Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[center]Przyczyny apostazji

bluźnią imieniu Bożemu zgorszeni *
czynami wiernych niegodziwych
żyją docześnie przecież odrzuceni
przez dusz pasterzy religijnych

teologiami są rozczarowani
szczerze do bólu który czują
przeto cyniczni bądź nieprzejednani
teoriom wierzą lub je snują

przeczą wbrew faktom stworzeniu wszechświata
wielbią przypadek za piękno ład
gotowi wierzyć że bez ludzi chata
sama powstała podobnie świat

apostatyczne wierzenia współczesne
rosły na gruncie teologii
ludzi wierzących jedynie w doczesne
życie którzy czczą obce bogi

deklaratywnie na pozór wierzyli
rząd dusz sprawując niezachwianie
od wieków znamiennie otyli
boga Cwto dotąd wielbią niesłychanie

rozwój nauki szerzenie oświaty
rozpowszechnianie Biblii Świętej
odczarowuje powłóczyste szaty
a nawet dogmat triady niepojętej

jeden z tysiąca obecnie dostrzega
dlaczego wielu odstępuje
niemądry kto na człowieku polega
Źródło mądrości zaniedbuje



* Imieniu Bożemu bluźnią z waszego powodu - Rzymian 2:24

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech dalej uważają swych właścicieli za godnych pełnego szacunku, aby o imieniu Bożym i o nauce nigdy nie mówiono źle. A ci, którzy mają wierzących właścicieli, niech nie patrzą na nich z góry, ponieważ są braćmi. Wręcz przeciwnie, niech z tym większą gotowością będą niewolnikami, gdyż ci, którzy odnoszą korzyść z ich dobrej służby, są wierzącymi i umiłowanymi. Wciąż tego nauczaj i udzielaj tych usilnych zachęt. Jeżeli ktoś głosi inną naukę i nie zgadza się ze zdrowymi słowami - słowami naszego Pana, Jezusa Chrystusa - ani z nauczaniem odpowiadającym zbożnemu oddaniu, ten jest nadęty pychą, niczego nie rozumie, lecz pod względem umysłowym choruje na dociekania i spory o słowa. Z tych rzeczy wypływa zawiść, waśń, obelżywa mowa, niegodziwe podejrzenia, gwałtowne spory o drobiazgi ze strony ludzi mających skażone umysły i wyzutych z prawdy, mniemających, iż zbożne oddanie jest źródłem zysku. Oczywiście, jest ono źródłem wielkiego zysku - owo zbożne oddanie wraz z poprzestawaniem na tym, co się ma. Bo nic nie przynieśliśmy na świat, nic też nie możemy wynieść. Mając więc wyżywienie i odzież oraz schronienie, będziemy z tego zadowoleni. Jednakże ci, którzy są zdecydowani być bogaci, wpadają w pokusę i sidło oraz wiele nierozumnych i szkodliwych pragnień, pogrążających ludzi w zagładę i ruinę. Albowiem korzeniem wszelkich szkodliwych rzeczy jest umiłowanie pieniędzy, a zabiegając o to umiłowanie, niektórzy dali się odwieść od wiary na manowce i sami się poprzebijali wieloma boleściami. [u]Jednakże ty, o człowiecze Boży, uciekaj od tych rzeczy. Dąż natomiast do prawości, zbożnego oddania, wiary, miłości, wytrwałości, łagodności usposobienia. Walcz w szlachetnej walce o wiarę, mocno się uchwyć życia wiecznego[/u], do którego zostałeś powołany i o którym złożyłeś wspaniałe publiczne wyznanie wobec wielu świadków. W obliczu Boga, który zachowuje wszystko przy życiu, oraz Chrystusa Jezusa, który jako świadek złożył wspaniałe publiczne wyznanie przed Poncjuszem Piłatem, nakazuję ci, żebyś przestrzegał tego przykazania w sposób niesplamiony i nieposzlakowany aż do ujawnienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Owo ujawnienie w jego wyznaczonym czasie ukaże szczęśliwy i jedyny Mocarz - Król królujących i Pan panujących, jedyny mający nieśmiertelność, mieszkający w niedostępnym świetle, ten, którego żaden z ludzi nie widział ani widzieć nie może. Jemu niech będzie szacunek i potęga wieczna. Amen. - 1 list Apostoła Pawła do Tymoteusza 6, 1-16

Mimo tego, czego nie tylko w tym miejscu uczy Słowo Boga, jak wiadomo z historii powszechnej w roku 1559 papież Paweł IV ogłosił pierwszy Indeks ksiąg zakazanych. Dokument ten zabraniał posiadania przekładów Biblii na języki angielski, francuski, hiszpański, holenderski, niemiecki i włoski, jak również kilku przekładów łacińskich. Kto chciał czytać Biblię, musiał się zwrócić o pisemne zezwolenie do któregoś z biskupów lub inkwizytorów - co oczywiście mogło się zakończyć oskarżeniem o herezję. Śmiałkowie, którzy mieli lub rozpowszechniali Pismo Święte w miejscowych językach, ściągali na siebie gniew Kościoła katolickiego. Wielu aresztowano, spalono na stosie, upieczono na rożnie, skazano na dożywocie bądź galery. Zarekwirowane Biblie palono. Konfiskat i palenia Pisma Świętego kler katolicki dopuszczał się jeszcze nawet w XX wieku. Wcale to jednak nie znaczy, jakoby prawdziwymi przyjaciółmi i obrońcami Biblii byli protestanci. W XVIII i XIX wieku jej treść niektórzy teolodzy protestanccy zaczęli analizować metodami nazwanymi później krytyką wyższą. Z biegiem czasu ludzie zaakceptowali nauki przesiąknięte darwinizmem, według którego życie nie zostało stworzone, lecz pojawiło się przez przypadek i rozwinęło bez udziału Stwórcy. Teolodzy i liczni duchowni nauczali, że Biblia w dużej mierze zawiera legendy i mity. W rezultacie wielu protestanckich księży oraz wiernych uważa dziś, że nie jest ona ścisła pod względem historycznym. Znając te okoliczności wielu apostatów tym bardziej śmie bluźnić Jedynemu Bogu i Jego Słowu...
Opublikowano

