spadł puch
swym ramieniem przytulił rozżalonych
rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach
białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna
chcąc byśmy przypomnieli sobie,
jak to jest płynąć po nim saniami
potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami
urwiska stanął się przystankami
drogi porwą pojazdy
chwalić będziemy się i ogrzewać
śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości
przytulnie będzie aniołem zostać
bo w końcu biel nas zewsząd otacza
byle dłoni nie zajechać po całości,
czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek
wieczór dziś jest specjalny
inny niźli zawsze
tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem
bawimy się jak niegdyś
i tylko to się liczy
wszystko to, gdy palą się lampy
pomimo tego, że marzniemy
uwieczniona kamera
taśma przygotowana na niby nijak
wszystko dlatego
że dnia dzisiejszego,
zwykłego jak inne,
spadł puch
pamiętasz, Paweł, pamiętasz?
pierwsze power chordy,
tank mana, tiananmen square?
to miała być okładka, debiut
nasza pierwsza płyta
pamiętasz j.p i a.c.a.b?
pamiętasz refuse/resist,
Badylaka, Siwca, płonącego mnicha?
pamiętasz wolność, równość, braterstwo
pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach?
pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego
ty na Bohaterów Warszawy,
razem rżnęliśmy karabinami
w bruk ulicy.
krzyczeliśmy sprejami na murach
drabinkami sznurówek na glanach
szliśmy z dumnie podniesioną głową
po Władysława Orkana
nie wiesz jak mnie to dziś boli
kiedy mówisz z wyższością w swym głosie
"było się słuchać co mówią jej władze"
"śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
Rekomendowane odpowiedzi