Branwen Opublikowano 14 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2004 Oto nasze pożegnanie całe swoje cierpienie włożyłam w butelkę i rzuciłam na wodę a ona kołysząc się delikatnie oddalała się oddalała się jak przeszłość która tak raniła moje serce Oto nasze pożegnanie czas rozstania odejdę ,zamilknę Moje marzenia , moje łzy , moje pragnienia schowałam w pudełku i zakopałam daleko stąd Oto nasze pożegnanie na zawsze zniknę zapomnę a w sercu wypali się ognisko iskierek które podburzało krew
Anastazja.P Opublikowano 15 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2004 nie chcąc obrazić autora zapewne tekst osobisty i takim mógł pozostać - niestety. Wiersz w swych zwrotach jest nie tyle "oklepany" "pamiętnikowy" (i tu pozdrawiam Pana PS) :)) nie porywa, czyta się go jak wytwór z rąk dziecka. Nie znam wieku autora dlatego nie chce tym obrazić, w ogóle nie chce "atakować" tylko zwrócić uwagę, że jest "cieniutko". Przepraszam, ze wtrąciłam swoje kilka groszy, namawiam do wysiłku. Pozdrawiam. Ana.
Anula Szczeblowska Opublikowano 15 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2004 Ana ma rację. Dość wyświechtane środki wyrazu.
beati.ad Opublikowano 15 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2004 Te porównania i metafory coś mi tu nie pasują.Jeśli miało być osobiste to udało Ci się,ale chyba przedobrzyłaś w drugą stronę i jest zbyt osobiste.Czytając miałam wrażenie,że czytam jakiś pamiętnik.... pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się