Moim zdaniem pierwsza strofa jest błędna, co pociągnęło następne błędy. To były inne realia, inne myślenie. Bez kasy w tym świecie nie przeżyjesz a Bóg niczego nie ześle w swojej łaskawości. Postaraj się odnieść słowa do współczesności. To ludzie gnoją ludzi, pasterze aż strach mówić o ich zachowaniu. Obwieszeni złotymi krzyżami i pierścieniami rady dają. Bóg może wreszcie się zlituje i błyskawic tak parę miliardów ześle, bo już żal na to patrzeć.
Jezus pieniędzy raczej nie brał za swoje nauczanie i teraz w grobie się przewraca. Każdy ma swój światopogląd ale nie poglądy się liczą tylko postępowanie. Temat na rozprawę naukową. Poz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Strofy zdają się trącić truizmem miast błędem.. - http://pl.wikipedia.org/wiki/Truizm

Dla lepszego ich rozumienia nadmieniam, że greckie słowo apostasía, pochodzi od czasownika afístemi, który dosłownie znaczy: "stanąć na uboczu; trzymać się z dala". Forma rzeczownikowa oznacza też "odejście", "odpadnięcie" lub "bunt" (Dz 21:21). W klasycznej grece odnosiła się do odstąpienia, oderwania się pod względem politycznym i zapewne w takim znaczeniu użyto pokrewnego czasownika w Dziejach 5:37, gdzie wspomniano o Judasie Galilejczyku, który "pociągnął" (apéstese, forma słowa afístemi) za sobą zwolenników. W greckiej Septuagincie określenia tego użyto w Rodzaju 14:4 w odniesieniu do tak rozumianego buntu. W tzw. Nowym Testamencie na ogół odnosi się ono do odszczepieństwa, odstępstwa religijnego, czyli do wycofania się ze ścieżki prawdy, porzucenia wielbienia Boga oraz służby dla Niego, co pociąga za sobą całkowite wyrzeczenie się dotychczas wyznawanych zasad i wierzeń. Właśnie o takie odstępstwo od Prawa Mojżeszowego oskarżyli Pawła przywódcy religijni w Jerozolimie, o czym opowiadają Dzieje Apostolskie. Słusznie można powiedzieć, że pierwszym odstępcą był Przeciwnik Boga, na co wskazuje imię Szatan. Skłonił on do odstępstwa pierwszą parę ludzką (Rdz 3:1-15; Jn 8:44). Po potopie doszło do buntu przeciw Bogu, którego czcił Noe (Rdz 11:1-9). W późniejszych czasach Hiob musiał się bronić przed zarzutami o odstępstwo, wysuwanymi przez trzech rzekomych pocieszycieli (Hi 8:13; 15:34; 20:5). W swej mowie obrończej wykazał, że Bóg nie wysłuchuje odstępców (Hi 13:16), oraz zwrócił uwagę na beznadziejny stan takich odszczepieńców (Hi 27:8; por. też słowa Elihu z Hi 34:30; 36:13). W powyższych wersetach użyto hebrajskiego rzeczownika chanéf, który znaczy: "oddalony od Boga", czyli odstępca. Pokrewny czasownik chanéf oznacza "odstępować od właściwego stosunku do Boga", czyli "kalać, prowadzić do odstępstwa" (L. Koehler i W. Baumgartner, Lexicon in Veteris Testamenti Libros, Lejda 1958, s. 317). Do odstępstwa dochodziło też w starożytnym Izraelu, w okresie w którym Bóg uważał go za swój lud. Pierwsze dwa przykazania Prawa potępiały wszelkie odstępstwo (Wj 20:3-6). Przed wejściem Izraelitów do Ziemi Obiecanej surowo ich ostrzeżono, że do odstępstwa może doprowadzić zawieranie małżeństw z mieszkańcami tej ziemi (Pwt 7:3, 4). Nawet gdyby do odstępstwa zachęcał bliski krewny lub współmałżonek, należało go wydać na śmierć, gdyż "namawiał (...) do buntu przeciwko Jehowie" (Pwt 13:1-15). Zdarzyło się, że członkowie plemion Rubena, Gada i Manassesa wybudowali ołtarz i wówczas oskarżono ich o odstępstwo, niemniej wkrótce zdołali wykazali bezpodstawność tego zarzutu (Joz 22:21-29). Później wielu królów Izraela i Judy podążało drogą odstępstwa - należał do nich Saul (1Sm 15:11; 28:6, 7), Jeroboam (1Kl 12:28-32), Achab (1Kl 16:30-33), Achazjasz (1Kl 22:51-53), Jehoram (2Kn 21:6-15), Achaz (2Kn 28:1-4) i Amon (2Kn 33:22, 23). Z czasem cały naród pogrążył się w odstępstwie, gdyż słuchał odszczepieńczych kapłanów i proroków (Jer 23:11, 15) oraz innych wyzutych z zasad ludzi, którzy gładkimi słowami i fałszywymi wypowiedziami nakłaniali do rozpasania, niemoralności i opuszczenia Jehowy, "źródła żywej wody" (Iz 10:6; 32:6, 7; Jer 3:1; 17:13). Według Izajasza 24:5 sama ziemia "została splugawiona [chanefáh] przez swoich mieszkańców, bo obeszli prawa, zmienili przepis, złamali przymierze trwające po czas niezmierzony". Czekała ich zagłada, podczas której nie mogli liczyć na miłosierdzie (Iz 9:17; 33:11-14; Sof 1:4-6). Z powodu tego, co wyprawiali i wyprawiają wyznawcy Boga Abrahama i Jakuba oraz Izaaka, coraz więcej ludzi bluźni imieniu Bożemu.

