzyże Świętego Andrzeja na drodze do wyjaśnienia
Gość Opublikowano 29 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2012 Dzień pierwszy, dzień drugi... nie lepiej "pierwszy", "drugi"...? albo tak jak jest bez "dzień" w drugim wersie. A tak ogólnie, hm. Jak dla mnie zbyt duże natężenie tematyczne. Nie ogarniam.
Krzysztof_Kurc Opublikowano 29 Grudnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przyjąłem pewien sposób narracji, ale być może przesadziłem z "dniami". Powiązanie wydaje mi się dość mocne, więc stężenie powstało samoistnie. :) Pozdrawiam Krzysiek
Krzysztof_Kurc Opublikowano 30 Grudnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. .......................przypadkowa interpunkcja potrzebna jak drzwi w lesie To może być prawda. :) Pozdrawiam Krzysiek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się