Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

po której stoisz stronie
czemu milczysz
trwaj bezcenna chwilo póki jesteś
od ziemi po horyzont
niech płonie powietrze

cieniu z mostu rzucony
nie ma nas
ty jesteś

pozwól się przeniknąć
chwilo unieś
niech będzie bezpiecznie
cicho jasno prawdziwie

gdy nie może być wiecznie



Opublikowano

Wydawałoby się, że temat wyzyskany, ale świetnie go przywróciłaś do życia. Płonące powietrze od ziemi po horyzont, cień rzucony z mostu, który naprawdę jest, chwila unosząca i zapewniająca bezpieczeństwo oraz harmonię (transcendencja pełną gębą) - świetne operowanie językiem oraz metaforyką, jednocześnie proste i dalekie od pospolitości, na końcu bardzo dobra puenta, brawo!

--
Pozdrawiam
Michał Małysa
http://www.mojwierszownik.pl

Opublikowano

leno - mi też brakuje pisania :). Ale uczę się przyjmować to co jest mi dane, a jak widać ostatnio powstaje jeden, dwa wiersze raaaaaaaz na jaaaaaaaakiś czas.

Widocznie tak ma być. Bardzo się ciesze, że jesteś wierna mojej pisaninie. Pozdrawiam serdecznie. A

Opublikowano

Bardzo ładne "refleksy", jedno, co bym ewentualnie zaproponowala, to...
.. "pozwól się przeniknąć".. pozwól przeniknąć siebie.. może to bzdurka dla Ciebie,
ale tak jakoś to, siebie, lepiej, może lepiej.
Pozdrawiam... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Nastaje poranek.

       

      Wstajesz.

      Obojętnym wzrokiem oglądasz pokój.

       

      Nie ma go.

       

      Wątpisz, czy odszedł.

       

      Myśl Kartezjusza znów wiedzie prym.
      Niestety jesteś.

       

      Jak co dzień omijasz szkło
      z rozbitych luster i butelek.

       

      Musisz iść do pracy.

       

      Zmuszasz ciało do tych samych
      męczących czynności.

       

      W końcu wychodzisz.

       

      Słońce świeci przepięknie,
      lecz Ty myślisz tylko o jednym.

       

      Z zamkniętymi oczami
      ruszasz do samochodu.

       

      On już tam jest.


      Kątem oka widzisz jego mrok
      w odbiciu lusterka.

       

      Ignorujesz go.


      Jedziesz dalej,
      słuchając głośno muzyki.

       

      Nie masz sił,
      a jednak idziesz do biurowca.

       

      Zwyczajny dzień.

       

      Klikanie.
      Stukanie.
      Dźwięki wysyłanych wiadomości.
      Głośne rozmowy telefoniczne.

       

      Wizja kolejnych ośmiu godzin
      Cię przeraża.

       

      Co jakiś czas pytasz sam siebie:
      ,,Czy on wciąż tu jest?"

       

      Znasz odpowiedź.

       

      Jego cisza
      dudni w Twoim umyśle.

       

      Ucisk w gardle
      staje się nie do wytrzymania.

      Wymykasz się z pracy.

       

      Miałeś spotkać się z dziewczyną.
      Boisz się, że nie dasz rady.

       

      Mimo zmęczenia prosisz
      o wcześniejszą godzinę.

       

      Jedziesz.

       

      Spędzasz najlepszy czas od miesiąca.
      A jednak
      nie potrafisz być szczęśliwy.

       

      Z każdą godziną
      On skraca dystans.

       

      Bezszelestnie

      zbliża się do Ciebie.

       

      Próbujesz skupić się na chwili.
      Zapominasz o najważniejszej zasadzie.

       

      Wracasz do samochodu.

       

      Nagle przeszywa Cię
      nieopisany niepokój.

       

      Stoisz na środku placu
      i patrzysz w górę.

       

      Słońce jest idealnie nad Tobą.

       

      Panikujesz.
      Szukasz go wzrokiem.

      Ale już go nie ma.

       

      Nastało południe.

       

      Zapomniałeś o czasie.

       

      Wiesz, że to koniec.

       

      On nie zniknął.

       

      On tylko zmienił miejsce.

       

      On jest w Tobie

       

      I zrobi to,
      do czego został stworzony.

       

      Nie władasz już swoim ciałem.
      Możesz tylko patrzeć.

       

      Twoja ręka
      powoli sięga do aktówki.

       

      Dobrze wiesz,
      co to oznacza.

       

      Czujesz chłód metalu.

       

      Wyciąga broń.

       

      I...

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...