Sprawiedliwość (bezstronność) każe jednak tą samą miarą mierzyć wszystkich sprawców bluźnienia Bogu i pojawienia się oraz narastania trendu apostazji i ateizacji...

W przedmowie do "Księgi Psalmów" w tłumaczeniu Czesława Miłosza (Paris 1982 ISBN 2-85316-024-6) w grudniu 1978 r. [u]ksiądz katolicki Józef Sadzik[/u] odnosząc się do wiary ukazanej w psalmach, nie omieszkał przyznać:

"Dawno już stwierdzono, że Bóg stał się "hipotezą nieużyteczną", ponieważ prawie wszystko można wyjaśnić naukowo. Reszta jest kwestią czasu. Myślę, że [u]odpowiedzialność za takie pojmowanie spraw należy w dużej mierze przypisać teologom[/u]. (...) Śmiem też twierdzić, że korzenie współczesnego ateizmu sięgają wielu teologicznych traktatów." - str. 13. Ponieważ z konieczności cytaty zostały wyrwane z kontekstu, więc odsyłam do wskazanego tekstu celem rozważenia ich wraz z kontekstem

Również tacy się do tego przyczyniają: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/za-zaslona-ujawniono-sekretne-rytualy-mormonow,1,5285065,wiadomosc.html

Historia odstępstwa obejmuje (niestety) także chrystianizm.

W 2 Tesaloniczan 2:3 apostoł Paweł zapowiedział pojawienie się odstępstwa wśród osób podających się za chrześcijan. Niektórych odstępców wymienił z imienia; należeli do nich Hymeneusz, Aleksander i Filetus (1Tm 1:19, 20; 2Tm 2:16-19). Apostołowie ostrzegali przed odstępstwem i zwracali uwagę na różne jego przyczyny: brak wiary (Heb 3:12), brak wytrwałości w obliczu prześladowań (Heb 10:32-39), porzucenie słusznych zasad moralnych (2Pt 2:15-22), słuchanie "sfałszowanych słów" rzekomych nauczycieli i "zwodniczych natchnionych wypowiedzi" (2Pt 2:1-3; 1Tm 4:1-3; 2Tm 2:16-19; por. Prz 11:9) oraz próby dostąpienia ‛uznania za prawego na podstawie prawa’ (Gal 5:2-4). Co prawda odstępcy twierdzą, że wierzą w Słowo Boże, lecz w rzeczywistości porzucają służbę dla Boga, lekceważąc dzieło głoszenia i nauczania, które Jezus Chrystus zlecił swym naśladowcom (Mt 24:14; 28:19, 20; Łk 6:46). Mogą też twierdzić, że służą Bogu, ale odrzucają Jego przedstawicieli, a nawet posuwają się do "bicia" swych wcześniejszych towarzyszy, by utrudnić im działalność (Lb 16:19-21; Mt 24:45-51; Judy 8, 11). Odstępcy często starają się pociągnąć za sobą drugich (Dz 20:30; 2Pt 2:1, 3). Świadomie porzucają zbór chrześcijański i przyłączają się w ten sposób do "antychrysta" (1Jn 2:18, 19). Osoby, które odstępują od tego, czego naprawdę uczy Słowo Boże, czeka zagłada - podobnie jak to było w wypadku odstępczych Izraelitów (Heb 6:4-8; 2Pt 2:1). W okresie prześladowania zboru wczesnochrześcijańskiego przez imperium rzymskie osoby podające się za naśladowców Jezusa nakłaniano niekiedy do wyrzeczenia się wiary, a potwierdzeniem takiego odstępstwa było ofiarowanie kadzidła jakiemuś pogańskiemu bożkowi lub otwarte bluźnienie imieniu Chrystusa. Oczywiście istnieje różnica między upadkiem wynikającym ze słabości, a "odpadnięciem", które jest odstępstwem. To drugie oznacza zdecydowane i świadome zejście z drogi prawości (1Jn 3:4-8; 5:16, 17). Stanowi bunt przeciwko Bogu i wiąże się z odrzuceniem Jego prawdomównego Słowa - bez względu na to, czy ma podłoże intelektualne, moralne czy duchowe (2Ts 2:3, 4).
Opublikowano

Rihtik Stempelek - tylko ciekawe dlaczego wszyscy uciekali ze świeckich sądów pod sądy inkwizycji? I ciekawe dlaczego Kościół Katolicki jest od wieków szkalowany przez tych, którzy nagle niby wiedzą lepiej? Dlaczego teraz bezkarnie można pluć na Kościół Katolicki, a już nie wolno na wszelkie odłamy, sekty i naciągaczy? I to jest ta tolerancja? Jak ja napisałem prawdę o świadkach Jehowy, to chciałeś mnie do sądu podawać. A ty oczerniasz, szkalujesz i co? Tak ci wierzę, jak temu literackiemu śmieciowi, który wkleiłeś.

