Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dąsy pazurki gniewy twoje
głaskaniem ukoję uspokoję
warkot syczenie i gderania
całus zamieni w przytulania

bo każda burza koniec wieńczy
otwarciem czasów znakiem tęczy
trzeba to w rękach cię przeniosę
przez Alpy smutków kwiatów koszem

tych kwiatów z łąki - koniczyną
co czterolistne cuda czynią
gdy już położę cię na łące
zobaczysz w sobie wielkie słońce

Opublikowano

Jak na fraszkę przystało, są akcenty humoru, jest przyjemna treść, ale jest też..
.. ukoję, uspokoję.. może za ukoję, jakieś inne słowo.? tylko sugeruję.
Poza tym, każda burza kiedyś się kończy, jak jeszcze jest ktoś, kto na rękach przeniesie...
Ujęły mnie te "kwiaty" - koniczyny, taki bukiecik może sprawić radość.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Ładne. :)
"przez Alpy smutków - kwiatów koszem" - brakuje mi tu myślnika, zlewają się dwa słowa w narzędniku, należące jednak do dwóchosobnych zdań, więc nei powinny się zlewać.
Nic innego bym tu nie zmieniała. "Ukoję, uspokoję" jest bardzo muzyczne, śpiewne i take "Osieckie". Frazeologizm "przeniosę na własnych rękach" jest wyjęty z mowy potocznej i troszkę tu zmodyfikowany, ale oznacza to samo, co potocznie: wielką afirmację.
Lubię takie wdzięczne, czułe, liryczne piosenki. :)

Opublikowano

Bardzo miło się czyta, lekko, płynnie, śpiewnie. A tak poza tym, to miło mieć takiego ugodowego partnera, co to:
załagodzi, utuli
i jeszcze przeniesie przez góry:)
Fajne metafory, pozdrawiam:)

Opublikowano

Dobrze podana lekkostrawna potrawa jak na fraszkę przystało. Jedynie można poprawić te zbyt dokładne rymy, zaraz znajdą się fachowcy i malkontenci co je po imieniu nazwą. Osobiście uważam, że rymy są po to żeby się rymowało. Zgrabny, lekki wiersz który dobrze się czyta. Poz.

Opublikowano

"trzeba to w rękach cię przeniosę
przez Alpy smutków kwiatów koszem"

Lewostronny wygibaniec słowny. Śmieszny.

Z koniczyną w następnym wersie rzecz ma się podobnie.

Tekścik ten to taki troszkę rymowany na siłę wierszowiec.

Słońca w odpowiedzi na pewno nie zobaczę, jak znam Autora :-)))))))))))))

Pozdrawiam.


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 To spojrzenie z różnych stron, bo pożądanie jest wstępem do wszystkiego co dalej, natomiast jest jedno przykazanie  o zabijaniu.  Dzięki za wpis i pozdrawiam
    • @Gosława ano, a wielkie potencjały czasami się kryją w takich ludziach, szkoda, że nie umieją się podzielić sobą, w jakiś rozsądny sposób:) @Migrena dziękuję, to tylko taka migaweczka :)
    • @hania kluseczka Masz odwagę być sobą i nie boisz się swoich uczuć. To naprawdę cenna cecha. Rozumiem, że mówisz o sytuacji, gdzie logika podpowiada "zakończ to", ale serce mówi coś innego. Widzę, że cenisz sobie te "długie początki" i dawanie szans, nawet gdy ktoś być może na nie nie zasługuje. Myślę, że nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na to, czy każdy początek musi mieć koniec. Czasami ta "gruba kreska" faktycznie jest potrzebna dla naszego własnego dobra. Ale czasami – i ty właśnie tak czujesz – warto dać kolejną szansę, bo potencjał żałowania zakończenia jest dla Ciebie większy niż ryzyko dalszego trwania w niedoskonałej relacji. Jedyne pytanie, które warto sobie zadać: czy dajesz kolejną szansę z nadziei na prawdziwą zmianę, czy z lęku przed żalem? Bo jeśli to drugie, to ten żal może przyjść tak czy inaczej – tylko później i być może głębszy. Ale ostatecznie to Twoje życie i Twoja relacja. Jeśli czujesz, że warto dać kolejny "długi początek" – to też jest odpowiedź. Ważne tylko, żebyś dbała o siebie. Co Ty sama czujesz – ta Twoja decyzja o kolejnej szansie, to jest wybór z nadziei czy z lęku? Właściwie to za bardzo nie znam się na związkach, teoretyzuję w tej chwili. Jestem ciągle w tym samym i chciałabym w nim pozostać do końca. Pozdrawiam.:)
    • @Alixx22 To bardzo poruszający wiersz. Nie chcę go interpretować, bo jest zbyt intymny, ale chciałem tylko zostawić małe, życzliwe słowo: to, co tutaj napisałaś, naprawdę czuć. I myślę, że nikt nie powinien próbować tego upraszczać. Życzę Ci dużo siły. Tylko tyle — i aż tyle.  Pozdrawiam serdecznie. 
    • @Amber fajnie, że spróbowałaś, erekcjato powinno mieć w zakończeniu, zwanym awersacją tylko dwa słowa, jakby co:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...