Opublikowano

Inkwiizycja do dzisiaj istnieje wewnątrz Kościoła ale ma inne zadania. Żaden Bóg Biblii nie napisał lecz ludzie. Niby czemu naród żydowski mówi, że jest wybrany? Spójrzmy czy on jest wybrany. Od tysięcy lat to babilońska niewola, egipska, pogromy w Europie średniowiecznej, ostatnio Adolf, Stalin, w Polsce też ich ganiano. Tak na tysiąclecia patrzę i on raczej PRZEKLĘTY jest ten naród. Kim jest ów jahwe łatwo dostrzec ma imię. Jaja sobie robił z Żydami.
Pisałem tobie wcześniej, że tematy religijne są trudne i trzeba kunsztu by je przyzwoicie przedstawić.
Treść jest nudna pełna stwierdzeń banalnych i oklepanych ujętych z punktu widzenia fanatycznego. Wykonanie to już określono jakie jest. To żadna poezja tylko klepanie przemówień z ambony ubranych w rymy.
Zmień tematykę i w nią wpleć te listy do dawno zmarłych ludzi, do żyjących w tej formie nie docierają. To tylko taka rada.
Wybierasz tylko to co pasuje do twojego światopoglądu a to niezbyt dobrze. Żadne księgi wyroczniami nie są, napisali je omylni ludzie. Tkwisz w miejscu i nic więcej.
Nikt też władny nie jest do osądzania kogokolwiek, ty z góry osądzasz innych i to jest głupotą totalną. Wreszcie to pojmij a nie plejadą debilnych objawień wariatów się zastawiasz. Zrozum że zło siejesz tak pisząc i nic więcej. Ja mam w dupie poglądy, światopoglądy, religie. Dla mnie postępowanie świadczy o człowieku. Nikogo nie osądzam od tego ktoś inny jest. Do ciebie też nic nie mam, nie znam ciebie
wypowiedziałem się na temat tekstu. Poz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Troszeczkę konkretniej przekazałeś to, co ja chciałem, tyle, że delikatniej. Fanatyzm to fanatyzm, prowadzi do skrajności. Niewygodną dla ateistów racją jest to, że przypadkowe powstanie świata jest niemożliwe- zresztą sam Darwin nigdy nie opisał powstania świata, gdyż uważał podobnie. Gorzej jest, że popadamy w skrajności, gdzie dyskusja staje się nie możliwa, bo współcześni "tolerancyjni" rodacy palą na stosie tych, którzy mają odmienne zdanie. żeby daleko nie szukać - kimś takim jest Autor tego tekstu. Aczkolwiek, jak od jakiegoś czasu obserwuje, jest to modne. W niby wolnym kraju nie można już nikogo krytykować, bo jest się faszystą, szowinistą itp... Nadchodzi koniec wolności słowa.
Opublikowano

To prawda. Nasz świetny minister sprawiedliwości o skracanie wolności słowa dba starannie pod batutą premiera. Wczoraj widziałem przykład wolności. Jakiś przyszły student nie podpisał tekstu przysięgi, bo monarchistą podobno jest. Uczelnia humanizm propaguje więc stwierdził, że to jego wolności szkodzi. Ja kurczę niczego nie przysięgałem i nie pamiętam by wogóle przysięgi jakieś na studiach były. Ten kraj jest chory a ten numer ze studentem i uczelnią świadczy o głupocie jego jak i uczelni.
Teraz sataniści mają prawa i wolność słowa szczyt wariactwa sięga zenitu. Nawet już związkowcom zakazują manifestacj. Jakiś facet zbierał do czapki pieniądze na ulotki to przed sąd trafił. Mamy piękną demokrację.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




[color=red]?!?[/color]
http://www.poezja.org/wiersz,3,139097.html


[center]Regulamin portalu
(wyciąg)[/center]
(...)
2. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, z chwilą dodania swoich danych, automatycznie [color=red]akceptuje[/color] regulamin www.poezja.org.

3. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, musi mieć świadomość, że nie przestrzeganie regulaminu www.poezja.org, może prowadzić do zablokowania dostępu do serwera.
(...)
4. Użytkownik ma prawo do:

a) Swobodnej (nieskrępowanej) dyskusji na łamach www.poezja.org. W tym krytyki pod adresem www.poezja.org oraz moderatora.
- Poprzez dyskusje rozumie się [u[wymianę poglądów, doświadczeń, wiedzy; tekst dyskusji nie może obrażać osób trzecich lub bezpośrednio zainteresowanych dyskusją[/u].

(...)

5. Użytkownik nie ma prawa do :

(...)

b) Łamania prawa polskiego na łamach www.poezja.org.

(...)

f) Publikować treści zabronione przez prawo, wulgarne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), obraźliwe, naruszające prawa serwisu (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.) lub innych osób (art. 23 i 43 Kodeksu cywilnego), albo naruszające zasady współżycia społecznego.

(...)

h) Teksty, które nawołują do szerzenia nienawiści, ksenofobii lub konfliktów między narodami i/lub innymi grupami społecznymi.

6. Pozostałe.

a) Właściciel serwera ma prawo do zmiany tego regulaminu.

b) Administrator ma prawo do dowolnej interpretacji tego regulaminu.

c) Moderator oraz Administrator może usunąć wiersz / komentarz, bez podawania przyczyny.

d) Administrator na żądanie użytkownika, może (ale nie musi!) przedłożyć stosowne dowody na publikacje przez danego autora swoich danych w serwisie.

e) www.poezja.org i www.proza.org nie ponosi odpowiedzialności za:

- stratę danych.
- uszkodzenie danych.
- modyfikację danych przez osoby trzecie.

f) Moderator oraz administrator serwisu www.poezja.org i www.proza.org ma pełne prawo do:

- skasowania danych.
- wyłączenia serwera o każdej porze roku, miesiąca, dnia.
- modyfikacji danych.
- wyrzucenia użytkownika z www.pozja.org.

g) www.poezja.org nie jest właścicielem wierszy.
- Właścicielem wierszy jest osoba, która posiada dostęp do konta noszącego godło właściciela, tj. login i hasło w systemie www.poezja.org.

h) Serwis www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii przysyłanych przez użytkowników. Osoba umieszczająca komentarze niezgodne z polskim prawem lub naruszające dobra osób trzecich, wulgarne lub obraźliwe może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

i) Użytkownik zobowiązuje się, że w momencie wystąpienia przez osoby trzecie z roszczeniami w stosunku do www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl z tytułu naruszenia ich praw przez:
i1) wykorzystanie tekstu nadesłanego przez Użytkownika na forum debiuty,
i2) zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności albo poniżenie lub upokorzenie Użytkownika,
i3) zniszczenie, zniekształcenie, wykorzystanie danych Użytkownika przez osobę niepowołaną,

Użytkownik [u]przejmie na siebie w całości koszty ewentualnego postępowania sądowego, koszty zastępstwa procesowego oraz zasądzonych lub ustalonych w drodze ugody odszkodowań.[/u]

ZASADY

1. Na www.poezja.org [u]oceniamy utwór, nie autora[/u].

2. [u]Uzasadnij swój komentarz[/u].

3. Każdy zarejestrowany czytelnik ma prawo [u]skrytykować[/u] Twój [u]wiersz[/u]. Przyjmij godnie wszelką krytykę. Uszanuj zdanie innych, jeżeli sam(a) chcesz być szanowany(a).

4. [u]Nie komentuj wierszy niedbale, pobieżnie. Jeżeli nie masz czasu, chęci, nie komentuj wiersza[/u].

5. [u]Bądź kulturalny. Pisz klarowne komentarze (zrozumiałe). Unikaj kolokwializmów, wulgaryzmów, sloganów. Nie awanturuj się. Nie mścij się na krytyku. Nie bądź złośliwy(a)[/u]. Pisz bez błędów ortograficznych.

6. [u]Dodawaj konstruktywne komentarze[/u].

Pamiętaj, że wolimy pięć [u]ciekawych, konstruktywnych, merytorycznych komentarzy[/u] na miesiąc, niż 100000 nieracjonalnych.

7. [u]Nie twórz TWA (Towarzystw Wzajemnej Adoracji).[/u]

8. [u]Nie działaj na szkodę serwisu.[/u]

9. Masz prawo posiadać TYLKO jedno konto.

10. Moderator nie musi podawać przyczyny usunięcia, przesunięcia, modyfikacji Twojego utworu, komentarza.

11. [u]PISZ NA TEMAT. Prywatne dyskusje nikogo tutaj nie interesują[/u], poza Tobą i odbiorcą.


Dnia: 2012-01-01 19:11:42 napisał(a): angello
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




[color=red]?!?[/color]



[center]Regulamin portalu
(wyciąg)[/center]
(...)
2. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, z chwilą dodania swoich danych, automatycznie [color=red]akceptuje[/color] regulamin www.poezja.org.

3. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, musi mieć świadomość, że nie przestrzeganie regulaminu www.poezja.org, może prowadzić do zablokowania dostępu do serwera.
(...)
4. Użytkownik ma prawo do:

a) Swobodnej (nieskrępowanej) dyskusji na łamach www.poezja.org. W tym krytyki pod adresem www.poezja.org oraz moderatora.
- Poprzez dyskusje rozumie się [color=red][u]wymianę poglądów, doświadczeń, wiedzy[/color]; tekst dyskusji nie może obrażać osób trzecich lub bezpośrednio zainteresowanych dyskusją[/u].

(...)


ZASADY

1. Na www.poezja.org oceniamy utwór, nie autora.

2. [u]Uzasadnij swój komentarz[/u].

3. Każdy zarejestrowany czytelnik ma prawo [u]skrytykować[/u] Twój [u]wiersz[/u]. Przyjmij godnie wszelką krytykę. Uszanuj zdanie innych, jeżeli sam(a) chcesz być szanowany(a).

4. [u]Nie komentuj wierszy niedbale, pobieżnie. Jeżeli nie masz czasu, chęci, nie komentuj wiersza[/u].

5. [u]Bądź kulturalny. Pisz klarowne komentarze (zrozumiałe). Unikaj kolokwializmów, wulgaryzmów, sloganów. Nie awanturuj się. Nie mścij się na krytyku. Nie bądź złośliwy(a)[/u]. Pisz bez błędów ortograficznych.

6. [u]Dodawaj konstruktywne komentarze[/u].

Pamiętaj, że wolimy pięć [u]ciekawych, konstruktywnych, merytorycznych komentarzy[/u] na miesiąc, niż 100000 nieracjonalnych.

7. [u]Nie twórz TWA (Towarzystw Wzajemnej Adoracji).[/u]

8. [u]Nie działaj na szkodę serwisu.[/u]

9. Masz prawo posiadać TYLKO jedno konto.

10. Moderator nie musi podawać przyczyny usunięcia, przesunięcia, modyfikacji Twojego utworu, komentarza.

11. [u]PISZ NA TEMAT. Prywatne dyskusje nikogo tutaj nie interesują[/u], poza Tobą i odbiorcą.


Dnia: 2012-01-01 19:11:42 napisał(a): angello
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






[color=red]?!?[/color]



[center]Regulamin portalu
(wyciąg)[/center]

(...)

2. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, z chwilą dodania swoich danych, automatycznie [color=red]akceptuje[/color] regulamin www.poezja.org.

3. Użytkownik, który publikuje w serwisie www.poezja.org swój wiersz / komentarz, musi mieć świadomość, że nie przestrzeganie regulaminu www.poezja.org, może prowadzić do zablokowania dostępu do serwera.

(...)

4. Użytkownik ma prawo do:

a) Swobodnej (nieskrępowanej) dyskusji na łamach www.poezja.org. W tym krytyki pod adresem www.poezja.org oraz moderatora.
- Poprzez dyskusje rozumie się [u[wymianę poglądów, doświadczeń, wiedzy; tekst dyskusji nie może obrażać osób trzecich lub bezpośrednio zainteresowanych dyskusją[/u].

(...)

5. Użytkownik nie ma prawa do :

(...)

b) Łamania prawa polskiego na łamach www.poezja.org.

(...)

f) Publikować treści zabronione przez prawo, wulgarne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), obraźliwe, naruszające prawa serwisu (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.) lub innych osób (art. 23 i 43 Kodeksu cywilnego), albo naruszające zasady współżycia społecznego.

(...)

h) Teksty, które nawołują do szerzenia nienawiści, ksenofobii lub konfliktów między narodami i/lub innymi grupami społecznymi.

6. Pozostałe.

a) Właściciel serwera ma prawo do zmiany tego regulaminu.

b) Administrator ma prawo do dowolnej interpretacji tego regulaminu.

c) Moderator oraz Administrator może usunąć wiersz / komentarz, bez podawania przyczyny.

d) Administrator na żądanie użytkownika, może (ale nie musi!) przedłożyć stosowne dowody na publikacje przez danego autora swoich danych w serwisie.

e) www.poezja.org i www.proza.org nie ponosi odpowiedzialności za:

- stratę danych.
- uszkodzenie danych.
- modyfikację danych przez osoby trzecie.

f) Moderator oraz administrator serwisu www.poezja.org i www.proza.org ma pełne prawo do:

- skasowania danych.
- wyłączenia serwera o każdej porze roku, miesiąca, dnia.
- modyfikacji danych.
- wyrzucenia użytkownika z www.pozja.org.

g) www.poezja.org nie jest właścicielem wierszy.
- Właścicielem wierszy jest osoba, która posiada dostęp do konta noszącego godło właściciela, tj. login i hasło w systemie www.poezja.org.

h) Serwis www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i opinii przysyłanych przez użytkowników. Osoba umieszczająca komentarze niezgodne z polskim prawem lub naruszające dobra osób trzecich, wulgarne lub obraźliwe może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

i) Użytkownik zobowiązuje się, że w momencie wystąpienia przez osoby trzecie z roszczeniami w stosunku do www.poezja.org i http://proza.interklasa.pl z tytułu naruszenia ich praw przez:
i1) wykorzystanie tekstu nadesłanego przez Użytkownika na forum debiuty,
i2) zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności albo poniżenie lub upokorzenie Użytkownika,
i3) zniszczenie, zniekształcenie, wykorzystanie danych Użytkownika przez osobę niepowołaną,

Użytkownik [u]przejmie na siebie w całości koszty ewentualnego postępowania sądowego, koszty zastępstwa procesowego oraz zasądzonych lub ustalonych w drodze ugody odszkodowań.[/u]

ZASADY

1. Na www.poezja.org [u]oceniamy [color=red]utwór[/color], nie autora[/u].

2. [u]Uzasadnij swój komentarz[/u].

3. Każdy zarejestrowany czytelnik ma prawo [u]skrytykować[/u] Twój [u]wiersz[/u]. Przyjmij godnie wszelką krytykę. Uszanuj zdanie innych, jeżeli sam(a) chcesz być szanowany(a).

4. [u]Nie komentuj wierszy niedbale, pobieżnie. Jeżeli nie masz czasu, chęci, nie komentuj wiersza[/u].

5. [u]Bądź kulturalny. Pisz klarowne komentarze (zrozumiałe). Unikaj kolokwializmów, wulgaryzmów, sloganów. Nie awanturuj się. Nie mścij się na krytyku. Nie bądź złośliwy(a)[/u]. Pisz bez błędów ortograficznych.

6. [u]Dodawaj konstruktywne komentarze[/u].

Pamiętaj, że wolimy pięć [u]ciekawych, konstruktywnych, merytorycznych komentarzy[/u] na miesiąc, niż 100000 nieracjonalnych.

7. [u]Nie twórz TWA (Towarzystw Wzajemnej Adoracji).[/u]

8. [u]Nie działaj na szkodę serwisu.[/u]

9. Masz prawo posiadać TYLKO jedno konto.

10. Moderator nie musi podawać przyczyny usunięcia, przesunięcia, modyfikacji Twojego utworu, komentarza.

11. [u]PISZ NA TEMAT. Prywatne dyskusje nikogo tutaj nie interesują[/u], poza Tobą i odbiorcą.


Dnia: 2012-01-01 19:11:42 napisał(a): angello
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Troszeczkę konkretniej przekazałeś to, co ja chciałem, tyle, że delikatniej. Fanatyzm to fanatyzm, prowadzi do skrajności. Niewygodną dla ateistów racją jest to, że przypadkowe powstanie świata jest niemożliwe- zresztą sam Darwin nigdy nie opisał powstania świata, gdyż uważał podobnie. Gorzej jest, że popadamy w skrajności, gdzie dyskusja staje się nie możliwa, bo współcześni "tolerancyjni" rodacy palą na stosie tych, którzy mają odmienne zdanie. żeby daleko nie szukać - kimś takim jest Autor tego tekstu. Aczkolwiek, jak od jakiegoś czasu obserwuje, jest to modne. W niby wolnym kraju nie można już nikogo krytykować, bo jest się faszystą, szowinistą itp... Nadchodzi koniec wolności słowa.



?!?
Opublikowano

Zauważ iż większość ludzi na całym świecie cierpi niedostatek,w Afryce głodują, tam gdzieś wojny wyniszczyły kraje, kryzys itp. Tym tekstem wrzucasz wszystkich do jednego wora. Miliony ludzi codziennie przeklina jakiegoś boga za to, że musi tak cierpieć. Czy ty tego nie widzisz? Każdy ma wypchane kieszenie pieniędzmi? Tą planetą rządzi kasa i by przeżyć ludzie robią to co robią. Równasz wszystkich do szeregu. Zrozum że nie chodzi o przekonania ale o życie. Czy pojedziesz np do Somalii i nakarmisz objawieniami tam ludzi? Pisz o tych, którzy przyczyniają się do takiego stanu rzeczy to garstka chciwych władzy palantów.
Temu narodowi już fundowano tzw linię słusznych myśli i kroków, teraz też mają na to ochotę. To oni ich opisuj.
Ja np podziwiam naród żydowski, po lekcji od Hitlera zjednoczyli się i w najbardziej zapalnym regionie świata żyją, chociaż ich tam nienawidzą.
Pisz prawdę o tych, ktörzy doprowadzają takich zachowań innych. Ładujesz wszystkich do kupy to jest nieciekawe. Nikt nikomu nie zabrania pisać o przekonaniach ale to musi mieć ręce i nogi. Pisząc w ten sposób zniechęcasz innych. Ja też wierzę w Boga mogę nawet udowodnić że istnieje ale nie mieszam wszystkich w jednym kotle. Tylko głupiec w nic nie wierzy.
Zmień styl przedstawiania swoich poglądów. Przeczytaj to co napisałeś i pomyśl czy każdy taki jest. Jeśli dostrzeżesz to to fajnie, jeśli nie cóż. Rzymianie też różni byli, gdyby nie pomoc wielu z nich Jezus znikłby w mrokach historii. Przemyśl czasem to nim napiszesz coś. Nawet atomy są różne, nie istnieje nic co by było identyczne i na tym polega geniusz tego, który to stworzył. Poz.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



?!?

Imputujesz mi to, co potem krytykujesz...

Jak mam na to reagować?!

Przykro mi...

Odczytaj ze zrozumieniem wpierw zestrój a w jego kontekście moje komentarze, w których nie znajdują potwierdzenia stawiane mi zarzuty... czy też tezy. Jeśli przy nich nadal obstajesz, to dowiedź ich bo inaczej znów twoje tezy staną się oszczerstwami. Aby ciebie i mnie nie zbanowano, to pisz na priva.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Gratuluję pomysłu na ten wiersz i sposobu w jaki prowadzisz czytelnika przez poszczególne wersy.    pozdrawiam   
    • to opowieść o świecie dwuwymiarowym gdzie wszystko jest płaszczyzną ? 
    • Trochę inna wersja  dawnego tekstu     Nie widzą siebie nawzajem. Nie wiedzą gdzie mieszkają. Inne zmysły napędzają życie. Pojęcie pionu jest dla nich pustym frazesem. Jak powstał ów świat i jak wygląda? Kim są i dlaczego? Też tego nie wiedzą. Poruszają się przylgnięci do podłoża. Wszystko takie jest. Doskonale płaskie. Nie wystaje poza świat. Ma jedynie grubość nałożonej farby. Kiedyś owa kraina, była Wielkim Białym Płótnem.      Nad nimi pusta przestrzeń, którą trudno sobie wyobrazić. Główne zmysły ułatwiające życie, to: dotyk, zapach, coś w rodzaju wzroku oraz inne umiejętności, trudne do racjonalnego wytłumaczenia. Na dodatek ciała nie mogą się na siebie nakładać. Tak samo jak cała reszta. Jedynie stykać bokami, niewyobrażalnie płaskimi. Do swoich domów, mogą wchodzić jedynie ustalonymi ścieżkami. Przesuwanie po ścianie, jest oczywiście niemożliwe. Wyobraźnia nie wystarcza, żeby wyrobić pojęcie o wyglądzie i otoczeniu świata, którego zamieszkują.       Są jednak krótkie chwile, kiedy widzą przebłyski otoczenia. Aczkolwiek nie wyraźnie i jakby za mgłą. Tak jest wtedy, kiedy jedno z nich wykrusza się z podłoża lub jest bardzo wytarte, prawie niewidoczne. Wtedy przeżywają Święto Namalowanego. Wielkie Coś, włochate na końcu, zbliża się do ich świata i maluje nowego osobnika, na miejsce tego którego już nie ma. Część malująca jest w przekroju spłaszczanym kołem. Jakby ogromny, nieforemny walec, składający się z tysięcy cienkich nitek. Są mokre, a zatem błyszczące.      I właśnie w nich, ludność zamieszkująca może widzieć jak za mgłą, zarysy samych siebie i otoczenia, spoglądając z ukosa na odbity obraz. Nie daje to jednak pełnej możliwości, wyobrażenia sobie, co tak naprawdę widać. Nawet wtedy, gdy malowany jest większy obiekt i przestrzeń odbijająca jest także większa. Tym bardziej, że tego typu czynność przebiega bardzo szybko. Kiedy postać już istnieje i zaczyna się ruszać, Wielkie Coś szybko znika, zostawiając jej, ograniczone możliwości wyboru. Zostaje znowu nad nimi niezrozumiana pustka. Nastaje kolejna tak zwana: widoczna noc.    *** Po przebudzeniu, nie wiedzą w pierwszej chwili, na co patrzą. Zdają sobie jedynie sprawę, że wszystko jest nie takie jak zazwyczaj. Szczególnie gdy spoglądają przed siebie. Widzą wielkie ilości kolorowych ruszających się kształtów. Jakby ktoś nad nimi rozwiesił ogromny obraz z ruchomymi postaciami. Dopiero po bardzo długim czasie, gdy ich mózgi dostosowują się do nowej sytuacji, zdają sobie sprawę, że patrzą na samych siebie. Widzą świat w którym żyją. Muszą tylko spoglądać w górę. Nie wiedzą skąd, ale przychodzi im na myśl, że jakaś ogromna siła o wielkich możliwościach, rozwiesiła nad nimi ogromne lustro, z dziwnego materiału, równoległe do ich świata.     Wreszcie wiedzą, gdzie żyją, w jakim otoczeniu, jak wyglądają, jakich mają sąsiadów. Cieszą się i wiwatują. Na dodatek zwierciadło posiada przydatną właściwość. Dostrzegają siebie jakby patrzyli z góry, oglądając film, w którym występują. Gdyby cokolwiek pisali, napisy można by normalnie odczytać. To bardzo ułatwia postrzeganie tego co czynią. Radości i zachwytów nie ma końca. Lecz po jakimś czasie, kiedy pierwsza euforia mija, zaczynają dostrzegać różnice…     A im więcej różnic, tym więcej zawiści do użycia. A ten ma ładniejszy domek, lepszą farbką wybudowany, a sąsiad solidniejsze ciało, takie z utwardzaczem. W tym sadzie drzewa się nie łuszczą, a w innym liście odpadają. Jeszcze inny drugiemu terpentyną zalatuje. To dziecko z farbek wodnych, a inne z plakatowych. W jednym miejscu ślad po pędzlu widoczny, a obok sąsiada wszystko ładnie wygładzone.    Nerwowość i poczucie niesprawiedliwości, narasta z każdą chwilą. Im więcej obrazów dociera, do ich świadomości, tym więcej mają pretensji. Ktoś zechciał pomóc temu światu. Dał możliwość, której nigdy nie doświadczyli. A może rzeczywiście owa Siła była przekonana, że lustrem polepszy egzystencje. Że będą wiedzieć więcej, zrozumieją to i owo. Zobaczą wreszcie swój świat w którym żyją. Będą wiedzieli jak się poruszać i co jest ważne, co mniej, a co wcale. Zrozumieją prawdziwą istotę Farby.     Niestety. Coś nie idzie zgodnie z oczekiwaniami. Tylko nieliczni, po prostu nie patrzą w górę. Żyją tak jak kiedyś. Jakby lustro nie istniało. Nie jest im łatwo.     Zaczynają walczyć między sobą. Tym bardziej, że w lustrze widzą kogo tłuc. Oczywiście słowo: tłuc jest trochę nie na miejscu. Okazuję się, że odwieczna tradycja zabraniająca nakładania się na siebie, przestała obowiązywać. Osobniki z grubszej warstwy farby, włażą na te z bardziej cienkiej. Wydrapują te pod spodem, z podłoża. Inni znowu nasuwają się na ściany domów, by sąsiadowi życie uprzykrzyć. Niektórzy z nerwów, dostają łuszczycy. Mieszają się z innymi obrazkami. To całe zamieszanie rodzi wiele pustych wydrapanych miejsc.     Wielki Pędzel nie nadąża malować nowych osobników. A jeżeli nawet, to wychodzi mu koślawo. Jest bardzo nerwowy. Koślawe nie chcą być… koślawe. Mają pretensje do wszystkich wokoół. Zawiść zaczyna w nich wrzeć. Psują swoim ciałem okoliczne obrazki, żeby były tak samo brzydkie jak one. Nie ważne, czy żywe, czy nieożywione. Wielki Pędzel jest tak roztrzęsiony, że uderza w lustro. Powstaje ogromne pęknięcie.     Część świata wraca do punktu wyjścia. Nie widzi samych siebie, ale inni widzą ich i to niezwłocznie wykorzystują. Narasta wielki chaos. Już nie jest tak pięknie jak kiedyś. Niestety, pęknięcie się niebezpiecznie powiększa. Znowu następni nie wiedzą jak żyją. A ci co jeszcze mają kawałki lustra nad głową, coś jednak widzą. Także to wykorzystują. Wreszcie dostrzegają swoich wrogów. Wiedzą jak się do nich dorwać. Zdrapać do gołego płótna. Do ostatniej nitki. Same pozostając warstwą farby.     *** Pęknięć w zwierciadle jest tak wiele, że wszyscy zdrapują wszystkich, nie wiedząc, czy to przyjaciel czy wróg. Słychać nieliczne głosy nawołujące o spokojne przyleganie do podłoża, ale na nic to się zdaje. Walka jest tak zacięta, że lustrzana powierzchnia, zaczyna niebezpiecznie drgać, wpadając w coś, w rodzaju rezonansu. Na dole odbywa się prawdziwa wojna. Jest taka zajadła, że w płótnie powstają dziury. Wiele istot jest przedartych na pół lub dosłownie na strzępy. Niektóre części wojujących farb, wylatują przez rozdarcia w płótnie, w nicość. A że wojuje większość, to i niewinne lecą poza granice postrzegania.     Rezonans doprowadza do tego, że ogromne lustro rozpada się na kawałki. Zlatują na obraz. A właściwie na resztki, co z niego pozostały. Mieszają się z lepkimi cząstkami farbek, które jeszcze tak niedawno, były żyjącymi istotami tego świata. Ostre odłamki tną płótno na strzępy. Wszystko spada, w trudną do określenia rzeczywistą nicość. Nie ma już ani świata ani lustra.   Zapach świeżej farby, gdzieniegdzie pozostał.    
    • @Marek.zak1 zawsze przerażała mnie taka myśl, o takim życiu, że jestem takim roztargnionym pyłkiem w świecie kobiet, "she stayed in my eyes inside" , to jakoś działa ale czuję się jak w ostatecznym szachu. To pewnie może być piękne ale to już dominacja pierwiastka żeńskiego.
    • zmęczenie, niemy bezwład trochę bólu głowy stąpam po chmurach od spodu roztapiam się w pościeli ...flanelowej w łosie ze złamaną nogą samość jest nudna jak flaki z olejem wiersze mdłe i tak jakoś bez perspektywy chciałoby się odkryć życie na nowo zgrać z hiperprzestrzenią być na nowo
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...